Inne utwory od Caparezza
Opis
Perkusja, Samplery, Aranżacja, Instrumenty klawiszowe, Producent: Caparezza Perkusja: Giancarlo de Trizio Klawiatury: Gaetano Camporeale Chór: Antonella Sgobio Chór: Carmela Scarnera Chór: Gianclaudio Madio Chór: Germano Paladino Dyrygent chóru, chór: Fabio Barnaba Gitara: Alfredo Ferrero Bas: Giovanni Astorino Inżynier dźwięku: Marco Sonzini Inżynier dźwięku: Pino Pischetola Inżynier dźwięku: Chris Geringer Kompozytor, Autor: Michele Salvemini Autor: Christian Le Barz Kompozytor: Gérard L'Her
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Vado dritto per la mia strada tra bulli e cazzotti,
Sono un moccioso tra le merde, infatti sembro Arale
O una fusione di Mafalda col puffo quattrocchi
Verso l'edicola, portale spazio temporale.
Amo il fumetto ma nessuno me lo ha mai spiegato,
Passo il mio tempo isolato, tornando dall'isolato.
Leggo Jac e Bonvi, poi provo a fare le mie strisce,
Piego in 4 i fogli, sfoggio un sorriso raro.
Cosa sarò da grande? Fumettista d'Apulia!
E tu non mi cercare, sono Tristan da Cunha.
Ho una missione assegnata fin dalla culla,
Lascia che intinga la punta, lascia che sopravviva alla giungla.
Lascia che sia lo "strano" negli occhi di quasi tutti
Solo perché leggo un albo tra blocchi di frangiflutti.
Traboccano tanti dubbi ma so che ogni vignetta salva da guai.
Last night a comic book saved my life,
Da Magnus a Go Nagai, la presa non molla mai, mai, mai.
Last night a comic book saved my life, la presa non molla mai, mai... Mai, mai. Last
Night...
Grazie al fumetto scopro musica che ben presto
Si prenderà tutto lo spazio senza permesso:
Rockets, Kraftwerk, gruppi che del resto
Sembrano usciti dalle tavole di Frank Hampson.
Brani che attirano il mio interesse se li canta Bowie vestito da extraterrestre.
Divento un rapper. Tra tipi alpha sono Ziggy Stardust,
Non sanno che senso abbia, come i primi manga.
Ho un carattere inadatto al mestiere che ho scelto, preferisco l'assenza al clamore.
Lascio pure che il volume mi strappi l'orecchio, mi sento l'ultimo metabarone.
Porto il fumetto in ogni disco, su ogni palco, in ogni viaggio da furgone.
In ogni zaino, graphic novel.
Se mi atteggio a ragazzino puoi chiamarmi shonen,
Firmo copie dentro un padiglione.
Last night a comic book saved my life,
Da Magnus a Go Nagai, la presa non molla mai, mai, mai.
Last night a comic book saved my life, la presa non molla mai, mai... Mai, mai. Last
Night...
È il giorno di Exuvia, faccio l'audiometria.
La mia speranza brucia come il carro di Elia.
Il responso è che sto diventando sordo.
Sono a Roma per il "media day" ma vorrei scappare via.
Le mie interviste nei giorni più tristi, peccato.
Rispondo calmo a tutti i giornalisti, teatro.
Non bastavano i dannati fischi, si fottano i dischi
Non voglio dimenticare le voci che amo!
Mi sveglio con pensieri macabri, affanno, sudando.
Nel letto immagino una corda sul ramo più alto.
È una condanna, la gente mi scatta mugshot
Ma il fumetto lancia ciambelle di salvataggio.
Grazie alla copertina del disco pop-up
Esco rinato dai comic festival, tipo rehab.
So che se perdo i superpoteri e lo specchio dice "Kill me",
Lo spettro di Jack Kirby mi riguarirà.
Last night... Last night a comic book saved my life, la presa non molla mai, mai. Mai,
Mai.
Last night a comic book saved my life,
Da Magnus a Go Nagai, la presa non molla mai, mai, mai.
Last night a comic book saved my life, la presa non molla mai, mai... Mai, mai. Last
Night...
