Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Parsęta

Parsęta

3:20Album Budka Surfera 2025-09-11

Inne utwory od UNDA

  1. Banan
      2:47
  2. No i pyk!
      2:59
  3. Banan
      2:47
  4. CZY TO JUŻ MELANŻ??
      3:17
  5. Local Hero
      2:54
  6. Tłustep
      2:33
Wszystkie utwory

Inne utwory od Gruby Mielzky

  1. Może mogłem
      4:00
  2. CMTB
      3:11
  3. Statyw
      3:23
  4. Bujam się
      3:44
  5. Mało
      3:02
  6. SMS
      2:35
Wszystkie utwory

Inne utwory od Pers

  1. CZY TO JUŻ MELANŻ??
      3:17
  2. CZY TO JUŻ MELANŻ??
      3:17
Wszystkie utwory

Inne utwory od Prometh

  1. No i pyk!
      2:59
  2. Tłustep
      2:33
  3. kNurki
      4:05
  4. Tłustep
      2:33
  5. Drzemeczka
      3:39
Wszystkie utwory

Inne utwory od krb

  1. Tłustep
      2:33
  2. kNurki
      4:05
  3. RECAP
      2:12
  4. Tłustep
      2:33
Wszystkie utwory

Inne utwory od MAZURYAN

  1. CZY TO JUŻ MELANŻ??
      3:17
  2. Local Hero
      2:54
  3. MAZURYAN
      4:20
  4. CZY TO JUŻ MELANŻ??
      3:17
  5. Drzemeczka
      3:39
Wszystkie utwory

Opis

Wokalista: UNDA

Wokalista: GRUBY MIELZKY

Wokalista: Pers

Produkcja muzyczna: Prometh

Wokalista: krb

Wokalista: MAZURYAN

Kompozytor, autor tekstów, producent: Wojtek Dyda

Inżynier miksu, autor tekstów: Michał Ciechanowicz

Inżynier masteringu: Jakub Nowak

Autor tekstu: Marcel Kowalski

Autor tekstu: Jakub Karbowiak

Autor tekstu: Tomasz Mielewski

Autor tekstu: Jan Mazur

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

To już nie te lata, by w plecaku nosić baton.
Goniliśmy temat na nogi komunikator. Chuj w te psy i chuj mi, co oni na to?
Na każdego tutaj w końcu trafi kolimator. Na ścianie pokoju rymy zapisuję kredą.
Naruszamy prawo, chociaż robimy na lewo. Wszystko dookoła jest zielone jak Wimbledon.
Tydzień temu ziomek furą pocałował drzewo, więc ścieli je na trumnę.
Każdy robi to, co musi, pożyje i umrze. Czasy były trudne.
W głowie nadal mrok, ale wszystko ok, um. . .
Jak Gigi świątek Wimbledon, a my siedzimy na Wendy i oby w zdrowiu chłopaku i oby pełny był belly. No to wrzuć kapcia w betlik.
Znowu buch, łapie chęting, Starsa gra w radiu w pętli, stary chłop sprawdza cennik i ni chuja się nie zgadza.
Chuj stój, dużo siana, a sąsiad ćpun, drugi to wariat, ale że jest to nie w Stanach zawinęli komuś wakat.
Chciał zgarnąć tylko bułę, a -do odjebania pajda.
-Cały czas myślałem, że życie mi daje fory, ale całe ciało chłonęło ten syf przez pory.
Konam, bo to, co świeciło, utraciło swój koloryt. Chcę zobaczyć chmury, ale ciągnie mnie do nory.
Cały czas myślałem, że życie mi daje fory, ale całe ciało chłonęło ten syf przez pory.
Konam, bo to, co świeciło, utraciło swój koloryt. Chcę zobaczyć chmury, ale ciągnie mnie do nory.
Oh, bo przyjdę dziecko wciąż, a oczekują, że będę to dźwigał jak mąż.
Kiedy plują, ja nie spinam już łeb, ale nadal motywują do schowania się w kąt. Co miało miejsce to PTSD.
Pierdolone testowanie się, jak jesteś dzieckiem. Niby dorastajesz prędzej, ale to bez sensu.
No bo na co małolatom nasza ilość wesmie? Oh, co nie zabije, to połamie kości.
Tata bije tylko z troski, a potem pościg. Najpierw na łeb, potem na szyję, by byli dorośli.
Czasu nie ma, póki żyję przelewam mądrości. Yo!
Szkoda, że wie chuja. Na głowie trzyma szczura, jakby robił ratatuja.
Nieważne, kto na sterach siedzi, czy to buda, czy wóda. Tak się nie uda.
Otwieram klasę myśli i widzę w nim parsentę schowaną głęboko w kołobrzeskim odmęcie. Co za wrogie przejęcie! Ej, dajcie tą magentę. Brak mocy tam wracać.
Gdzie jest pierdolnięcie? Dajcie się zatopić w jego atucie i względzie.
Odpaleni razem uprawiamy kosmiczne zajęcie.
Przykro, że jak boli, spierdalamy jest, gdzie wejdzie, ale dla batoli w sercu specjalne miejsce.
Ej, weźcie, nie oceniajcie. Bardzo lubię chemię, chociaż trzy poprawki, to weszła głęboko w serce.
Czasem za chuje obiecuję, gleby nie będzie.
Nie podchodź do mnie skręcie, się -nie przetnę.
-Pod szarym niebem czuć tylko zielony zapach. Co by ci nie gadali, uwierz, że to nie jest matcha.
Każdy ziomal żył w bloku na ostatnim piętrze lokum, bo tu najbliżej do gwiazd.
No i to bez żadnych lotów. Każdy piątek to był syf, after syf, after syf, gdzieś po lasach.
Także flex albo swag, albo drift to dziś banał.
Każdy homie, każdy braszki ma mieć spokój na -bani. Wyjebiemy kiry w górę a la kankan.
-Cały czas myślałem, że życie mi daje fory, ale całe ciało chłonęło ten syf przez pory.
Konam, bo to, co świeciło, utraciło swój koloryt. Chcę zobaczyć chmury, ale ciągnie mnie do nory.
Cały czas myślałem, że życie mi daje fory, ale całe ciało chłonęło ten syf przez pory.
Konam, bo to, co świeciło, utraciło swój koloryt. Chcę zobaczyć chmury, ale ciągnie mnie do nory.

Obejrzyj teledysk UNDA, Gruby Mielzky, Pers, Prometh, krb, MAZURYAN - Parsęta

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam