Inne utwory od KAFFKIEZ
Opis
Producent: Johann Seifert
Kompozytor: Johannes Eisner
Kompozytor: Johannes Gottwald
Kompozytor: Johann Seifert
Autor tekstów: Johannes Eisner
Autor tekstów: Johannes Gottwald
Autor tekstów: Johann Seifert
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Wir sitzen beide vorn im leeren Glas. Der Kopf ist lang schon taub, die Lichter an.
Wir haben alle Kippen aufgeraucht. Mein allerletzter Schein liegt an der
Bar.
Es läuft zum dritten Mal der letzte Song. Das Leergut klirrt im Hintergrund im
Takt.
Und keiner von uns beiden traut sich, irgendwas zu sagen. Ich trau mich in der
Stille nicht zu fragen: Kommst du noch mit zu mir?
Was haben wir zu verlieren? Es ist schon kurz vor vier.
Was soll jetzt noch passieren? Kommst du mit zu mir?
Hast du noch Zeit?
Hast du noch Zeit?
Kommst du noch mit zu mir? Was soll uns schon passieren?
Ich hab ewig Zeit. Verpasst die erste Straßenbahn.
In den Schaufenstern brennt langsam buntes Licht.
Wir stehen wie festgewachsen hier, obwohl wir beide endlos frieren.
Meine Lippen sammeln ihren Mut, knapp die Leine, lass der Frage freien Lauf.
Meine Zunge löst die Stille auf, kann dir endlich sagen, was ich denk.
Kommst du noch mit zu mir?
Was haben wir zu verlieren? Es ist schon kurz vor vier.
Was soll jetzt noch passieren? Kommst du mit zu mir?
Hast du noch Zeit?
Hast du noch Zeit?
Kommst du noch mit zu mir? Was soll uns schon passieren?
Ich hab ewig Zeit.
Ich hab noch ewig.
Ich hab noch ewig. Ich hab, ich hab, ich hab noch ewig.
Hast du noch Zeit?
Hast du noch Zeit?
Kommst du noch mit zu mir? Was soll uns schon passieren?
Ich hab ewig Zeit. Hast du noch
Zeit?
Hast du noch Zeit?
Kommst du noch mit zu mir? Was soll uns schon passieren?
Ich hab ewig Zeit. Hast du noch
Zeit?
Tłumaczenie na język polski
Oboje siedzimy przed pustą szklanką. Głowa jest odrętwiała od dłuższego czasu, światła są włączone.
Wypaliliśmy wszystkie niedopałki. Moja ostatnia uwaga dotyczy
Bar.
Ostatnia piosenka grana jest po raz trzeci. W tle brzęczą puste butelki
takt.
I żadne z nas nie ma odwagi nic powiedzieć. Odważę się na to
Nie pytaj w milczeniu: Czy nadal idziesz ze mną?
Co mamy do stracenia? Jest już prawie czwarta.
Co jeszcze ma się teraz wydarzyć? Idziesz ze mną?
Czy masz jeszcze czas?
Czy masz jeszcze czas?
Nadal idziesz ze mną? Co powinno się z nami stać?
Mam na zawsze. Spóźniłem się na pierwszy tramwaj.
W witrynach sklepów powoli płoną kolorowe światełka.
Stoimy tutaj, jakbyśmy byli zamrożeni, mimo że oboje byliśmy nieskończenie zmarznięci.
Moje usta zbierają się na odwagę, zaciskają smycz, pozwalają płynąć pytaniu.
Mój język rozpuszcza ciszę i wreszcie mogę powiedzieć Ci, co myślę.
Nadal idziesz ze mną?
Co mamy do stracenia? Jest już prawie czwarta.
Co jeszcze ma się teraz wydarzyć? Idziesz ze mną?
Czy masz jeszcze czas?
Czy masz jeszcze czas?
Nadal idziesz ze mną? Co powinno się z nami stać?
Mam na zawsze.
Wciąż mam na zawsze.
Wciąż mam na zawsze. Mam, mam, mam na zawsze.
Czy masz jeszcze czas?
Czy masz jeszcze czas?
Nadal idziesz ze mną? Co powinno się z nami stać?
Mam na zawsze. Nadal to masz
Czas?
Czy masz jeszcze czas?
Nadal idziesz ze mną? Co powinno się z nami stać?
Mam na zawsze. Nadal to masz
Czas?