Inne utwory od Tefo
Inne utwory od Seko
Inne utwory od Ayaz Erdoğan
Opis
Söz i Muzik: Ayaz Erdogan i Tefo
Düsenleme: Ayaz Erdogan
Miksowanie i mastering: Jagerstereo
Reżyseria: AMIRAL
Autor zdjęć: Alper Unyaylar
Mistrz: Utkan Evji
AD: Muhammad Rezaei
Giyim: Bernotti79
PR Sosyal Media: Mustafa Kochel
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bu gece ben içicem.
Beni uğrattım inandıklarıma. Yine de affedicem.
Bıraktım herkesin yanlışını geryanına. Birini de mahvedecem.
Kırıp atacam seviyorum ayaklarına. Yine de sabredicem. Durucam elbet karşılarında.
Benden ne istedin?
Üstüm başım kin. Kollarım yanar. İnadına bakma. Düşüyorum inan.
Her gece ölümle sanki burun buruna. Gönlüm ekbirat, aklım halay.
Her şeyiniz bir para unut vebali. Görünemem ki sana gözyaşım akarken.
O yüzden eşlik edemedim hiçbir vedana.
Neden hiç yolunda gitmez bu hayat? Sanki hiç yorulmadım.
Hiç benim sırtımda değilmiş gibi. Sen de durmadın ya, kimse durmasın artık. Aşkımdan ölürüm.
Seni takmam koluma. Bir yanımız hak et. Düştükçe tuzağa.
Dayı öyle böyle öldürür beni. Bu sevda ilk kez yakmadı beni.
-Senin için yakardım bu dünyayı. -Seni görmek bir ecel gibi.
Mardin'de bir gece gibi.
Bu gece ben içicem.
Beni uğrattım inandıklarıma.
Yine de affedicem.
Bıraktım herkesin yanlışını geryanına. Birini de mahvedecem.
Kırıp atacam seviyorum ayaklarına.
Yine de sabredicem.
-Durucam elbet karşılarında. -Derdi veren Allah, dermanı sen.
Gözlerin şiir. Kopuyor kalbimden bir parça sen gülünce. Bu normal değil.
Sokaklar bu şehirden koptu biz geçince. Kıyamet değil, koşmak güzel.
Yolun sonunda sen varsan durulurdu akan nehir. Sarılmak istedim aslında eskiden gülen halime.
Bu sokaklarda şartlar böyleydi. Şükrettim ben de Rabb'ime.
Kafamda bir ton dertle çıktım. Seni gördüm, unuttum bile. Düştüyse yine kalkarız.
Sen hiç uzatma -bence şans dile. -Vurdun bak bilmediğim yerden.
Nereden çıktı tam güçlendim derken, of. Beni de hapsedecek belki.
Al yanına beni de giderken, of. Vurdun bak harbiden derinden.
Kalkamadım o anda yerimden, of. Pişman da değilim ki zaten.
Hızlı yaşadık öleceğiz erken.
Bu gece ben içicem.
Beni uğrattım inandıklarıma.
Yine de affedicem.
Bıraktım herkesin yanlışını geryanına.
Birini de mahvedecem. Kırıp atacam seviyorum ayaklarına.
Yine de sabredicem.
Durucam elbet karşılarında.
Bu gece ben içicem. Beni uğrattım inandıklarıma.
Yine de affedicem.
Bıraktım herkesin yanlışını geryanına. Birini de mahvedecem.
Kırıp atacam seviyorum ayaklarına.
Yine de sabredicem. Durucam elbet karşılarında.
Tłumaczenie na język polski
Wypiję dziś wieczorem.
Zraniło mnie to, w co wierzyłam. Nadal wybaczam.
Zostawiłem błędy wszystkich w spokoju. Ja też kogoś zniszczę.
Złamię go i rzucę pod twoje stopy, kocham to. Mimo wszystko będę cierpliwy. Oczywiście, że stanę przed nimi.
Czego ode mnie chciałeś?
Jestem pokryty nienawiścią. Moje ramiona płoną. Nie bądź uparty. Spadam, uwierz mi.
To tak, jakby każdej nocy stawał twarzą w twarz ze śmiercią. Moje serce jest ekbirat, mój umysł jest halay.
Jedyne co masz to pieniądze, zapomnij o tym. Nie można mnie zobaczyć, gdy moje łzy płyną dla ciebie.
Dlatego nie mogłem towarzyszyć żadnemu z waszych pożegnań.
Dlaczego to życie nigdy nie idzie dobrze? To tak, jakbym nigdy nie był zmęczony.
Zupełnie jakby w ogóle nie siedział mi na plecach. Jeśli ty też nie przestałeś, nikt nie powinien się teraz zatrzymywać. Umrę z powodu mojej miłości.
Nie noszę cię w rękawie. Jedna strona z nas na to zasługuje. Gdy wpadniesz w pułapkę.
Wujek mnie tak zabije. To nie pierwszy raz, kiedy ta miłość mnie spaliła.
-Spaliłbym dla ciebie ten świat. -Widzenie ciebie jest jak śmierć.
To jak noc w Mardin.
Wypiję dziś wieczorem.
Bolało mnie to, w co wierzyłam.
Jeszcze wybaczę.
Zostawiłem błędy wszystkich w spokoju. Ja też kogoś zniszczę.
Złamię go i rzucę pod twoje stopy, kocham to.
Mimo wszystko będę cierpliwy.
-Oczywiście, że stanę przed nimi. -Allah daje kłopoty, ty jesteś lekarstwem.
Twoje oczy to poezja. Kawałek mojego serca pęka, gdy się uśmiechasz. To nie jest normalne.
Kiedy przechodziliśmy obok, ulice odrywały się od tego miasta. To nie apokalipsa, miło jest biegać.
Gdybyś był na końcu drogi, płynąca rzeka zatrzymałaby się. Właściwie to chciałam przytulić swoją uśmiechniętą siebie.
Takie były warunki na tych ulicach. Podziękowałem także mojemu Panu.
Wyszedłem z mnóstwem kłopotów na głowie. Widziałem cię, nawet zapomniałem. Jeśli upadniemy, podniesiemy się ponownie.
Nie czekaj dłużej - myślę, że powinieneś życzyć mi powodzenia. - Słuchaj, uderzyłeś mnie z nieznanego mi miejsca.
Skąd to się wzięło, kiedy myślałem, że staję się silniejszy, ugh. Może mnie też uwięzi.
Zabierz mnie ze sobą, kiedy odejdziesz, och. Słuchaj, uderzyłeś mnie naprawdę mocno.
Nie mogłem w tym momencie wstać, ugh. W każdym razie nie żałuję.
Żyliśmy szybko, wcześnie umrzemy.
Wypiję dziś wieczorem.
Bolało mnie to, w co wierzyłam.
Jeszcze wybaczę.
Zostawiłem błędy wszystkich w spokoju.
Ja też kogoś zniszczę. Złamię go i rzucę pod twoje stopy, kocham to.
Mimo wszystko będę cierpliwy.
Oczywiście, że stanę przed nimi.
Wypiję dziś wieczorem. Bolało mnie to, w co wierzyłam.
Jeszcze wybaczę.
Zostawiłem błędy wszystkich w spokoju. Ja też kogoś zniszczę.
Złamię go i rzucę pod twoje stopy, kocham to.
Mimo wszystko będę cierpliwy. Oczywiście, że stanę przed nimi.