Inne utwory od Ямыч Восточный Округ
Opis
Wydano: 07.11.2025
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Искал тебя в толпе очарованных глаз
Давил на газ ночью вдоль одиноких трасс
Снова много пил, курил и мутил
Вел себя как уебан, где-то как Мразь
Ща готов тебя украсть хоть на край света
Кожа, тонер, тонкие сигареты
Каблуки, платье синее, авто ретро
Старая кассета, из колонок кредо
Я тебе так предан, я тебе так вреден
Никогда бы не подумал, что друг друга встретим
Нас морозит чем-то холодное лето
Снова будем пускать кольца и греться под пледом
Делаю три к ряду и думаю об этом
Я заеду если че наверное в среду
Или в четверг вечером случайно встречу
Ведь я искал тебя походу вечно
Я ищу тебя в толпе пустыми глазами
Знают только небеса
Что между нами
Я ищу тебя опять
Только напрасно
Просто так тебя обнять
И 200 на красный
Дым сигарет уже давно не лечит
И до тебя было гораздо легче
Твоя любовь это бесчеловечное
Но сука сладкое увечье
Слетит одежда погаснут свечи
Ты помнишь мы на балконе в тумане
И как с порога хватал меня за волосы
И жадно в губы
Однажды все это меня погубит
Но лучше так
Чем тебя никогда не будет
И знаешь все эти годы я проезжая мимо твоих окон
Так хотела тебя встретить
Просто посмотреть в глаза
Но я так не хочу назад
Поэтому давай по тормозам
Слышишь давай по тормозам
Я ищу тебя в толпе пустыми глазами
Знают только небеса
Что между нами
Я ищу тебя опять
Только напрасно
Просто так тебя обнять
И 200 на красный
Tłumaczenie na język polski
Szukałem Cię w tłumie zaczarowanych oczu
Wciskany gaz nocą na samotnych drogach
Znów dużo pił, palił i upijał się
Zachowywał się jak skurwiel, gdzieś jak szumowina
Jestem gotowy ukraść cię na krańce ziemi
Skóra, toner, cienkie papierosy
Obcasy, niebieska sukienka, samochód retro
Stara kaseta z głośników Credo
Jestem ci tak oddany, że jestem dla ciebie taki szkodliwy
Nigdy nie myślałam, że się spotkamy
Coś zimnego lata nas zamraża
Jeszcze raz rzucimy pierścionki i ogrzejemy się pod kocem
Robię trzy z rzędu i myślę o tym
Wpadnę prawdopodobnie w środę
Albo spotkam Cię przypadkiem w czwartek wieczorem
W końcu szukałem cię od zawsze
Szukam Cię w tłumie pustymi oczami
Tylko niebo wie
Co jest między nami
Znowu cię szukam
Tylko na próżno
Tylko po to, żeby cię tak przytulić
I 200 na czerwono
Dym papierosowy już nie leczy
A przed tobą było dużo łatwiej
Twoja miłość jest nieludzka
Ale suka jest słodką kontuzją
Ubrania spadną, a świece zgasną.
Pamiętacie, jak byliśmy na balkonie we mgle?
I jak od progu chwycił mnie za włosy
I chciwie na ustach
Pewnego dnia to wszystko mnie zniszczy
Ale tak jest lepiej
Kim nigdy nie będziesz
I wiesz, przez te wszystkie lata przejeżdżałem obok twoich okien
Tak bardzo chciałem cię poznać
Po prostu spójrz w swoje oczy
Ale naprawdę nie chcę wracać
Więc zwolnijmy
Słyszysz, jak naciskam hamulce?
Szukam Cię w tłumie pustymi oczami
Tylko niebo wie
Co jest między nami
Znowu cię szukam
Tylko na próżno
Tylko po to, żeby cię tak przytulić
I 200 na czerwono