Inne utwory od Lodos E.B
Inne utwory od Emar Hoca
Opis
Świat rozpada się cicho – gdzieś w środku, między wdechem a wydechem. Wszystko wydaje się żywe, ale w ciele czuję się jak plastik, a w myślach słyszę szum zepsutego radia. Miłość i złość dawno pomieszały role, odgrywają sceny bez reżysera. Na zewnątrz spektakl, wewnątrz front. Każda linijka brzmi jak spowiedź kogoś, kto zbyt wiele widział i zbyt długo się trzymał. W nim jest i filozof spierający się z przeznaczeniem, i zmęczony żołnierz śmiejący się na ruinach własnej wiary. Tutaj tańczą z demonami w rytm syntezatorów, mierzą siły z chaosem, spierają się z Bogiem, ale nie po to, by uzyskać odpowiedź – po prostu po to, by poczuć, że wciąż żyją. Ciężki, niemal rytualny bit bije jak puls na granicy omdlenia. I w tej rozpaczy - dziwne oczyszczenie: kiedy akceptujesz ból, przestajesz się bać. Wydaje się, że tak brzmi moment, kiedy człowiek po raz pierwszy patrzy w otchłań i rozpoznaje w niej swoje odbicie.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bir seraptı sanki his. Savaşçı bir kölesin. Gökyüzünde saklı giz, gazabı kahredesi.
Var hayatla bir garezim. Ölümden yok ötesi. Daralmakta bak nefesim.
Gözümde kan lekesi. Tiyatroda sevgi seri, hayat değil ki pembe dizi.
İlaçlarla ayaktayım, sentetikte hep bedenim. İstemem ki yardım eli, tek başıma hallederim.
Çok tevazu aptal işi, ben bununla baş ederim. Bu kendime dertlenişim, zamana sersenişim.
Bir girdapta savrulurken doruklarda sevda niçin? Bu evrende kavga niçin?
Hayatı sevmemişim. Çatlamış bu aynalardan izledim bu kaybedişi.
Bu şeytanla dans edişim, kaçıncı cenk edişim? Şuursuzca cümleleri de dengesizce sarf edişim.
Değersizce bir bileşim, yapmacıktan etkileşim. Su almakta bir gemiydi, ben sonumu beklemişim.
Kader örüntü armonisi. Ölümden yok ötesi.
Hayallerde yaşarken de hüzünlü bir senfonisi. Bak ölümden yok ötesi ve yoldan yok dönesi.
Kahredeyim köprüesi, kan pırıydı kerterisi. Ve istemem külkedisi düşlerimde bilmelisin.
Kaç zamandır huzursuzum, umutsuzum görmelisin.
Keşmekeşli obsesiflik, bir panik ve dengesizlik. Bu dünyayı sorguluyorum lan içimde Tanrı hissi.
Yarattığım bu aktivisti ful hasarlı, çok temizdi. Zor savaştı ben direndim.
Çok acıydı ben gülerdim. Saf şuuru kaybederdim. Yalpalar ve sendelerdim.
Bozulmuş bu terazide kabusumla dengelerdim. Bu ruh halim ürkütücü bir halkı arzı temsilendi.
Yenilmez ve kaybedenle karşılıklı ağ örerdim.
Algılarım çok göreliydi, zor dönemdi, örselendim. Nefret hissi bir zaferdi. Öfke doluyum affedersin.
Çok kuşkulu, sarhoşum, yorgunum. Yol hep çok uzun, çok yokuş, korkutur bak.
Üstümüzde bir bulut gökyüzünde savrulurdu.
Yol yokuştu ben yoruldum, gözlerimde bir umut. Çok kuşkulu, sarhoşum, yorgunum.
Yol hep çok uzun, çok yokuş, korkutur bak. Üstümüzde bir bulut gökyüzünde savrulurdu.
Yol yokuştu ben yoruldum, gözlerimde bir umut.
Bu acı beni de delice uyutur. Hayatın enine boyuna tutulu.
İyice büyüdü kafada sorunu. Kurulu düzene aşırı uyuzum. Aşırı asabi, aşırı sorunlu.
Hayatım boyunca aradım huzuru. Hayatım boyunca aradım usulü. Kalemi tutamam bu gece konuşur.
Bu benim yeniden hayatı buluşum. Hüzünlü bu şiir ritime kavuşur.
Çeneyi tutamaz ki bu oluşum. Suratı buruşuk ahali konuşur. Alayı peçete paraya soyunur.
Kafamın içinde zebani korosu. Habire nuğatı bana mı kur olur?
Niye bu ego ve kibire dolusun? Sitede arıyor deneme bonusu ve bize laf atar biçim bu kurusu.
Aşırı radikal, aşırı kekosu. Bu nasıl patika? İçinde mebhusum.
İçinde doğmuşum, favela varoşum. Paranın peşine adice doluşun. Yürü bu yol uzun, başarı sonuncu.
Düşünme sen onu orospu koluşu. Düşünme sen onu yürü bu yol uzun.
Üstünü basacan bir sürü yokuşun. Önünü kesecek bir sürü oluşum. Kahraman olamaz düşünen sonu.
Hayat bu boru mu, şaka mı, soru mu? Elini uzatan kapıyor kolunu.
Bu dünya dönüyor sulu mu, kuru mu? Yaşarken ölüyorum.
Şimdi hepsini düşününce belki de kusurlu olan ben değildim.
Bu dünyada her şey birbiriyle ahenk içinde derler ya.
Belli ki ben bulamadım yerimi.
-O yüzden o kadar çok öfkelendim. -Çok kuşkulu, sarhoşum, yorgunum.
Yol hep çok uzun, çok yokuş, korkutur bak. Üstümüzde bir bulut gökyüzünde savrulurdu.
