Inne utwory od Oxmo Puccino
Opis
Słowa układają się w kalejdoskop – raz ostre jak cios w worek bokserski, raz miękkie jak poranek po deszczu. Jest tu wiele trudnych tematów: dziedzictwo, ulice, złość i straty, ale wszystko to otoczone jest nieoczekiwaną lekkością. Jakby ciężki kamień owinięty w zwiewny szalik – ciężar nigdzie nie zniknął, ale nie naciska tak mocno.
Utwór brzmi jak spowiedź i jednocześnie jak lekcja: nie utknąć w zemście, nie mylić wina z kacem, nie zapominać, że nawet turysta i biedak jadą w tym samym wagonie. Muzyka nie narzuca gotowych odpowiedzi, ale skłania do refleksji – lekkość to nie beztroska, ale wybór. I chyba jedynym sposobem na życie w świecie, w którym tragedie spadają z nieba, jest nauczenie się tańczyć w tym deszczu.
Producent: MARAMEO
Producent: Grégoire MBAEMBE
Producent wykonawczy: Antoine BRIAN
Kierownik produkcji: Ella CHOUDHURY
Pierwszy asystent reżysera: Lea DEJAN
Operator kamery: Chris DUCREU
Pierwszy asystent kamery: Eli LEEBER
Drugi asystent kamery: Tais HAZARD
Steadicam: Maxim COLTIE
Operator kamery: Tituan TOMAS
Operator kamery ręcznej: Thomas GRANET-TEGLER
Kierownik planu: Xavier JOLLI
Asystent kierownika planu: Sami DAUD
Charakteryzator: Asia KOSSOU
Stylistka: Karla BYRGE
Asystentka stylistki: Nael GERRE
Główny elektryk: Guillaume VERMYLEN
Elektryk: Lisa MARE DELUAZON
Elektryk: Alice PLOU
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
La clé ne date pas d'hier
Il n'y a que toi qui peut retirer la muselière
Trempe ta tristesse dans ce bol de saudad
Poétique la prise d'otage
J'ai la douleur fragile le bonheur facile
Sur moi tout glisse aussi
Chaque matin je boxe ma syntaxe pour une petite danse plus sympathique
Et si Je m'en tiens à la légèreté
C'est que leur vision de l'amour coupe la liberté
Parce que le quotidien nous a piégé
D'une vie pesante on n'en sort que léger
Depuis petit on sait pas où me caler
Gêné, j'suis souvent prêt à m'en aller
Pourtant tu verras si tu renseignes
J'suis à ma place parce que porté par les ancêtres
Faut beaucoup de vies pour ce que j'enseigne
Et nombreux ne sont pas ce qu'ils pensent être
Si les hommes se cachent pour pleurer
C'est qu'ils ont pas le droit, une fois même écoeurés
Survivant du parcours fléché
J'essaye d'être léger j'suis trop lourd pour le dire
Va pas confondre la tise et la vendange
Je fais la bise ne pense plus à la vengeance
Ma colère n'est pas à vendre
Armé jeune et violent je m'en excuse à plat ventre
Le temps est froid, il pleut des tragédies
Tous ces vampires ont très peu de projet digne
Je ne cache pas la vérité, je la maquille
Je pense aux orphelins, aux sans familles
Le silence est privilégié
On peut faire semblant d'être lourd
Pas d'être léger
Les touristes et les pauvres prennent le même métro
Ils veulent nous débarrasser de la racaille pour la mettre où
Les tunes c'est bien nous sommes tous égaux devant la mort
L'invisible me guide, je les remercie d'abord
Le bien et le mal sont contigus
Beaucoup de ceux qui se plaignent de ce monde y contribuent
Ils crachent dans la soupe disent que la mer est démontée
La course au plus beau, la gentillesse démodée
Des problèmes de 300 ans, pas ta cause poto
Chaque révolte finit derrière un logo
Toujours flatté quand on me traite de bobo sans envoyer aucun mandat
