Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
На небо рухне вітром знімаючи хмари в пил, та я вкрита пилом картина в тій квартирі.
Як мені дихать?
Куди ділись сили?
Будеш тримати за руку, поряд залишишся, чи в прірву штовхнеш, а сам, сам туманом розсієшся.
Білим суцільним, густим осіннім.
Білим суцільним вийдемо з трьох метрів п'ятдесят, впадеш на мої коліна і не даси рухатися.
Густим осіннім загубишся серед хмар. Шкода, не можу так само і я.
Сіре небо в суму, сніг на голову, перевернутий ранок, знову новини і сум. Місто радості, місто ран моїх. Як мені дихать?
Куди ділись сили?
Будеш тримати за руку, поряд залишишся, чи в прірву штовхнеш, а сам, сам туманом розсієшся.
Білим суцільним, густим осіннім.
Білим суцільним вийдемо з трьох метрів п'ятдесят, впадеш на мої коліна і не даси рухатися.
Густим осіннім загубишся серед хмар.
Шкода, не можу так само і я.
Tłumaczenie na język polski
Wiatr wzniesie się ku niebu, rozmieniając chmury w pył, a ja jestem zakurzonym obrazem w tym mieszkaniu.
Jak oddychać?
Gdzie podziały się siły?
Czy chwycisz mnie za rękę, zostaniesz przy mnie, czy zepchniesz w otchłań, a sam rozpłyniesz się we mgle.
Jednolita, biała, gęsta jesień.
Wyjdziemy z trzech pięćdziesięciu metrów w białej bryle, upadniesz mi na kolana i nie pozwolisz mi się ruszyć.
Zgubisz się w gęstych jesiennych chmurach. Szkoda, ja też nie mogę.
Szare niebo w smutku, śnieg na głowie, poranek do góry nogami, nowości i znowu smutek. Miasto radości, miasto moich ran. Jak oddychać?
Gdzie podziały się siły?
Czy chwycisz mnie za rękę, zostaniesz przy mnie, czy zepchniesz w otchłań, a sam rozpłyniesz się we mgle.
Jednolita, biała, gęsta jesień.
Wyjdziemy z trzech pięćdziesięciu metrów białą bryłą, upadniesz mi na kolana i nie pozwolisz mi się ruszyć.
Zgubisz się w gęstych jesiennych chmurach.
Szkoda, ja też nie mogę.