Inne utwory od Diiya
Opis
Wydaje się, że gdzieś w oddali ktoś znowu obiecał się poprawić – i znowu nie dał rady. Wszystko jest znajome do bólu: miłość jak łyk gorącego powietrza, po którym tylko kręci się w głowie, a potem czuć oddech i żal. Serce rwie się do boju, bije w dłoniach, a rozum już pakuje walizki i cicho szepcze: „przeżywaliśmy to już”. Ona jest miękka, ciepła, wierzy, że można wybić bestię z człowieka. On jest tym samym „niegrzecznym chłopcem”, który zawsze mówi „jeszcze jedno piwko i do domu”. I niby śmieszne, ale tak naprawdę smutne – bo ilekroć powtarza się to „oj dana, dana”, łzy i tak są słone, a lek za każdym razem jakby nowy. Piosenka jest jak objawienie po długotrwałym płaczu: kiedy zmęczenie jest już cieplejsze od bólu, a pozostaje tylko wzruszyć ramionami i odetchnąć. Wszystko, co mogło być piękne, stało się prawdą. A prawda, jak wiadomo, rzadko bywa delikatna. Muzyka: Filip Parlapiano Skrzypce: Magdalena Cieszkowska-Bernacka Produkcja: YoungWorld Mix/mastering: Filip Parlapiano Wideo: YoungWorld Operator: Filip Parlapiano AC & AD: Łukasz Banasiak Mistrz oświetlenia: Filip Parlapiano, Łukasz Banasiak Reżyseria: Iga Mech, Filip Parlapiano Montaż: Mateusz Zawadzki Aktorzy: Stanisław Banaszek, Jarosław Ludian.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Oj, niegrzeczny chłopcze. Nie skończyłeś się dobrze. Ma rację mój tata.
Znalazłam wariata.
Serce wyrywa się i chce cię kochać, a rozum mówi mi, by się wycofać. Serce na dłoni młodzieńka panna.
Słodka, namiętna, ufna, lojalna. Czulość w spojrzeniu. Uśmiech wstydliwy.
W twoim nieszczęściu na ciebie trafiły. Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze.
Serduszko miętnie, bo chłop woli flaszkę. Oj, dana, dana. Znów zabłagana. Oj, dana, dana.
Znów zabłagana. Oj, niegrzeczny chłopcze. Nie skończyłeś się dobrze. Ma rację mój tata.
Znalazłam wariata.
Serce wyrywa się i chce cię kochać, a rozum mówi mi, by się wycofać.
Czy ty myślałaś, że ja będę święty?
Chyba zapominasz, że mam problemy.
Niczego nie zmienią te twoje teksty. Tak do mnie mówił, a ja go słuchałam.
Myślałam, że zmieni podejście. Czekałam, cierpiałam.
W końcu się poddałam i wzięłam los w swoje ręce.
Nie każdy chłopiec to facet, więc nie ma to z czasem już lepiej nie będzie. Oj, dana, dana. Znów zabłagana. Oj, dana, dana.
Znów zabłagana. Oj, niegrzeczny chłopcze. Nie skończyłeś się dobrze. Ma rację mój tata.
Znalazłam wariata.
Serce wyrywa się i chce cię kochać, a rozum mówi mi, by się wycofać. Oj, niegrzeczny chłopcze. Nie skończyłeś się dobrze. Ma rację mój tata.
Znalazłam wariata.
Serce wyrywa się i chce cię kochać, a rozum mówi mi, by się wycofać.