Inne utwory od UNDA
Inne utwory od Dr. Slalom
Inne utwory od Prometh
Inne utwory od krb
Opis
Wokalista: UNDA
Wokalista: Dr. Slalom
Produkcja muzyczna: Prometh
Wokalista: krb
Kompozytor, autor tekstów, producent: Wojtek Dyda
Inżynier miksowania: Michał Ciechanowicz
Inżynier masteringu: Jakub Nowak
Autor tekstu: Kacper Stachura
Autor tekstu: Jakub Karbowiak
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
To jeszcze raz.
Jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz!
Wielki ciężar mojej głowy spowodował głębokie zanurzenie. Wokół otchłań ciemnej wody.
Każdy mililitr wybiera to ciśnienie. Sam nie wiem, czy jeszcze jestem zdrowy.
Może mnie wygnie, jak zrobię wynurzenie. Droga na górę wymaga dekompresji.
Nie wyskoczę na powierzchnię, dopóki nie będę pewien.
Tak bardzo chcę złapać znowu oddech, pomimo, że pływam z rebriderem. To powietrze nigdy nie było tak gorzkie.
Jeszcze chwila i naćpam się tlenem.
Jestem na wraku, ale nie chcę stać się wrakiem, więc odpuszczam odurzenie.
Swoją pływalność zmieniam na dodatnią -i zaczynam wynurzenie.
-Hydroksyzyna na czczo, na sto milifuty, żeby miło zacząć.
Jasno widzę skuty, ale ciśnie jasno kaszląć od tej chmury, bo dzisiaj nie gasną, ej. Uderzamy w miasto.
Po drodze same chamy, co nie mogą zasnąć. Pytają, czy coś mamy, może jakiś banknot?
Kiedy pływamy jak naleśnikowe ciasto. Wow! Dwadzieścia na język i gdzieś tam pomiędzy klawiszami sunę.
Sumienie nie męczy, w sumie nie ma tęczy. Czuję w sobie chmurę.
Czuję w sobie ten bit, zatkany pod kurek, bo za dużo emocji.
Za dużo to czuję. Jeśli chcesz, to dotknij. Nic nie obiecuję, ej.
Fala wysoka, a ja chcę w końcu wypłynąć, by mieli za perełkę mnie, w sensie za unikat.
Tylko pytanie, jak w głębinach pokazywać stilo, żeby nie skończyć tak jak wrak
Titanica? Kosmate myśli miewasz czasem.
Głowa już paruje, więc ratuję się wywczasem. Rzucam się na głęboką wodę i to bez kapoka.
Podczas gdy ty zamiast morza wybrałeś znowu swój basen na tarasie.
Płynie miasta.
Go deep and get high.
Na górze czeka pasja, ze skara tu.
Masz za co chwycić, kiedy zabraknie gruntów.