Inne utwory od Kendji Girac
Opis
Czasem szczęście nie tkwi w wydarzeniach, ale w korzeniach – tych, które sięgają głęboko, gdzie wszystko jest znajome, spokojne i naprawdę swoje. Jest drzewo, pod którym mijają lata, a każda jego gałąź pamięta śmiech, burzę, ciszę i to spojrzenie, przed którym nie trzeba uciekać.
Wolność nie oznacza tu samotności, ale wybór – pozostawania blisko siebie raz po raz. Świat hałasuje, pędzi, upada i buduje się, a pomiędzy tym wszystkim dwoje ludzi trzymają się życia jak ręki. Bez głośnych słów, bez obietnic, po prostu –„dopóki jesteśmy wolni, żyjemy”. I może właśnie to jest najwłaściwszy sposób bycia.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Caché, loin de tout
Loin du monde, loin de vous
Un rêve, un peu fou
Où il ne reste, que nous
Sous cet arbre aux mille vies
J'ai vu grandir notre famille
J'ai pris racine comme lui là-bas
De cette montagne, qu'on a gravi
Qu'on voit tous ce qu'on a construit
On a laissé c'qui nous pesait en bas
Quitte à choisir, je veux être libre
Et puis t'aimer encore un peu
Les années filent et sans rien dire
On se choisit encore nous deux
Et je veux vivre
Et qu'on soit libre
Et je veux vivre
Tant qu'on est libre
Compter les jours où l'on se tient debout
Affronter les coups, se guérira l'amour
Sous cet arbre aux mille vies
J'ai laissé passer l'ennui
Je me suis accroché à lui cent fois
Quitte à choisir, je veux être libre
Et puis t'aimer encore un peu
Les années filent et sans rien dire
On se choisit encore nous deux
Et je veux vivre
Et qu'on soit libre
Et je veux vivre
Tant qu'on est libre
Et je veux vivre
Et qu'on soit libre
Et je veux vivre
Tant qu'on est libre
Tłumaczenie na język polski
Ukryty z dala od wszystkiego
Daleko od świata, daleko od ciebie
Sen, trochę szalony
Gdzie tylko my zostaliśmy
Pod tym drzewem tysiąca żyć
Patrzyłam, jak nasza rodzina się powiększa
Zapuściłem tam korzenie, tak jak on
Z tej góry, na którą się wspięliśmy
Zobaczmy wszyscy, co zbudowaliśmy
Zostawiliśmy to, co nas obciążało
Nawet jeśli oznacza to wybór, chcę być wolna
A potem kochać cię trochę bardziej
Lata mijają bez słowa
Nadal wybieramy nas dwoje
I chcę żyć
I bądźmy wolni
I chcę żyć
Pod warunkiem, że jesteśmy wolni
Liczę dni stania
W obliczu ciosów miłość zostanie uzdrowiona
Pod tym drzewem tysiąca żyć
Pozwalam nudzie minąć
Trzymałam się go setki razy
Nawet jeśli oznacza to wybór, chcę być wolna
A potem kochać cię trochę bardziej
Lata mijają bez słowa
Nadal wybieramy nas dwoje
I chcę żyć
I bądźmy wolni
I chcę żyć
Pod warunkiem, że jesteśmy wolni
I chcę żyć
I bądźmy wolni
I chcę żyć
Pod warunkiem, że jesteśmy wolni