Tłumaczenie na język polski
Idę prosto wśród znęcania się i ciosów,
Jestem bachorem wśród gówna, właściwie wyglądam jak Arale
Albo połączenie Mafaldy z czterookim Smerfem
W stronę kiosku, portalu czasoprzestrzennego.
Kocham komiksy, ale nikt mi tego nigdy nie wyjaśnił,
Spędzam czas w izolacji, wracając z odosobnienia.
Czytam Jaca i Bonvi, potem próbuję robić własne paski,
Składam kartki na 4 części i pokazuję rzadki uśmiech.
Kim będę, gdy dorosnę? Rysownik z Apulii!
I nie szukajcie mnie, jestem Tristan da Cunha.
Mam misję wyznaczoną od kołyski,
Niech zanurzy czubek, niech przetrwa dżunglę.
Lascia che sia lo „strano” negli occhi di quasi tutti
Tylko dlatego, że przeczytałem książkę pomiędzy blokami falochronu.
Pojawia się wiele wątpliwości, ale wiem, że każdy rysunek ratuje przed kłopotami.
Wczoraj wieczorem komiks uratował mi życie,
Od Magnusa po Go Nagai, chwyt nigdy, przenigdy nie puszcza.
Wczoraj wieczorem komiks uratował mi życie, uścisk nigdy, przenigdy nie puszcza... Nigdy, przenigdy. Ostatni
Noc...
Dzięki komiksom bardzo szybko odkryłem muzykę
Zajmie całą przestrzeń bez pozwolenia:
Rockets, Kraftwerk i inne zespoły
Wyglądają, jakby wyszły z rysunków Franka Hampsona.
Piosenki, które mnie interesują, śpiewa Bowie przebrany za istotę pozaziemską.
Zostanę raperem. Do typów alfa zalicza się Ziggy Stardust,
Nie wiedzą, o co chodzi, jak w przypadku pierwszej mangi.
Mam charakter nieprzystający do zawodu, który wybrałem, wolę nieobecność od zgiełku.
Pozwalam nawet, by głośność rozerwała mi ucho, czuję się jak ostatni metabaron.
Zabieram ten komiks na każdą płytę, na każdą scenę i na każdą podróż vanem.
W każdym plecaku powieść graficzna.
Jeśli zachowuję się jak dziecko, możesz mówić do mnie Shonen,
Podpisuję kopie w pawilonie.
Wczoraj wieczorem komiks uratował mi życie,
Od Magnusa po Go Nagai, chwyt nigdy, przenigdy nie puszcza.
Wczoraj wieczorem komiks uratował mi życie, uścisk nigdy, przenigdy nie puszcza... Nigdy, przenigdy. Ostatni
Noc...
Dziś dzień Exuvii, zajmuję się audiometrią.
Moja nadzieja płonie jak rydwan Eliasza.
Odpowiedź jest taka, że ogłuchnę.
Jestem w Rzymie na „dniu mediów”, ale chciałbym uciec.
Moje wywiady w najsmutniejsze dni, szkoda.
Spokojnie odpowiadam wszystkim dziennikarzom teatru.
Te cholerne buczenie nie wystarczyły, pieprzyć płyty
Nie chcę zapomnieć głosów, które kocham!
Budzę się z makabrycznymi myślami, dusznością, poceniem.
W łóżku wyobrażam sobie linę na najwyższej gałęzi.
To potępienie, ludzie robią mi zdjęcia
Ale komiks rzuca ratunkiem.
Dzięki wyskakującej okładce albumu
Z festiwali komiksowych wychodzę odrodzona, jak na odwyku.
Wiem, że jeśli stracę supermoce, a lustro powie „Zabij mnie”,
Duch Jacka Kirby'ego mnie uzdrowi.
Zeszłej nocy... Zeszłej nocy komiks uratował mi życie, uścisk nigdy, przenigdy nie puszcza. Nigdy,
Nigdy.
Wczoraj wieczorem komiks uratował mi życie,
Od Magnusa po Go Nagai, chwyt nigdy, przenigdy nie puszcza.
Wczoraj wieczorem komiks uratował mi życie, uścisk nigdy, przenigdy nie puszcza... Nigdy, przenigdy. Ostatni
Noc...