Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu kNurki

kNurki

4:05Album Budka Surfera 2025-09-11

Inne utwory od UNDA

  1. Banan
      2:47
  2. No i pyk!
      2:59
  3. Banan
      2:47
  4. CZY TO JUŻ MELANŻ??
      3:17
  5. Local Hero
      2:54
  6. Tłustep
      2:33
Wszystkie utwory

Inne utwory od Dr. Slalom

  1. Banan
      2:47
  2. No i pyk!
      2:59
  3. Banan
      2:47
  4. CZY TO JUŻ MELANŻ??
      3:17
  5. Tłustep
      2:33
  6. MAZURYAN
      4:20
Wszystkie utwory

Inne utwory od Prometh

  1. No i pyk!
      2:59
  2. Tłustep
      2:33
  3. Parsęta
      3:20
  4. Tłustep
      2:33
  5. Drzemeczka
      3:39
Wszystkie utwory

Inne utwory od krb

  1. Tłustep
      2:33
  2. Parsęta
      3:20
  3. RECAP
      2:12
  4. Tłustep
      2:33
Wszystkie utwory

Opis

Wokalista: UNDA

Wokalista: Dr. Slalom

Produkcja muzyczna: Prometh

Wokalista: krb

Kompozytor, autor tekstów, producent: Wojtek Dyda

Inżynier miksowania: Michał Ciechanowicz

Inżynier masteringu: Jakub Nowak

Autor tekstu: Kacper Stachura

Autor tekstu: Jakub Karbowiak

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

To jeszcze raz.
Jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz!
Wielki ciężar mojej głowy spowodował głębokie zanurzenie. Wokół otchłań ciemnej wody.
Każdy mililitr wybiera to ciśnienie. Sam nie wiem, czy jeszcze jestem zdrowy.
Może mnie wygnie, jak zrobię wynurzenie. Droga na górę wymaga dekompresji.
Nie wyskoczę na powierzchnię, dopóki nie będę pewien.
Tak bardzo chcę złapać znowu oddech, pomimo, że pływam z rebriderem. To powietrze nigdy nie było tak gorzkie.
Jeszcze chwila i naćpam się tlenem.
Jestem na wraku, ale nie chcę stać się wrakiem, więc odpuszczam odurzenie.
Swoją pływalność zmieniam na dodatnią -i zaczynam wynurzenie.
-Hydroksyzyna na czczo, na sto milifuty, żeby miło zacząć.
Jasno widzę skuty, ale ciśnie jasno kaszląć od tej chmury, bo dzisiaj nie gasną, ej. Uderzamy w miasto.
Po drodze same chamy, co nie mogą zasnąć. Pytają, czy coś mamy, może jakiś banknot?
Kiedy pływamy jak naleśnikowe ciasto. Wow! Dwadzieścia na język i gdzieś tam pomiędzy klawiszami sunę.
Sumienie nie męczy, w sumie nie ma tęczy. Czuję w sobie chmurę.
Czuję w sobie ten bit, zatkany pod kurek, bo za dużo emocji.
Za dużo to czuję. Jeśli chcesz, to dotknij. Nic nie obiecuję, ej.
Fala wysoka, a ja chcę w końcu wypłynąć, by mieli za perełkę mnie, w sensie za unikat.
Tylko pytanie, jak w głębinach pokazywać stilo, żeby nie skończyć tak jak wrak
Titanica? Kosmate myśli miewasz czasem.
Głowa już paruje, więc ratuję się wywczasem. Rzucam się na głęboką wodę i to bez kapoka.
Podczas gdy ty zamiast morza wybrałeś znowu swój basen na tarasie.
Płynie miasta.
Go deep and get high.
Na górze czeka pasja, ze skara tu.
Masz za co chwycić, kiedy zabraknie gruntów.

Obejrzyj teledysk UNDA, Dr. Slalom, Prometh, krb - kNurki

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam