Inne utwory od Noize MC
Opis
Czasem ciemność trwa tak długo, że zaczynasz wątpić, czy w ogóle istnieje świt. Świat jakby owinięto czarną taśmą klejącą w pięciu warstwach, a oddech pozostawiono tylko na autopilocie. Ale gdzieś w środku i tak gromadzi się maleńki zapas sił – na jeden zryw, jeden ruch do przodu. Choćby po omacku. Noc pachnie tu popiołem, ale ktoś wciąż szuka obok ręki – nie puszcza, nie poddaje się. I właśnie w tym tkwi dziwna, uparta wiara: że nawet na popielatej pustyni wyrośnie źdźbło, choć cienkie, to żywe. Że rosa znów zabłyśnie jak obietnica dana samemu światłu. Żadnego patosu – po prostu ciche, uparte „pomimo wszystko”. Muzyka płynie, jak krok po kroku po śnieżnej skorupie, aż nagle pod nogami trzaśnie lód i gdzieś z przodu zabłyśnie pierwsze światełko. Będzie dobrze. Na pewno będzie.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
В пепельной пустыне полярная ночь. Холодная зола, остывшая печь.
На грифелью углем накарябанный скетч. Будто на глазах пять слоев черный скотч.
Каждый зрачок ищет хоть один луч.
Каждому телу охота прилечь, но ты сам знаешь, что это может повлечь. Так что вставай и не канючь.
Говорят, что у правой ноги длиннее шаги и мы нарезаем круги. А я говорю мы дойдем вопреки.
Там впереди огоньки, их просто не видно пока.
Пока руку упавшего ищет наощупь рука, пока копит упавший резерв для рывка. Но я верю в то, что светлая будет полоса.
В этой тьме, что беспросветна, как снег на полюсах.
Стебли новые из света пробьются к небесам.
На листве в лучах рассветных заблестит роса. Да, я верю в то, что светлая будет полоса.
В этой тьме, что беспросветна, как снег на полюсах.
Стебли новые из света пробьются к небесам.
На листве в лучах рассветных заблестит роса.
Нам умение видеть придется по новой постичь, как младенцу хождение и речь.
Нам придется дойти и достичь, а этой ночи пройти и истечь.
Она тоже нас топчет в ответ своей грязной пятой, но я не уступлю ей ни маленькой черточки, ни запятой.
Я вперед иду, как заводной.
И эти ребята со мной.
Если там кто-то спросит, там, где скоро блеснет под наш крик хоровой горизонта рассветного проседь, где мы тени отбросим опять, когда старшую халь неудобную ношу. . .
Поднимайся скорее, твою мать, я тебя здесь не брошу. Светлая будет полоса.
В этой тьме, что беспросветна, как снег на полюсах. Стебли новые из света пробьются к небесам.
На листве в лучах рассветных заблестит роса.
Да, я верю в то, что светлая будет полоса.
В этой тьме, что беспросветна, как снег на полюсах. Стебли новые из света пробьются к небесам.
На листве в лучах рассветных заблестит роса.
Да, я верю в то, что светлая будет полоса.
В этой тьме, что беспросветна, как снег на полюсах.
Стебли новые из света пробьются к небесам.
На листве в лучах рассветных заблестит роса.
Да, я верю в то, что светлая будет полоса.
В этой тьме, что беспросветна, как снег на полюсах.
Tłumaczenie na język polski
Jest noc polarna na popielatej pustyni. Zimny popiół, schłodzony piec.
Szkic napisany węglem. To tak, jakby na twoich oczach było pięć warstw czarnej taśmy.
Każdy uczeń szuka co najmniej jednego promienia.
Każde ciało chce się położyć, ale sam wiesz, co to może oznaczać. Więc wstań i nie marudź.
Mówią, że prawa noga ma dłuższe kroki i wycinamy koła. A ja mówię, że wbrew sobie dotrzemy tam.
Przed nami są światła, tylko jeszcze ich nie widać.
Podczas gdy ręka upadłego człowieka szuka dotyku, podczas gdy upadły człowiek gromadzi zapasy na szarpnięcie. Wierzę jednak, że będzie jasna passa.
W tej ciemności beznadziejnej jak śnieg na biegunach.
Nowe pędy ze światła trafią do nieba.
Rosa będzie błyszczeć na liściach w promieniach świtu. Tak, wierzę, że będzie jasna passa.
W tej ciemności beznadziejnej jak śnieg na biegunach.
Nowe pędy ze światła trafią do nieba.
Rosa będzie błyszczeć na liściach w promieniach świtu.
Będziemy musieli na nowo nauczyć się umiejętności widzenia, takich jak chodzenie i mówienie do dziecka.
Będziemy musieli sięgnąć i osiągnąć, a ta noc minie i wygaśnie.
Ona też w odpowiedzi depcze nas brudną piętą, ale nie dam jej ani linijki, ani przecinka.
Idę do przodu jak w zegarku.
A ci goście są ze mną.
Gdyby ktoś pytał, tam, gdzie szary horyzont świtu wkrótce rozbłyśnie pod naszym chóralnym okrzykiem, gdzie znów rzucimy cienie, gdy starsza hala będzie niewygodnym ciężarem. . .
Wstawaj szybko, skurwielu, nie zostawię cię tu. Będzie jasny pasek.
W tej ciemności beznadziejnej jak śnieg na biegunach. Nowe pędy ze światła trafią do nieba.
Rosa będzie błyszczeć na liściach w promieniach świtu.
Tak, wierzę, że będzie jasna passa.
W tej ciemności beznadziejnej jak śnieg na biegunach. Nowe pędy ze światła trafią do nieba.
Rosa będzie błyszczeć na liściach w promieniach świtu.
Tak, wierzę, że będzie jasna passa.
W tej ciemności beznadziejnej jak śnieg na biegunach.
Nowe pędy ze światła trafią do nieba.
Rosa będzie błyszczeć na liściach w promieniach świtu.
Tak, wierzę, że będzie jasna passa.
W tej ciemności beznadziejnej jak śnieg na biegunach.