Inne utwory od KÖK$VL
Opis
Wydano: 24 października 2025 r.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Allah'ın dediği olur. Pa-pa-pa-pa-pa-pati pati pati pati pati pati patiş.
Hayırdır amına koyayım, gelip bana bir bulaş. Göçü yer mi? Gel. Hakkı mer mi? Gel.
Oğlum der mi? Gel. Verdim emri. Gel. Modu emri. Çiviler gelir ama efendisi benim.
Benim karakterim ne oldu bu soru adıma teyit. Sana bir şey söyleyeyim mi?
Senlik işim değil. Değil. Kadını kaça verdin lan bana onu deyin. Hadi, hadi, hadi dene.
Beni bir kesene mermiyi yersen görüşürüz yine. Vuruyorum, vuruyorum valla o piçe.
Sen de ki bitmedi, bitmez çene. Biz her zaman her yerde, evinde ve tepende.
Sen kimsin ekelime? Eken güveniyon neyine? Bekliyoruz beysle. Gelin lan üstüme.
Hadi gelin -üstüme. Takılıyom zirvede. -Gel, ey yo. Gel, ey yo. Gel, ey yo.
Gel, ey yo.
Gel, -ey yo. Gel, ey yo. Gel, gel. -Sen hayırdır hee?
Bizi şişir mi yapıyorsun? Değil mi? Birinciyi boşattım, ikinci makina taşıyor.
Damdı onun ağzına mermi, ben karşına ne karşıyom? Kelime yapanı önce baldalarına basıyom.
Kara gurur rehin aldım bir senedir tek. Başım ayım uyarıldı, şikayeti çek.
İntikamcı piçler anladığı an ölecek. İkinci şansını kullandı, şimdi bedel ödeyecek.
Ben bir katil, içerisi bana zaten. Bu şehirde kimse benim kadar rahat değil.
Mahkemeyi kurdum, yaptım onu adil. Öldü elli daha değil. Bekliyorum daha değil. Daha değil.
Gel, ey yo.
Gel, ey yo.
Gel, ey yo. Gel, ey yo. Gel, ey yo. Gel, ey yo. Gel, gel. Gel, ey yo. Gel, ey yo.
Gel, ey yo. Gel, ey yo. Gel, ey yo. Gel, ey yo.
Gel, gel.
Tłumaczenie na język polski
Co Bóg mówi, dzieje się. Pa-pa-pa-pa-pa-pati łapa łapa łapa łapa łapa łapa.
Cholera, chodź i zadzieraj ze mną. Czy obejmuje to imigrację? Pospiesz się. Czy ma rację? Pospiesz się.
Mój syn mówi? Pospiesz się. Dałem rozkaz. Pospiesz się. Kolejność trybów. Przychodzą gwoździe, ale to ja jestem panem.
Co się stało z moją postacią? To pytanie jest dla mnie potwierdzeniem. Mam ci coś powiedzieć?
To nie jest moja praca dla ciebie. Nie. Powiedz mi, ile zapłaciłeś tej kobiecie. Chodź, chodź, spróbuj.
Jeśli mnie potniesz i przyjmiesz kulę, zobaczymy się ponownie. Uderzam, uderzam tego drania.
Mówisz, że to nie koniec, to się nigdy nie skończy. Jesteśmy zawsze wszędzie, w Twoim domu i nad Tobą.
Kim jesteś, Ekelime? Siew, czemu ufasz? Czekamy na Was. Chodź do mnie.
Chodź - na mnie. Utknąłem na górze. -Chodź, nie. Przyjdź, o nie. Przyjdź, o nie.
Przyjdź, o nie.
Daj spokój, nie. Przyjdź, o nie. Przyjdź, przyjdź. -Co robisz, co?
Czy ty nas nakręcasz? Prawda? Pierwszą maszynę opróżniłem, druga jest przepełniona.
Włóż mu kulę w usta, z czym mam się zmierzyć? Przede wszystkim stawiam na kolana tych, którzy tworzą słowa.
Przez rok trzymałem czarną dumę jako zakładnika. Moja droga, ostrzegano mnie, złóż skargę.
Gdy tylko mściwi dranie to zrozumieją, on umrze. Wykorzystał drugą szansę i teraz zapłaci za to cenę.
Jestem mordercą, i tak to wszystko dla mnie. Nikt w tym mieście nie czuje się tak komfortowo jak ja.
Ustanowiłem sąd, uczyniłem go sprawiedliwym. Umarł, nie mając jeszcze pięćdziesięciu lat. Czekam, jeszcze nie. Jeszcze nie.
Przyjdź, o nie.
Przyjdź, o nie.
Przyjdź, o nie. Przyjdź, o nie. Przyjdź, o nie. Przyjdź, o nie. Przyjdź, przyjdź. Przyjdź, o nie. Przyjdź, o nie.
Przyjdź, o nie. Przyjdź, o nie. Przyjdź, o nie. Przyjdź, o nie.
Przyjdź, przyjdź.