Inne utwory od Quique González
Inne utwory od Gorka Urbizu
Opis
Są dni, które pachną mokrym asfaltem i oddychają jakby przez sen. Wszystko wydaje się spokojne, ale w środku migocze słaby prąd - ten sam, od którego włosy stają dęba, jeśli podejdzie się zbyt blisko. Świat jest nieco wypaczony, trochę szwankuje, ale jest piękny: jak stare wideo, w którym kolory wyblakły, a emocje wręcz przeciwnie – wypaliły się do białości.
Wydaje się, że zaraz zrozumiesz, dokąd iść, ale mapa znów zwija się w papierowy samolot i odlatuje. Trzeba wymyślić drogę od nowa – ostrożnie, ale bez użalania się nad sobą. Wszystko drży od elektryczności, niewypowiedzianych słów i dziwnego uczucia, że zbawienie czasami pachnie deszczem, ale i tak drażni usta.
Wokal i gitara akustyczna: Kike González
Wokal i chórki: Gorka Urbisu
Gitary elektryczne: Toni Brunet i Javier Pedreira
Elektrobas: Jacob Regilón
Fortepian: Raul Bernal
Perkusja: Edu Olmedo
Nagrano w studiu Estudio Uno (Madryt)
Producent i miks: Toni Brunet
Mastering: Angel Medina
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Los días extraños son dientes de león.
Nos dejan silbando, nos devuelven al rincón.
Estamos salvos, eso mismo dije yo.
Con sangre en el labio, respirando el pétrico.
En un trance, cerca del relámpago.
En el viaje nos acompañamos.
De verdad lo siento, tan profundamente dentro que me tengo que apartar.
Los cuerpos gastados dan sombras en color.
Las horas que estás por estar sin llegar a estar nunca contigo.
Circuitos cerrados, mapas del tesoro para estar entretenidos.
Navegando, navegando en un trance cerca del relámpago.
Al mirarte todo estaba claro.
De verdad lo siento, tan profundamente dentro que me tengo que apartar.
De verdad lo siento, de verdad lo siento. No sé bien por dónde tirar.
Me lo cuento sin piedad.
Tłumaczenie na język polski
Dziwne dni to mlecze.
Zostawiają nas z gwizdaniem, wsadzają z powrotem do kąta.
Jesteśmy zbawieni, to właśnie powiedziałem.
Z krwią na wardze, oddychając petricem.
W transie, blisko błyskawicy.
Towarzyszymy sobie w podróży.
Naprawdę to czuję, tak głęboko w środku, że muszę się odwrócić.
Znoszone ciała dają cienie w kolorze.
Godziny, które zamierzasz spędzić, nie będąc z tobą.
Zamknięte obwody, mapy skarbów do rozrywki.
Żeglowanie, żeglowanie w transie w pobliżu błyskawicy.
Patrząc na ciebie, wszystko było jasne.
Naprawdę to czuję, tak głęboko w środku, że muszę się odwrócić.
Naprawdę mi przykro, naprawdę mi przykro. Nie wiem gdzie iść.
Mówię sobie bez litości.