Inne utwory od Okoń PZW
Inne utwory od rów babicze
Inne utwory od Asap Dorsz
Opis
Miejski zgiełk zamienił się w karnawał nocnych zwierząt: są tu szympansy w replikach, centurioni z kacowym wyglądem i jakieś półśpiące sceny, gdzie wszystko jest trochę nie tak i trochę śmieszne. Słowa są bezceremonialne – grubiański humor na granicy absurdu, jak notatki z baru, gdzie piątek spotyka sobotę w rytmie„wszystko kręci się w kółko”. W tym chaosie jest przytulność – jakby ktoś przyszedł z pogniecioną butelką i ciepłym żartem, aby przypomnieć: czasami warto nie udawać.
Melodia prowadzi lekko, ale nie po błyszczącej drodze: więcej podśpiewywania ulicznej prawdy i zuchwałej autoironii niż liryki. Coś w rodzaju nocnego pamiętnika, w którym przez przekleństwa i zabawne obrazy przebija się zmęczenie, zapał i umiejętność śmiechu z własnych upadków. To jak towarzystwo na kanapie – głośne, nieskromne, ale na swój sposób szczere.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Monkey mind is not bad, not good.
The important is the relationship between you and monkey mind.
So -if you treat monkey mind- -Ty, co on pierdoli? Mordę zamknij.
Siadaj kurwa!
Mordę zamknij.
Ścim ryj pan i zamknij mordę. Tryb szympans. Ja kurwa walę gołdę.
Tak co piątek i co sobotę. Tryb szympans.
Ścim ryj pan i zamknij mordę. Tryb szympans. Ja kurwa walę gołdę.
Tak co piątek i co sobotę. Tryb szympans.
Słuchaj, jest szansa wyruchać szympansa, więc otwieram połówkę i zapraszam cię do tańca. Polujesz na gazelę, ale sprawa raczej trudna, bo poderwałeś dupę ty
Timona, ona Pumbaa. Po wudzie małpi rozum. Tak wiem. Wypadek drobny.
Wczoraj było dzień dobry. Dzisiaj są oczy kobry. Nie dowie się nikt, bo nikomu nic nie pisnę.
Znowu zaczynasz? A niech cię gęś kopnie w pizdę. Najebany jak dzięcioł.
Znowu mnie jebie w lędźwie.
Twoja dupa jak dzik co wieczór szuka żołędzi, a my robimy trzodę co weekend, nie co dzień. Ona tak ssie w fiuty, że ma kurzej kę na brodzie.
Uważnie posłuchaj, potem wyciągnij wnioski.
Lepiej nie tykaj dorsza, bo cię pierdolnie prąd morski. Ty zrana małpka, ja mineralną wolę.
W wodzie to się jebią ryby, więc was kurwy pierdolę. Ścim ryj pan i zamknij mordę. Tryb szympans.
Ja kurwa walę gołdę. Tak co piątek i co sobotę. Tryb szympans.
Ścim ryj pan i zamknij mordę. Tryb szympans. Ja kurwa walę gołdę.
Tak co piątek i co sobotę. Tryb szympans.
Ona pyta co potem? Dawaj na hotel, ale jak poczujesz potę będę spierdalał galopem.
Budzę się rano, a tam centaur. Przepał w chuj, bo niby człowiek, ale ryj jak kuń.
Ciągle marudzisz, ciężko wstać i się zebrać.
Zara na dupę dostaniesz pasa jak zebra. Coś by poruchał, ale chętnych mało. Hop hop!
Wskakuj na chuj jak kangur kakao. Hula daje fula. Ja się przytulam do żula.
Pojechałem po szczura, ale całą noc mi truła. Kurwa jebana.
Izech, zaraz przeczyszczę jej rurę. Jak to? Jak kret.
Ścim ryj pan i zamknij mordę. Tryb szympans. Ja kurwa walę gołdę.
Tak co piątek i co sobotę. Tryb szympans.
Ścim ryj pan i zamknij mordę. Tryb szympans. Ja kurwa walę gołdę.
Tak co piątek i co sobotę. Tryb szympans.