Inne utwory od Fardi
Inne utwory od Kambulat
Opis
Kompozytor: Korczakow Bogdan Nikołajewicz.
Autor tekstu: Samedow Fardi
Autor tekstu: Alibekov Kambulat
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
С ним разговаривать. Потому что ты каждый день приходишь, сидишь.
А где каждый с налоговой сходит, ёбаный в рот, ко мне на хату приходит, он мне сам лично, а я сейчас, братан, разрыв там. Ты не понимаешь, что-
Я знаю, что ты скажешь, для тебя меланхолично.
Отсеял ялевых людей, главное гармонично. Начал писать я изнутри, отчего непривычно.
Приносит cash теперь, в бардачке всегда есть наличка.
Задумывался наперед о финансовой части, кто-то хуйню сморозит о том, что не в бабках счастье.
Математично любил делать умножение, всегда любил из вертикальной раз, два, три решения.
И ты не знаешь, кто я, не знаком со мной лично. Зачем весь нарожен? Может, по-своему так неприлично.
Не нужно провоцировать, отключусь я эпично.
Я не конфликтный, но шапалом отправлю споточного. Ведь не особо люблю торговать углом публично.
И свою важность пытаются показать на лице артисты, блогеры, актеры, даже журналисты, включая не по своей воле троллинг иронично. Тянет туда, где степи.
Тянет туда, где людей нет.
Тянет туда, где берег. Горы, воздух, дикий ветер.
Эй, там, где есть горы, мы пьем чай каждый день, траем коры. Тянет туда по-любому.
Но в городских территориях крутим игру, мониторим.
Мы как тигры в игре, не чувствуем силы из них.
Если тебе нужен стиль, то дай мне этот G-стиль.
Абсолютно любой расклад, мы с него ловим азарт.
Раскатаю шесть-пять, со свистом уйду в закат.
Эй, туда, где Каспия волны, тянет жестко. Где воздух горный, тянет жестко.
Где дом родной, тянет жестко. Там, где я родился, зову в гости.
Туда, где волны, тянет жестко.
Где воздух горный, тянет жестко.
Где дом родной, тянет жестко. Там, где я родился, зову в гости.
Тянет туда, где степи.
Тянет туда, где людей нет.
Тянет туда, где берег.
Горы, воздух, дикий ветер.
Да, короче, никто и за ложку не дает, ёбаный в рот.
Tłumaczenie na język polski
Porozmawiaj z nim. Ponieważ przychodzisz i siadasz każdego dnia.
A jak wszyscy idą do urzędu skarbowego, pieprzą się w gębę, przychodzą do mnie do domu, on mi to osobiście mówi i teraz, bracie, tam jest luka. Nie rozumiesz tego-
Wiem, co powiesz, to dla ciebie melancholijne.
Wyeliminowałem leniwych ludzi, najważniejsze było zrobić to harmonijnie. Zacząłem pisać od środka i dlatego jest to niezwykłe.
Teraz przynosi gotówkę, zawsze jest w schowku.
Myślałem z wyprzedzeniem o części finansowej, ktoś by powiedział coś szalonego o tym, że szczęście nie leży w pieniądzach.
Matematycznie uwielbiał mnożenie, zawsze uwielbiał rozwiązania pionowe: jedno, dwa, trzy.
I nie wiesz kim jestem, nie znasz mnie osobiście. Dlaczego wszyscy się rodzą? Może na swój sposób jest to takie nieprzyzwoite.
Nie ma potrzeby prowokować, strasznie zemdleję.
Nie jestem w konflikcie, ale wyślę pryszczatego jako chapala. W końcu nie lubię handlować kątami w miejscach publicznych.
A artyści, blogerzy, aktorzy, a nawet dziennikarze starają się pokazać swoją wagę na twarzy, w tym ironicznie trollując wbrew swojej woli. Ciągnie się tam, gdzie są stepy.
Ciągnie Cię w miejsca, gdzie nie ma ludzi.
Ciągnie tam, gdzie jest brzeg. Góry, powietrze, dziki wiatr.
Hej, tam gdzie są góry, tam codziennie pijemy herbatę, nacieramy korę. W każdym razie mnie tam ciągnie.
Ale na obszarach miejskich gramy w tę grę i monitorujemy ją.
Jesteśmy jak tygrysy w grze, nie czujemy ich siły.
Jeśli potrzebujesz stylu, daj mi ten styl G.
Absolutnie każdy scenariusz, czerpiemy z niego emocje.
Wypuszczę sześć lub pięć i pójdę gwiżdżąc w stronę zachodu słońca.
Hej, tam, gdzie są fale kaspijskie, ciągną mocno. Tam, gdzie panuje górskie powietrze, jest ono surowe.
Gdzie jest dom, jest ciężko. Tam, gdzie się urodziłem, zapraszam do odwiedzenia.
Tam, gdzie są fale, siła przyciągania jest silna.
Tam, gdzie panuje górskie powietrze, jest ono surowe.
Gdzie jest dom, jest ciężko. Tam, gdzie się urodziłem, zapraszam do odwiedzenia.
Ciągnie się tam, gdzie są stepy.
Ciągnie Cię w miejsca, gdzie nie ma ludzi.
Ciągnie tam, gdzie jest brzeg.
Góry, powietrze, dziki wiatr.
Tak, krótko mówiąc, nikt nie daje pieniędzy za łyżkę, do cholery.