Inne utwory od Jeff Buckley
Opis
Kompozytor, gitara, wykonawca towarzyszący, wokal, autor tekstów, inżynier dźwięku: Jeff Buckley
Inżynier miksowania: Thom Cadley
Inżynier miksowania: Michael J. Clouse
Inżynier miksowania: Mary Guibert
Asystent inżyniera: Jim Caruana
Asystent inżyniera: Joe Lizzi
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Don't you wanna let go of your heart?
Or you'll resist the beds of bliss
Fortune makes fools of us all
My dear materialista, silence was insane
Parting was mutual
Don't you want the rocket to rock out?
There's room for us both to fly
Tell the man I'm never coming back again
Tell the man I'm never coming back again
Why should you notice at all?
Gone again beside you, we fall
Down to the sea out of the skies
Of gold cards and casualties
I have only come to see you shine
Feminine smiles, the right side is wise, more than I
Wanna be your lover
Lipstick my name across your mirror
Blood red with flake gunshot glitter
And be one with all you disown in your young life
You paranoia politician diva
Girl, you paranoia politician diva
Wanna let go of your heart?
Left behind a hypnotizing swirl
The semi's left behind
Don't you want the rocket to rock?
There's room for both us to fly
Same show everyday, you don't have to blow up in the sky
So I just came from his town
Left my coins behind
Maybe some poor clone's will probably buy himself a line
Why should you care if I crash your affair?
Why should you notice me? I really wanna see you shine
I wanna be your lover
Lipstick my name 'cross your mirror
Now, be one with all you disown
True love has come to us all
Blinded by the flame, right side smiles
Organized male, organized silence was insane
The parting was mutual the moment I became
A paranoia politician diva
Paranoia politician diva
Yeah, a paranoia politician diva
Oh, a paranoia politician diva
Diva, diva, diva, diva
Tłumaczenie na język polski
Nie chcesz puścić swojego serca?
Albo będziesz opierać się łożom błogości
Fortuna robi z nas wszystkich głupców
Mój drogi materialisto, cisza była szaleństwem
Rozstanie było wzajemne
Nie chcesz, żeby rakieta wystartowała?
Jest miejsce dla nas obu i możemy latać
Powiedz temu mężczyźnie, że nigdy więcej nie wrócę
Powiedz temu mężczyźnie, że nigdy więcej nie wrócę
Dlaczego w ogóle warto to zauważać?
Znów odeszliśmy obok ciebie, upadamy
Do morza z nieba
O złotych kartach i ofiarach
Przyszedłem tylko po to, żeby zobaczyć, jak błyszczysz
Kobiece uśmiechy, prawa strona jest mądra, bardziej niż ja
Chcę być twoim kochankiem
Pomaluj szminką moje imię na lustrze
Krwawa czerwień z płatkami brokatu
I bądź jednym ze wszystkim, czego się wypierasz w swoim młodym życiu
Ty paranoiczna diwo polityczna
Dziewczyno, ty paranoiczna diwa polityczna
Chcesz puścić swoje serce?
Pozostawił po sobie hipnotyzujący wir
Półfinał zostaje w tyle
Nie chcesz, żeby rakieta się kołysała?
Jest miejsce dla nas obu i możemy latać
Codziennie ten sam program, nie musisz wysadzać w powietrze
Właśnie wróciłem z jego miasta
Zostawiłem monety
Może jakiś biedny klon prawdopodobnie kupi sobie linię
Dlaczego powinno cię obchodzić, że zniszczę twój romans?
Dlaczego warto mnie zauważyć? Naprawdę chcę zobaczyć, jak błyszczysz
Chcę być twoim kochankiem
Szminka „Moje imię” przecina twoje lustro
Teraz bądźcie jedno ze wszystkim, czego się wypieracie
Prawdziwa miłość przyszła do nas wszystkich
Oślepiona płomieniem, prawa strona się uśmiecha
Zorganizowany mężczyzna, zorganizowane milczenie było szaleństwem
Rozstanie było wzajemne w chwili, gdy się stałem
Paranoiczna diwa polityczna
Paranoiczna diwa polityczna
Tak, paranoiczna diwa polityczna
Och, paranoiczna diwa polityczna
Diwa, diwa, diwa, diwa