Ni avoir enterré autant de potos, retourne défendre les pandas
Aujourd'hui les chiffres s'achètent
La première maison c'est dans ta tête
Depuis le nombre de clic tout a un prix
Au-dessus de dix millions c'est plus un crime
Fuck demain, l'instant présent c'est l'avenir
J'ai fait mon temps, le meilleur est à venir
Je vais là où le public m'amène, plus de 50 piges Yeah My man
Parler alourdit, agir te rend léger
J'suis passé du kebab au mezze
Littéralement, les mots sont pesés
Je traverse donc les commentaires aisément
Avec le love des fans et des haters
Mon épée lyricale efface les peurs
Une proposition doucement chantante
Quand les idiots se demandent
Ce qu'ils foutent ensemble
Tłumaczenie na język polski
Klucz nie jest z wczoraj
Tylko ty możesz usunąć pysk
Zanurz swój smutek w misce Saudad
Poetyckie branie zakładników
Mam delikatny ból, łatwe szczęście
U mnie też wszystko się ślizga
Każdego ranka poprawiam składnię, aby uzyskać ładniejszy mały taniec
A jeśli postawię na lekkość
Dzieje się tak dlatego, że ich wizja miłości odcina wolność
Bo codzienność nas uwięziła
Z ciężkiego życia wyłania się jedynie światło
Odkąd byłem mały, nie wiedzieliśmy, gdzie stać
Zawstydzona często mam ochotę odejść
Jednak zobaczysz, jeśli poinformujesz
Jestem na swoim miejscu, bo niesiona przez przodków
To, czego uczę, wymaga wielu żyć
A wielu nie jest tym, kim myślą, że są
Jeśli mężczyźni chowają się, żeby płakać
Dzieje się tak dlatego, że nie mają do tego prawa, a raz nawet są zniesmaczeni
Ocalały z oznakowanej trasy
Staram się być lekka, jestem zbyt ciężka, żeby to powiedzieć
Nie myl tise i żniw
Całuję, nie myśl już o zemście
Mój gniew nie jest na sprzedaż
Uzbrojony, młody i brutalny, przepraszam na brzuchu
Jest zimno, pada deszcz, tragedie
Wszystkie te wampiry mają bardzo mało wartościowego projektu
Nie ukrywam prawdy, ja ją ukrywam
Myślę o sierotach, tych bez rodzin
Preferowana jest cisza
Możemy udawać, że jesteśmy ważni
Żeby nie było lekko
Turyści i biedni jadą tym samym metrem
Chcą nas pozbyć szumowin i umieścić je gdziekolwiek
Melodie są dobre, wszyscy jesteśmy równi w obliczu śmierci
Niewidzialne mnie prowadzi, im najpierw dziękuję
Dobro i zło sąsiadują ze sobą
Wielu, którzy narzekają na ten świat, przyczynia się do niego
Plują do zupy, mówią, że morze jest wzburzone
Wyścig o najpiękniejszą, staromodną dobroć
300-letnie problemy, to nie twoja sprawa, bracie
Każdy bunt kończy się za logo
Zawsze mi schlebia, gdy ktoś nazywa mnie bobo, nie wysyłając żadnego przekazu pieniężnego
Nie pochowawszy tak wielu przyjaciół, wróć i broń pand
Dziś numery można kupić
Pierwszy dom jest w Twojej głowie
Od liczby kliknięć wszystko ma swoją cenę
Powyżej dziesięciu milionów to już nie przestępstwo
Pieprzyć jutro, teraz jest przyszłość
Mam już dość, najlepsze dopiero przed nami
Chodzę tam, gdzie zabiera mnie publiczność, ponad 50 freelancerów. Tak, mój stary
Mówienie sprawia, że jesteś ciężki, a działanie sprawia, że jesteś lekki
Przeszedłem od kebaba do mezze
Dosłownie, słowa są ważone
Dlatego z łatwością przeglądam komentarze
Z miłością fanów i hejterów
Mój liryczny miecz usuwa strach
Delikatnie śpiewająca propozycja
Kiedy głupcy się zastanawiają
Co oni do cholery razem robią