Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Sława

Sława

2:542025-10-16

Inne utwory od E V

  1. God Damn
      2:27
  2. Ja tu jestem
      2:48
  3. Chcą starego E V
      2:24
  4. Kawałek nieba
      2:44
  5. Pustka
      2:53
  6. Nie starczam
      2:57
Wszystkie utwory

Inne utwory od Chmielu

  1. Kiedy patrzę na Ciebie
      2:54
  2. Terapeuta
      2:34
  3. Sorry
      3:18
Wszystkie utwory

Opis

Poranek nadchodzi zbyt wcześnie – jakby noc była zmęczona, rzuciła wszystko i odeszła bez pożegnania. Powietrze jest gęste od obcych słów, gdzie sława pachnie plastikiem, a prawda – goryczą. Świat huczy, każdy spieszy się, aby stać się widocznym, ale im głośniejszy hałas, tym silniejsze uczucie pustki.

Frazami sypią się jakby z rozbitego głośnika: ból, zmęczenie, złość, odrobina wstydu. Wszystko pomieszane, jak w głowie po bezsennym tygodniu. Nie ma tu bohaterów – tylko ludzie zmęczeni usprawiedliwianiem się za cudze zasady. Ci, którzy sprzedają sumienie dla oglądalności, i ci, którzy po prostu nie potrafią już milczeć.

W każdym wersie słychać próbę dotarcia nie do tłumu, ale do samego serca. Wydaje się bowiem, że jedyną rzeczą, którą jeszcze można uratować, jest zdolność odczuwania. Nawet na tle szarego świata, gdzie empatia już dawno została zamknięta na klucz, a wszyscy jednocześnie zgubili ten klucz.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Raz, dwa, trzy.

Yo! Pizga taka rano, kiedyś tylko wieczór.

Jak nie jesteś pewny, no to mordo kurwa nie obiecuj. Nie chcę być na wizji, czytaj bierz na wiecu.

Sława przereklamowane gówno. Sprawdzisz i co wiesz już? Męczą ciągle błędy przeszłości.

Tak mnie boli, kiedy moja mała znowu musi cierpieć. Dla sławy siana ludzie to potwory.

Popatrz racjonalnie, to w tym gównie znajdziesz bezsens. Świat płonie, świat tonie.

Gdzie jest serce? Z każdym czynem twe emocje zakopujesz głębiej.

Robisz gówno, się tłumaczysz czemu jestem taki. Jaki kurwa? Spójrz na siebie. Wszystkich znowu ranisz.

Dla sławy chłopy sprzedaliby matkę, a ci coś pierdolą, że co robią, to jest dla rodziny. Chcemy być w końcu widoczni na mapie. Zawsze się czuliśmy niewidoczni.

Teraz znikną limity. Ale jakim kurwa kosztem?

Czemu chłopy zdradzą, uważają, że to męskie kurwa? To jest jakiś wsteczny postęp.

Swoją nagłość i prywatność rozdają jak szlugi kurwa. Nikt się nie szanuje. Tylko instynkt jak zwierzęta.

Chociaż powiem Ci, że lew już bywa bardziej ludzki. Gdzie się podział klucz?

Tam, gdzie empatia jest zamknięta. Rany stworzyły potwory.

Świat jest szary, pusty. Świat jest szary, pusty. Świat jest szary, pusty. Niewinne istoty giną. Wow!

Masz fuj kapusty. Rzeczywiście super. Jesteś serio królem.

Rozpierdol wszystko doszczętnie. Zostań sam w tym gównie. Jest jak nawijałem w Upadłym człowieku.

Wszystko płonie, wszystko jest na szaro. Robią se na przekór.

Nic już nie jest takie samo. Rzadko kto rozumie dobro.

Szukają tego na zewnątrz i oddają niezły horror.

Pizga taka rano, kiedyś tylko wieczór.

Jak nie jesteś pewny, no to mordo kurwa nie obiecuj.

Nie chcę być na wizji, czytaj bierz na wiecu. Sława przereklamowane gówno.

Sprawdzisz i co wiesz już? Męczą ciągle błędy przeszłości.

Tak mnie boli, kiedy moja mała znowu musi cierpieć. Dla sławy siana ludzie to potwory.

Popatrz racjonalnie, to w tym gównie znajdziesz bezsens.

Yo! To jeszcze nie koniec kurwa.

Zmieniamy świat.

To byłoby cudowne.

Terapia dwa tysiące dwadzieścia pięć.

Wow.

Obejrzyj teledysk E V, Chmielu - Sława

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam