Inne utwory od Prykson Fisk
Inne utwory od Emek
Opis
Producent: Emek Kompozytor: Maciej Młynarczyk. Autor tekstu: Aleksandr Antoszuk Inżynier miksu: Prickson Fisk Inżynier miksu: Emek Inżynier masteringu: Emek Wokal: Aleksandr Antoszuk Perkusja: Maciej Młynarczyk
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Rozpoczynam dzień od spliffa. Mów mi PF Group. Głód Godzila jak King Ghidorah.
Ciągle ciężki gnój. Się w to wbijam jak Matt Milan. Krążę w pętli słów.
Stąpam wolno tu co chwila pęka cienki lód. Jebać twój fancy strój, ziomek.
W chuju mam twój prestiż. To MC PF Group. Rządzę tu z mojej latferii.
Wrzucam Death Band na full. Maluję słowem jak Jack Kirby. Tu masz headbang jak chuj.
Special Herbs na rolce fat spliff. Pędzę znów. Styl mam wschodnioeuropejski.
Godzilla, Lecter, król. Wierz mi, tylko bit znajdę. Kroję na części MC. Ty mów mi meat grinder. To jak
Strange Universe bez fikcji. Jeden strzał jak sniper. Rzucam jak frisbee wersem.
Cyphers się tu nieźle kaszle.
Wszyscy śliczni, pięknie gracie, lecz to mierny badziew. Na wiecznej misji lecę dalej. Łap te piękne sample.
PF jak Kipkis mam tą maskę to poliszmów splot. Dobre mamy inspiracje to najlepsza mordo szkoła.
W sercach gra to nam na zawsze, mocno siedzi w naszych głowach.
Jak nie sklejasz to w temacie pojąć tego już nie zdołasz. Tak sobie lecę znów. Krepę to jak wiem.
Dobre mamy inspiracje to najlepsza mordo szkoła.
W sercach gra to nam na zawsze, mocno siedzi w naszych głowach. Jak nie sklejasz to w temacie pojąć tego już nie zdołasz.
Wrzucaj swój becel do i mów mi PF.
Tak dalej się raczę spliffem group pisane z wielkich liter. Tu od zawsze gdzieś z komiksem jakoś raźniej tak przez życie.
Wyobraźnię ciągle ćwiczę, ciężko pracuję na swoje.
Odnalazłem się w tym syfie, lecz to trudne tak na co dzień. Każde z nas to super villain. Często zgubne mamy żądze.
Gdy przeżywasz trudne chwile, łatwo o tym nie zapomnieć. Dziś doomsday. Mów mi
Scooby Gruber. Flow płynie jak okręt.
Znów tu kruszę grudę, ten joint cię mocniej kopnie ziom. Zważaj co ciągnie na dno i stale dbaj o skille.
Podnoś poprzeczkę wciąż z rapem jak Daniel Dumile. Za siebie ręczę. To na blachę wbite metal fingers.
Jebnie jak kastet. Wbiję temat w czaszkę. Wiesz jak idzie. Zasady są jasne.
Już na farcie się tu nie prześlizgniesz. Latam tu w masce. Wyjebane co tam masz na liście.
To PF Group. Mówię wam namaste. Jebać system. I tak od zawsze gram.
Ty merc tu łapią pompozyjny. Dobre mamy inspiracje to najlepsza mordo szkoła.
W sercach gra to nam na zawsze, mocno siedzi w naszych głowach.
Jak nie sklejasz to w temacie pojąć tego już nie zdołasz. Tak sobie lecę znów. Krepę to jak wiem.
Dobre mamy inspiracje to najlepsza mordo szkoła.
W sercach gra to nam na zawsze, mocno siedzi w naszych głowach. Jak nie sklejasz to w temacie pojąć tego już nie zdołasz.
Wrzucaj swój becel do i mów mi PF Group. To, co prawdziwe, nie potrzebuje dowodu.
Cisza mówi więcej, gdy rozumiesz jej brzmienie.
Świat się kruszy, ale wewnątrz wciąż można budować.
Ten, kto idzie własnym rytmem, już dawno wyszedł poza czas.