Inne utwory od Michał Kisielewski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Lata terapii już na zawsze moje.
Wszystkie moje traumy już na zawsze twoje.
To, co mamy wspólne to nawyki drogie i nadzieje, że jeszcze może nas ponieść.
Ulica mówi twoje imię szeptem. Problem pachnie spalonym sprzęgłem. Ty pachniesz
Tomem Fordem. Jak nocnym zwierzęciem moje ciało cuchnie ścierwem.
Co niebo dało piekło może zabrać.
Chleb i wino na kolanach.
To mówi się co dnia. Blady ubiór jak na łowcach.
To wampir i robi okrąg. Tysiąc lat bez słońca.
Czerwone ślady ust malujące obraz na sznurkach gaszonych to obcas.
Czy to nie znaczy końca?
Czy to nie znaki końca?
Masz oczy jak szmanek do wygonu.
Kwit jakbym był Kendallem Royem.
Sny kradzione jak torrent tak naprawdę nigdy nie były twoje.
Z samych stories byłby bestseller. Ona zrobiona jak Kendall Jenner.
Gwiazdy w oczach jak Mercedes. I żadne z nas już nie przypomina siebie.
Co niebo dało piekło może zabrać.
To mówi się co dnia. Blady ubiór jak na łowcach.
To wampir i robi okrąg. Tysiąc lat bez słońca.
Czerwone ślady ust malujące obraz na sznurkach gaszonych to obcas.
Czy to nie znaczy końca?
Czy to nie znaki końca?
Płyniemy bardziej niż McPoSłynen. Bardziej niż California Dream.
To sen o Warszawie. Krakowski spleen i plany jakby z tego szywem.
Ciężkie sumienie i gorzkie drodze.
Lekko łechtanne bodźce.
To, czego chcemy coraz prostsze.
To mówi się co dnia. Blady ubiór jak na łowcach.
To wampir i robi okrąg. Tysiąc lat bez słońca.
Czerwone ślady ust malujące obraz na sznurkach gaszonych to obcas.
Czy to nie znaczy końca?
Czy to nie znaki końca?