Inne utwory od Bahadır Macit
Opis
Czasami miłość przypomina starą filiżankę – ma pęknięcia, jej kształt jest rozpoznawalny, ale przelanie do niej czegoś gorącego jest już trochę przerażające. Na zewnątrz wszystko wygląda na porządne, ale w środku unosi się para z powodu niedopowiedzeń. Ktoś tam, w głębi, wciąż ma nadzieję, że z tej filiżanki można pić we dwoje – o ile nie patrzy się, jak drży w dłoniach.
Z drugiej strony nie trzeba być czyimś zbawieniem. Można po prostu stać się swoim własnym. Schować się we własnych głębinach, aż burza minie, i ponownie wynurzyć się – nieco otartym, ale nadal tym samym. Bo jeśli już być raną, to przynajmniej szczerą.
Słowa/muzyka: Bahadyr Machit
Miksowanie i mastering: Tunakan Sakar
Producent: Tunakan Sakar
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Gönlü başkasında olanın
Tenine lüzum yok, aşkın yarım
Beni derinlerinde tutsun saklasın
Bi selamı hor görme, yar sandığım
Kendimden mi geçeyim
Aynalarla mı küseyim?
Bu yarayı nasıl edeyim
Kaç diyar daha gezeyim?
Kalp noksan, beni kovma
Aşk dilendiğim kapından
Yaram ol da yalan olma
Ben yine hallederim
Kalp noksan, beni kovma
Aşk dilendiğim kapından
Yaram ol da yalan olma
Ben yine hallederim
Gönlü başkasında olanın
Tenine lüzum yok, aşkın yarım
Beni derinlerinde tutsun saklasın
Bi selamı hor görme, yar sandığım
Tłumaczenie na język polski
Ten, którego serce należy do kogoś innego
Nie ma potrzeby twojej skóry, twoja miłość jest połową
Niech zatrzyma mnie głęboko w sobie i ukryje
Nie gardź pozdrowieniami, mój ukochany przyjacielu
Mam zemdleć?
Czy powinienem się złościć na lustra?
Jak mogę uleczyć tę ranę?
Ile jeszcze krain powinienem przemierzyć?
Twoje serce jest niekompletne, nie wypędzaj mnie
Od twych drzwi, gdzie błagam o miłość
Bądź moją raną i nie kłam
Zajmę się tym jeszcze raz
Twoje serce jest niekompletne, nie wypędzaj mnie
Od twych drzwi, gdzie błagam o miłość
Bądź moją raną i nie kłam
Zajmę się tym jeszcze raz
Ten, którego serce należy do kogoś innego
Nie ma potrzeby twojej skóry, twoja miłość jest połową
Niech zatrzyma mnie głęboko w sobie i ukryje
Nie gardź pozdrowieniami, mój ukochany przyjacielu