Inne utwory od 2115
Inne utwory od kuqe 2115
Inne utwory od Bedoes 2115
Inne utwory od White 2115
Inne utwory od Young Multi
Opis
Tętno jakby celowo przyspieszone: pod skórą – stalowa determinacja, na ustach – zjadliwy uśmiech, a w kieszeni – wyimaginowany Rolex. Narracja przypomina dziennik ulicznego wojownika, w którym każdy znak to ślady upadków i uderzeń, a każdy żart o bogactwie i łańcuchach brzmi jak tarcza i jest podobny do modlitwy. Wokal przecina ciszę, jakby rozrzucał na wietrze stare urazy, a w tym hałasie można dostrzec żelazną wiarę: wstań, póki jeszcze oddychasz, i nie sięgaj po cudze oklaski.
W tym świcie jest ciepły posmak autoironii: głośne słowa o gangsterskich„bankach” i wielkich zwycięstwach sąsiadują z uczciwym przyznaniem się do pochodzenia„z dna”. Błysk łańcucha i drapieżne szczekanie wokół – to nie tylko groźba, ale także maska, pod którą kryje się zmęczona, ale wytrwała odwaga. Muzyka sugeruje: czas przestać czekać na łaski – czas pokazać zęby, ale nie zapomnieć o uśmiechu do siebie w lustrze.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Wstawaj z ziemi, bo wrogowie skopią ciebie jeszcze mocniej
Oni głośno drwią i krzyczą, lecz ten z nich się śmieje głośniej
Oni są przy tobie tylko wtedy, kiedy dobrze
Nagle masz czas jak mam Rolex, gdzie byłeś jak miałem problem?
(Ty no gdzie ty byłeś?)
Na swoich plecach ciągnę hordę
Bedopies, mam wokół dzikie psy i wszystkie głodne
Jak wbiją nóż mi w plecy, to zarobię trochę sosu
Imperator dziwko, spalam paczkę z twoich prochów
Mówili do mnie ciągle, "Mowa srebrem, a milczenie złotem"
Dlatego wcześniej byłem dla nich tylko małym chłopcem
Teraz trochę urosłem, teraz się jebiesz z Boss'em
925, pluję fakty, mówię co chcę, się nie boję
Każda hiena co mi szczeka znowu, kurwa, kończy marnie
Najpierw był post, potem lekarz, tak się kurwa kończą żarty
Nie ma nic za darmo dziwko, ja stoczyłem batalię
Nie ma nic za darmo, dziwko, ja się urodziłem na dnie
Wstań z ziemi dopóki jeszcze oddychasz (wstawaj kurwa)
Jeśli masz jaja to je pokaż i nie dygaj (weź im pokaż)
Łowca staje się ofiarą, owca zamienia się w wilka (dawaj)
Teraz albo nigdy kurwa, teraz albo zdychasz
Wstań z ziemi dopóki jeszcze oddychasz (wstawaj kurwa)
Jeśli masz jaja to je pokaż i nie dygaj (weź im pokaż)
Łowca staje się ofiarą, owca zamienia się w wilka (dawaj)
Teraz albo nigdy kurwa, teraz albo zdychaj
Duży łańcuch, jeszcze większy gnat (pew, pew, pew)
A na palcu trzymam wielki skarb (ey)
Mam dobry nastrój, niech mi śpiewa hajs (ey)
Jest ze mną gang, to lepiej przemyśl żart (ej, ej, ej, ej)
Jak wydam album bańka, mam to jak w banku (dziwko)
Nie zliczysz zasług White'a, bo nie brał faktur (dziwko)
Kręcę jak tajfun Backwoods, spaliłem lasu (dziwko)
A oceniać dziwko będzie mnie Pan Bóg, ej
Nie mów co mi zrobisz, no bo gówno możesz zrobić
No bo mój anioł stróż jest konkretnie uzbrojony i gotowy
Żeby wjechać każdego dnia i nocy
Zobacz jak on się uśmiecha, weź im powiedz Kuqe
Wstań z ziemi dopóki jeszcze oddychasz (wstawaj kurwa)
Jeśli masz jaja to je pokaż i nie dygaj (weź im pokaż)
Łowca staje się ofiarą, owca zamienia się w wilka (dawaj)
Teraz albo nigdy kurwa, teraz albo zdychaj
Wstań z ziemi dopóki jeszcze oddychasz (wstawaj kurwa)
Jeśli masz jaja to je pokaż i nie dygaj (weź im pokaż)
Łowca staje się ofiarą, owca zamienia się w wilka (dawaj)
Teraz albo nigdy kurwa, teraz albo zdychaj