Inne utwory od Hilary Incognito
Inne utwory od Kazior
Inne utwory od Worek
Opis
Szary blok, szare niebo, szare dni powszednie – ale w środku wszystko pulsuje, jakby ktoś włączył życie na pełnych obrotach. Nie ma tu miejsca na poezję: asfalt pachnie potem i spalinami, a marzenia mierzy się nie kilometrami, ale wykorzystanymi szansami. W każdym słowie jest trochę zmęczenia i trochę dumy, jak u tych, którzy wydostali się z błota, ale nie zapomnieli, skąd pochodzą. Muzyka dudni jak silnik pod oknami – chrapliwa, uparta, z domieszką szampana o smaku zwycięstwa i echem starej„Nokii” gdzieś w przeszłości. Wszystko jest proste: chłopak z bloku, ale świat wokół nie wydaje się już taki szary.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jestem prostym chłopakiem prosto z szarego bloku.
Prostym chłopakiem prosto z szarego bloku. Tu, gdzie za dużo wódy i za dużo prochów.
Za dużo wódy i za dużo prochu. Jestem prostym chłopakiem prosto z szarego bloku.
Prostym chłopakiem prosto z szarego bloku. Tu, gdzie za dużo wódy i za dużo prochów.
Za dużo wódy i za dużo prochu. Prosto z lotniska wsiadam w nowy samochód. Już nie patrzę na koszty.
Teraz kręci się dochód. Wylewam szampana za sukcesy tego roku.
Cały dzień gonię sen, a koszmary są po zmroku. Każdy wers, cały tekst oddam, żeby mieć cię znowu całą noc.
Cały dzień bądź u mojego boku. Oddam tobie czas, który spędziłem na bloku.
Zanika hałas. Wreszcie w panice czuję spokój. Stoi życie za oknem.
Prędkość obraz mi rozmywa. Nareszcie nie moknę. Ale to jeszcze nie finał. Zadowala postęp.
Nie potrafię się zatrzymać. Popatrz, jak to rośnie. Ile warta moja ksywa?
Jestem prostym chłopakiem prosto z szarego bloku.
Prostym chłopakiem prosto z szarego bloku. Tu, gdzie za dużo wódy i za dużo prochów. Za dużo wódy i za dużo prochu.
Jestem prostym chłopakiem prosto z szarego bloku.
Prostym chłopakiem prosto z szarego bloku. Tu, gdzie za dużo wódy i za dużo prochów.
Za dużo wódy i za dużo prochu. Nie widziałem innej drogi niż dragi zwijane w folię.
Kiedy zaczynałem z handlem, odbierałem starą Nokię. To, co widziałem za oknem, nie było radosne.
Młody chłopak po szarych chodnikach lata z towarem. Nie jako psie, nie za tłumem.
Gibonem emocje tłumię. Czasami tracę kontrolę. Robię to, czego nie rozumiem.
Czasami się kurwa gubię. Ja tu nigdy się nie nudzę, a policja ciągle więzi.
Dlatego kroki stawiam czujnie. Łatwo się mówi o tym, żeby wyjść na prostą.
Te łony na blokach krzyczą do nas tak głośno. Łatwo o wyrok, dlatego lepiej weź ochłoń.
Wysoko poprzeczka, żeby żyć ponad normą. Jestem prostym chłopakiem prosto z szarego bloku.
Prostym chłopakiem prosto z szarego bloku.
Tu, gdzie za dużo wódy i za dużo prochów. Za dużo wódy i za dużo prochu.
Jestem prostym chłopakiem prosto z szarego bloku. Prostym chłopakiem prosto z szarego bloku.
Tu, gdzie za dużo wódy i za dużo prochów. Za dużo wódy i za dużo prochu.