Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Странные виденья в сумеречной зоне. Белый шум помех в моём внутреннем диапазоне.
Странные виденья в сумеречной зоне. Белый шум помех в моём внутреннем диапазоне.
Где засыпал минарет и песок, а вода была горька, как полынь.
Через пепел догоревших лесов, по барханам бесконечных пустынь. Между берегов чужих ты дай мне путь!
В том, что заблудал, тут некого винить.
Пусть поможет с курсом мне хоть кто-нибудь, протянись во тьме путеводная нить.
И пусть нас встретит мрак, вереницей дни летят, года.
Перебитых слов канат, ты просто дай мне знак, куда?
Ты просто дай мне знак.
Ты просто дай мне знак. Я живой, пока живой, беды смоет, как волной.
Пусть окольною тропой к свету выйдем мы с тобой.
Там, где тьма, там, где боль, там, где мир идёт войной. Пусть окольною тропой к свету выйдем мы с тобой.
Там, где больше нет ни гидов, ни карт, мы проложим заново свой маршрут. Пусть тревожно, но иначе никак.
Дай мне знак, я большего не прошу. Между берегов чужих ты дай мне путь!
В том, что заблудал, тут некого винить.
Пусть поможет с курсом мне хоть кто-нибудь, протянись во тьме путеводная нить.
Я живой, пока живой, беды смоет, как волной.
Пусть окольною тропой к свету выйдем мы с тобой. Там, где тьма, там, где боль, там, где мир идёт войной.
Пусть окольною тропой к свету выйдем мы с тобой.
Путь извилист и каменист, собирая в кучу всё, как экуменист.
Под своим контролем палим силы воли, только так и можно не соваться вниз. Где-то там за пирамид терриконами мы идём вперёд не за рекордами.
Никогда не зная, что там впереди, всё, что нужно - небольшой ориентир.
И пусть нас встретит мрак, вереницей дни летят, года.
Перебитых слов канат, ты просто дай мне знак.
Я живой, пока живой, беды смоет, как волной. Пусть окольною тропой к свету выйдем мы с тобой.
Там, где тьма, там, где боль, там, где мир идёт войной.
Пусть окольною тропой к свету выйдем мы с тобой.
Просто дай мне знак.
Просто дай мне знак.
Просто дай мне знак.
Дай мне знак, дай мне знак!
Tłumaczenie na język polski
Dziwne wizje w strefie mroku. Biały szum zakłóceń w moim zasięgu wewnętrznym.
Dziwne wizje w strefie mroku. Biały szum zakłóceń w moim zasięgu wewnętrznym.
Gdzie minaret był pokryty piaskiem, a woda była gorzka jak piołun.
Przez popiół spalonych lasów, wzdłuż wydm niekończących się pustyń. Pomiędzy brzegami obcych, daj mi drogę!
Nie ma nikogo, kogo można winić za to, że się zgubił.
Niech chociaż ktoś mi pomoże w kursie, rozciągnie nić przewodnią w ciemności.
I niech powita nas ciemność, dni i lata płyną sznurkiem.
Przerwane słowa lina, tylko daj mi znak, gdzie?
Po prostu daj mi znak.
Po prostu daj mi znak. Żyję, póki żyję, kłopoty będą zmywane jak fala.
Pozwól ty i ja pójść okrężną drogą do światła.
Gdzie jest ciemność, gdzie jest ból, gdzie świat toczy wojnę. Pozwól ty i ja pójść okrężną drogą do światła.
Tam, gdzie nie ma już przewodników ani map, utworzymy naszą trasę od nowa. Może to być niepokojące, ale nie ma innego wyjścia.
Daj mi znak, nie proszę o nic więcej. Pomiędzy brzegami obcych, daj mi drogę!
Nie ma nikogo, kogo można winić za to, że się zgubił.
Niech chociaż ktoś mi pomoże w kursie, rozciągnie nić przewodnią w ciemności.
Żyję, póki żyję, kłopoty będą zmywane jak fala.
Pozwól ty i ja pójść okrężną drogą do światła. Gdzie jest ciemność, gdzie jest ból, gdzie świat toczy wojnę.
Pozwól ty i ja pójść okrężną drogą do światła.
Ścieżka jest kręta i kamienista, skupiając wszystko niczym ekumenista.
Używamy naszej siły woli pod naszą kontrolą i tylko w ten sposób możemy pozostać na uboczu. Gdzieś za stosami piramid posuwamy się do przodu nie dla rekordów.
Nigdy nie wiesz, co cię czeka, potrzebujesz tylko odrobiny wskazówek.
I niech powita nas ciemność, dni i lata płyną sznurkiem.
Przerwane słowa lina, tylko daj mi znak.
Żyję, póki żyję, kłopoty będą zmywane jak fala. Pozwól ty i ja pójść okrężną drogą do światła.
Gdzie jest ciemność, gdzie jest ból, gdzie świat toczy wojnę.
Pozwól ty i ja pójść okrężną drogą do światła.
Po prostu daj mi znak.
Po prostu daj mi znak.
Po prostu daj mi znak.
Daj mi znak, daj mi znak!