Yol yokuştu ben yoruldum, gözlerimde bir umut. Çok kuşkulu, sarhoşum, yorgunum.
Yol hep çok uzun, çok yokuş, korkutur bak.
Üstümüzde bir bulut gökyüzünde savrulurdu. Yol yokuştu ben yoruldum, gözlerimde bir umut.
Tłumaczenie na język polski
To uczucie było jak miraż. Jesteś niewolnikiem-wojownikiem. Sekret ukryty na niebie, gniew piekła.
Mam żal do życia. Nie ma nic poza śmiercią. Słuchaj, mój oddech staje się krótki.
Mam plamę krwi w oku. Miłość jest w teatrze serialem, życie to nie opera mydlana.
Żyję dzięki lekom, moje ciało jest zawsze na syntetykach. Nie chcę pomocnej dłoni, poradzę sobie sama.
Za dużo skromności, głupota, poradzę sobie z tym. To ja martwię się o siebie, martwię się o czas.
Dlaczego miłość osiąga swój szczyt, gdy jest wrzucona w wir? Po co walczyć w tym wszechświecie?
Nie lubiłem życia. Patrzyłem na tę stratę przez te popękane lustra.
To pierwszy raz, kiedy tańczyłem z diabłem. Ile razy walczyłem? Moje nieświadome i niezrównoważone użycie zdań.
Bezwartościowa kombinacja, fałszywa interakcja. To był statek nabierający wody, czekałem na swój koniec.
Harmonia wzoru przeznaczenia. Nie ma nic poza śmiercią.
Smutna symfonia życia w snach. Spójrz, poza śmiercią nie ma nic i nie ma powrotu z drogi.
Cholera, most był krwawy. I powinieneś wiedzieć, że nie chcę Kopciuszka w moich snach.
Powinieneś zobaczyć, jak długo byłem niespokojny i pozbawiony nadziei.
Chaotyczna obsesja, panika i brak równowagi. Kwestionuję ten świat, poczucie Boga we mnie.
Ten aktywista, którego stworzyłem, był całkowicie uszkodzony, bardzo czysty. To była ciężka walka, stawiałem opór.
To było tak bolesne, że się roześmiałem. Straciłbym czystą świadomość. Zachwiałabym się i potknęła.
Zrównoważyłbym tę zniekształconą skalę z moim koszmarem. Mój nastrój odzwierciedlał przerażające pragnienie opinii publicznej.
Splotłbym wzajemne sieci z niepokonanym i przegranym.
Moje spostrzeżenia były bardzo względne, to był trudny czas, przeżyłem traumę. Poczucie nienawiści było zwycięstwem. Jestem pełen złości, przepraszam.
Jestem bardzo podejrzliwy, pijany, zmęczony. Droga jest zawsze bardzo długa, bardzo stroma, jest przerażająca.
Nad nami na niebie unosiła się chmura.
Droga była stroma, byłem zmęczony, ale w moich oczach była nadzieja. Jestem bardzo podejrzliwy, pijany, zmęczony.
Droga jest zawsze bardzo długa, bardzo stroma, jest przerażająca. Nad nami na niebie unosiła się chmura.
Droga była stroma, byłem zmęczony, ale w moich oczach była nadzieja.
Ten ból sprawia, że zasypiam jak szalona. Obejmij życie pełnią życia.
Problem w jego głowie stawał się coraz większy. Jestem bardzo niezadowolony z ustalonego porządku. Niezwykle drażliwy, niezwykle problematyczny.
Całe życie szukałem spokoju. Całe życie szukałam tej metody. Nie mogę utrzymać pióra, on dzisiaj przemawia.
To jest moje ponowne odkrycie życia. Ten smutny wiersz odnajduje rytm.
Ta formacja nie jest w stanie utrzymać szczęki. Rozmawiają ludzie o pomarszczonych twarzach. Rozbiera się za mnóstwo serwetek i pieniędzy.
Chór demonów w mojej głowie. Czy przemowa Habire będzie mi zalecana?
Dlaczego jesteś taki pełen ego i arogancji? Szuka na stronie premii próbnej i opowiada nam o tym badziewie.
Zbyt radykalne, zbyt tandetne. Co to za ścieżka? Mam na tym punkcie obsesję.
Urodziłem się w nim, na moim przedmieściu faveli. Bezmyślnie podążaj za swoimi pieniędzmi. Idź tą drogą jest długa, sukces jest ostatnim.
Nie myśl o tym, suko. Nie myśl o tym, po prostu idź, ta droga jest długa.
Wiele wzgórz do wspinaczki. Istnieje wiele formacji, które blokują Ci drogę. Bohaterem nie może być ten, kto myśli o końcu.
Czy życie to fajka, żart, pytanie? Ten, kto wyciąga rękę, chwyta go za ramię.
Ten świat się kręci, jest mokry czy suchy? Umieram póki żyję.
Teraz, gdy o tym wszystkim myślę, dochodzę do wniosku, że może to nie ja byłam winna.
Jak mówią, wszystko na tym świecie jest ze sobą w harmonii.
Najwyraźniej nie mogłem znaleźć swojego miejsca.
-Dlatego tak się zdenerwowałem. -Jestem bardzo podejrzliwy, pijany, zmęczony.
Droga jest zawsze bardzo długa, bardzo stroma, jest przerażająca. Nad nami na niebie unosiła się chmura.
Droga była stroma, byłem zmęczony, ale w moich oczach była nadzieja. Jestem bardzo podejrzliwy, pijany, zmęczony.
Droga jest zawsze bardzo długa, bardzo stroma, jest przerażająca.
Nad nami na niebie unosiła się chmura. Droga była stroma, byłem zmęczony, ale w moich oczach była nadzieja.