Inne utwory od Ricardo Montaner
Opis
Są wieczory, kiedy nawet powietrze wydaje się łagodniejsze niż zwykle. Wszystko jakby zwalnia – światła stają się cieplejsze, kroki krótsze, a rozmowy nie wymagają już sensu. Po prostu światło w oknie, zapach deszczu i ta rzadka cisza, w której nie boimy się być blisko. Miłość nie jest tu teatralna – bez patosu, bez głośnych słów. Jest jak stary pociąg: trzęsie się, gwiżdże, ale wiezie tam, gdzie zawsze czekają. I niech noc trwa nieco dłużej niż zwykle – nikt się nie spieszy. Po co, skoro szczęście w końcu przestało uciekać przed nami, a spokojnie siedzi naprzeciwko i uśmiecha się.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Quizás te puedas preguntar, ¿qué le hace falta a esta noche blanca?
Y a nuestras vidas, que ya han vivido tanto, que han visto mil colores de sábanas de seda.
Y cuando llueve, te gusta caminar.
Vas abrazándome sin prisa, aunque te mojes.
Amor mío, lo nuestro es como es, es toda una aventura, no le hace falta nada.
Y estoy aquí, tan enamorado de ti.
La noche dura un poco más.
El grito de una ciudad que ve nuestras caras, la humedad.
Y te haré compañía más allá de la vida.
Yo te juro que arriba te amaré más.
Tan enamorado, que así la noche dura un poco más.
Y la mañana nos traerá un canto nuevo de pájaro alegre.
Amor mío, así es la vida juntos, dos locos de repente sonriéndole a la gente que nos ve pasar.
Tan enamorados, que así la noche dura un poco más.
Viajar a tu lado es, es un sueño difícil de, deee.
Poco a poco, paso a paso. Boca a boca, estación a estación.
Aliento y suspiro mío, anochecer.
Tan enamorados, que así la noche dura un poco más.
Viajar a tu lado es, es un sueño difícil deee perder.
Contigo.
Aaah.
¡Well!
Tłumaczenie na język polski
Może zadaj sobie pytanie, czego brakuje tej białej nocy?
I za nasze życie, które już tyle przeżyliśmy, które widziało tysiąc kolorów jedwabnej pościeli.
A kiedy pada deszcz, lubisz spacerować.
Przytulasz mnie bez pośpiechu, nawet jeśli zmokniesz.
Kochanie, nasze właśnie jest, to niezła przygoda, niczego nie potrzebujesz.
A ja tu jestem, bardzo w tobie zakochany.
Noc trwa trochę dłużej.
Krzyk miasta, które widzi nasze twarze, wilgoć.
I dotrzymam ci towarzystwa po śmierci.
Przysięgam, że tam na górze będę cię kochać bardziej.
Tak zakochani, że noc trwa trochę dłużej.
A poranek przyniesie nam nową pieśń szczęśliwego ptaka.
Kochanie, to jest wspólne życie, dwójka szalonych ludzi nagle uśmiecha się do ludzi, którzy widzą, jak przechodzimy.
Tak zakochani, że noc trwa trochę dłużej.
Podróżowanie u twojego boku to trudne marzenie, deee.
Krok po kroku, krok po kroku. Poczta pantoflowa, stacja do stacji.
Mój oddech i westchnienie, zmierzch.
Tak zakochani, że noc trwa trochę dłużej.
Podróżowanie z tobą to marzenie, które trudno stracić.
Z tobą.
Aaa.
Dobrze!