Inne utwory od Tu Otra Bonita
Opis
Producent: Álvaro
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Fuego, ella quiere fuego.
Y que llueva tanto entre sus piernas, se hizo un charco que era denso como el barro.
Porque vivir sin vivir no es vivir. Que den por culo al te quiero.
Porque vivir sin vivir no es vivir. Vamos a correr sin miedo.
Leña, tú me pides leña.
Si miro tu culo, mi invierno se hace verano. Dos caricias y me empalmo.
Porque vivir sin vivir no es vivir. Que den por culo al te quiero.
Porque vivir sin vivir no es vivir. Vamos a correr sin miedo, miedo.
Me avalancho encima de ti.
Como un animal en celo me avalancho encima de ti.
Que yo te voy a dar pa'l pelo, que vas a llegar al cielo como vuela un colibrí.
Ni caso a la gente que dice que estoy enfermo, que me han quitao' la medicina y me han recetao' tus besos.
Tengo un corazón que late al ritmo del chocolate.
Me he quedado ciego y tonto de lo fuerte de este polvo.
¿Qué es lo que tendrán mis huesos? Que has quitao' hasta el pellejo.
Te has pasao' la noche aullando entre gemidos y fandango.
Porque vivir sin vivir no es vivir. Que den por culo al te quiero.
Porque vivir sin vivir no es vivir.
Vamos a correr sin miedo, miedo.
Me avalancho encima de ti.
Como un animal en celo me avalancho encima de ti.
Que yo te voy a dar pa'l pelo, que vas a llegar al cielo como vuela un colibrí.
Alto, levanta las manos.
Vengo a robar tus besos, tus caricias, tus secretos, que se está acabando el tiempo y me estoy haciendo viejo.
Y he venido a robar tus besos, tus caricias, tus secretos.
Yo elegí esta puta vida. Puta, puta, puta vida.
Puta, puta, puta vida. Puta, puta, puta vida. Puta, puta, puta vida.
Puta, puta, puta vida. Puta, puta, puta vida.
Puta, puta, puta vida.
Tłumaczenie na język polski
Ogień, ona chce ognia.
A kiedy między jego nogami padało tak dużo, że kałuża robiła się gęsta jak błoto.
Bo życie bez życia to nie życie. Kurwa, kocham cię.
Bo życie bez życia to nie życie. Biegajmy bez strachu.
Drewno opałowe, prosisz mnie o drewno opałowe.
Jeśli spojrzę na twoją dupę, moja zima zamienia się w lato. Dwie pieszczoty i robię się twardy.
Bo życie bez życia to nie życie. Kurwa, kocham cię.
Bo życie bez życia to nie życie. Biegnijmy bez strachu, strachu.
Spływam na ciebie lawiną.
Jak zwierzę w upale, spadam na ciebie lawiną.
Że sprawię ci przykrość, że dosięgniesz nieba niczym koliber.
Nie zwracam uwagi na ludzi, którzy mówią, że jestem chora, że zabrali mi lekarstwa i przepisali Twoje całusy.
Mam serce, które bije w rytm czekolady.
Oślepłem i ogłupiłem od siły tego pyłu.
Co będą miały moje kości? Że zdjąłeś nawet skórę.
Spędziłeś noc wyjąc pomiędzy jękami i fandango.
Bo życie bez życia to nie życie. Kurwa, kocham cię.
Bo życie bez życia to nie życie.
Biegnijmy bez strachu, strachu.
Spływam na ciebie lawiną.
Jak zwierzę w upale, spadam na ciebie lawiną.
Że sprawię ci przykrość, że dosięgniesz nieba niczym koliber.
Zatrzymaj się, podnieś ręce.
Przychodzę kraść wasze pocałunki, wasze pieszczoty, wasze sekrety, bo czas ucieka, a ja się starzeję.
I przyszedłem ukraść twoje pocałunki, twoje pieszczoty, twoje sekrety.
Wybrałem to pieprzone życie. Kurwa, kurwa, życie kurwy.
Kurwa, kurwa, życie kurwy. Kurwa, kurwa, życie kurwy. Kurwa, kurwa, życie kurwy.
Kurwa, kurwa, życie kurwy. Kurwa, kurwa, życie kurwy.
Kurwa, kurwa, życie kurwy.