Inne utwory od Aleshen
Inne utwory od Kamil
Opis
Wokal: Aleshen
Wokal: Kamil
Producent: ggweely
Programista: ggweely
Autor tekstu: Aleksander Robert Hatem
Autor tekstów: BBC Kamill
Kompozytor: Kamil Tobor
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Nie chcę wyjść z tego. One są martwe. Nie potrafię zaufać jej.
W oku za dużo zła mnie naprawdę. Nie chcę wyjść z tego. One są martwe.
Dopiero w czarnych okularach widzę prawdę. Nie chcę wyjść stąd jak z aftera. Nawet lepiej nie zaczynam.
Wpadłem w pułapkę szukając sensu. Kundę boli vida. Siedzą na dupie jak auto bez kół.
Chcieliby młodych brać do testów. Jak West bez snu, jak jestem bez tchu.
Bez snu, jak jestem bez słów. Best hu-- u nas bez restu. Nie zatrzyma nikt tej karuzeli.
Teraz to jest nasze, kiedyś oni mieli to. Nikt nie zawija, cała ośka mieli.
Nie jesteś z nami, jak dotykasz ziemi. Jak nie wierzyli, to im pokażemy.
Wezmę jego bitch i wiem, że poka zemi. Kolejny buch, unoszę się ponad ziemi.
Kolejny luz, robię szkołę w akademii. Kolejny team. Chyba, że zucha strzeli. Daję jej nickname.
Mówię jej Emmy. Zrobi to wszystko. Wie co się ceni. Mhm. Robię tą sukę jak semmi.
Szanowny wczoraj, ale dalej underrated. Niedoceniony, dalej underrated.
Nie chcę liczyć czasu. Chcę na łapie AP. Nie wychodzę z koła. Dalej robię backflip.
Już dawno minęły się ze mną siódemki. Jak będzie trzeba, ojebiemy MB.
Jak będzie trzeba, to zrobimy plan B. Lepiej nie pytaj, jak chcesz całe zęby.
Nie wie nic mądrego, a nie zamknie gęby. Odjebałem lipę. Sam płacę za błędy.
Kolejny gibon wysoko jak łembi. Kolejny łyk. Jebie mi się błonnik.
Tyle bólu u mnie w klacie, nie mogę mu dać dojść do głowy. Dajcie coś, po czym odlecę.
Mała tabletka jak tryb samolotowy. Świecą mi się oczy jak chodzi o becel.
Wszystko, co mam, sam musiałem zdobyć. Mój ziomal cały czas na aptece, by z tego wyjść.
Ten nie jest gotowy. Nie chcę wyjść z tego. One są martwe. Nie potrafię zaufać jej.
W oku za dużo zła mnie naprawdę. Nie chcę wyjść z tego. One są martwe.
Dopiero w czarnych okularach widzę prawdę. Nie chcę wyjść stąd jak z aftera.
Nie wiem, co było naprawdę, ale pamiętam, co było na pewno.
Wiem, że to dla nich było zabawne, że teraz chcą to zobaczyć od wewnątrz. Wiem, że od zawsze stawiam na prawdę.
Lecę na poster jak Anthony Edwards. Mała jej skóra jak karmel. Zrobiła ci expose.
Kurdo, hoe, jedzie dos. Te pieniądze. Stara rana. Naprawdę mi wisi, czy oni to wiedzą.
Serio. Naprawdę nie chciałem jej kłamać. To daje mi expa jak PVP event.
I bez czapy nie chciałem jej ręki, skoro najlepiej robiła to bez rąk.
Rozpływam się jak m-m-m, kiedy przyśpiesza mi tętno.
Młoda coś mówi, że sentyment, kiedy w mojej głowie tylko setki emki. Gdzie jestem? Dalej utkwiony w bagnie.
One day, one track i nie sprawdzam prevki. Ja dalej ten sam wariat. Dalej oczyszczamy stolik.
Dalej kręcę to jak psychol. Dalej nie chce nikt stąd wyjść. Nie chcę wyjść z tego.
One są martwe. Nie potrafię zaufać jej. W oku za dużo zła mnie naprawdę.
Nie chcę wyjść z tego. One są martwe. Dopiero w czarnych okularach widzę prawdę.
Nie chcę wyjść stąd jak z aftera.