Inne utwory od Amar
Inne utwory od WRONEK
Opis
Życie, które kiedyś pachniało klatkami schodowymi i przemoczonymi trampkami, nagle zaczęło przypominać koło – pełny obrót o 360 stopni. Wszystko się jakby zmieniło: kafelki w łazience błyszczą, ojciec jest zadowolony, nawet garnitur nie jest już z cudzego ramienia. Ale pod tą błyszczącą powierzchnią wciąż bije to samo serce – zmęczenie, złość, wdzięczność i własna prawda, wypracowana potem, a nie cytatami z motywacyjnych relacji. Tu nie ma romantyzmu, tylko szczere zmęczenie człowieka, który przeżył, umył się, ale nie zapomniał, skąd się podniósł. I gdzieś między wierszami - ciepłe "bracie, trzymaj się", bo prawdziwa rodzina to nie krew, ale ten, kto cię podniesie, gdy znowu robisz swoje kółko.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Nie patrzę na nic, bo i tak nic nie widzę.
Mogłem wszystko stracić, ale wszedłem wyżej. Chciałem ci zaufać, ale ty mi nie.
Szeptasz mi do ucha, ale nic nie wiem. Opuściłem blok. Od razu zrobiłem forsę.
A co miałem zrobić? Nie miałem wyboru w ogóle. Wyremontowałem łazienkę.
Jest dumny ojciec. Proste, że mam opcję. Zobacz sobie, gdzie ja stoję. Duża presja na nas.
Nawet jeśli jestem tu, gdzie jestem, oceniają po ubraniach.
Chuj mnie wasza gala. Sam tworzę swoje ubrania. Mówiła "śnie jestem taka".
Wyszła stąd nieuczesana.
Nigdy nie mów mi co to odwaga.
Nie wiesz ile serca muszę wkładać w to. Wychodzę się bić.
Patrzy mama, patrzy świat. Wyjebane. Zawsze tata mi pomaga. Sam wiem, gdzie jestem teraz.
Sam wiesz, gdzie byłeś ty.
Wszystko zmieniało się nie raz, ale nie zmieni się nic znów.
To trzysta sześćdziesiąt sto.
To trzysta sześćdziesiąt.
To trzysta sześćdziesiąt sto.
To trzysta sześćdziesiąt sto. Nie chciało mi się wstawać, ciągle miałem ciężki łeb.
Mówię kurwa mać, co dzień mam ciężki dzień.
Przypomniałaś sobie, ale teraz wiesz jak jest. Americ trzy dupy, czarny Benz AMG.
Przeklinam ten alkohol, no bo zabrał mi już za sporo. Bójcie się mnie trzeźwego.
Sam się nie poznaję w takim sobą. Nie wiem co się stanie. Może lepiej stańcie obok.
Nieważne co się stanie bracie, zawsze będę stał za tobą.
Będę tutaj, gdy upadniesz i możesz liczyć na pomoc, bo wiem, że zrobiłbyś dla mnie to samo. Ponoć rodziny się nie wybiera.
Ponoć. Ja wybrałem. Mam w rodzinie przyjaciela teraz.
Nigdy nie będzie momentu, że od ciebie nie odbieram.
Nawet jeśli Ariana przyjdzie, zacznie się rozbierać. Jeśli nienawidzą nas, no to nienawidzą nas razem.
Powiedz przeciwnikom, by się mieli na uwadze.
Sam wiem, gdzie jestem teraz. Sam wiesz, gdzie byłeś ty.
Wszystko zmieniało się nie raz, ale nie zmieni się nic znów.
To trzysta sześćdziesiąt sto.
To trzysta sześćdziesiąt.
To trzysta sześćdziesiąt sto.
To trzysta sześćdziesiąt. Sam wiem, gdzie jestem teraz. Sam wiesz, gdzie byłeś ty.
Wszystko zmieniało się nie raz, ale nie zmieni się nic znów.
To trzysta sześćdziesiąt sto.
To trzysta sześćdziesiąt.
To trzysta sześćdziesiąt sto.
To trzysta sześćdziesiąt stopni. Nagrywałeś to? Nie pierdol.