Inne utwory od Fito y Fitipaldis
Opis
Producent: Carlos Raya
Producent: Joe Blaney
Kompozytor: Adolfo Cabrales
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Puedo escribir y no disimular
Es la ventaja de irse haciendo viejo
No tengo nada para impresionar
Ni por fuera, ni por dentro
La noche en vela va cruzando el mar
Porque los sueños viajan con el viento
Y en mi ventana sopla en el cristal
Mira, a ver si estoy despierto
Me perdí en un cruce de palabras
Me anotaron mal la dirección
Ya grabé mi nombre en una bala
Ya probé la carne de cañón
Ya lo tengo todo controlado
Y alguien dijo no, no, no, no, no
Que ahora viene el viento de otro lado
Déjame el timón
Y alguien dijo no, no, no
Lo que me llevará al final
Serán mis pasos, no el camino
No ves que siempre vas detrás
Cuando persigues al destino
Siempre es la mano y no el puñal
Nunca es lo que pudo haber sido
No es porque digas la verdad
Es porque nunca me has mentido
No voy a sentirme mal
Si algo no me sale bien
He aprendido a derrapar
Y a chocar con la pared
Que la vida se nos va
Como el humo de ese tren
Como un beso en un portal
Antes de que cuente diez
Y no volveré a sentirme extraño
Aunque no me llegue a conocer
Y no volveré a quererte tanto
Y no volveré a dejarte de querer
Dejé de volar, me hundí en el barro
Y entre tanto barro me encontré
Algo de calor sin tus abrazos
Ahora sé que nunca volveré
Tłumaczenie na język polski
Mogę pisać i nie ukrywać się
To zaleta starzenia się
Nie mam czym zaimponować
Ani na zewnątrz, ani wewnątrz
Bezsenna noc przepływa przez morze
Bo sny podróżują z wiatrem
A u mnie w oknie wieje w szybę
Słuchaj, zobaczmy, czy się obudziłem
Zgubiłem się w gąszczu słów
Źle zapisali mój adres
Już zapisałem swoje imię na kuli
Próbowałem już mięsa armatniego
Mam już wszystko pod kontrolą
I ktoś powiedział nie, nie, nie, nie, nie
Że teraz wiatr wieje z innej strony
zostaw mi ster
I ktoś powiedział nie, nie, nie
Co doprowadzi mnie do końca
Będą moimi krokami, a nie ścieżką
Czy nie widzisz, że zawsze jesteś z tyłu?
Kiedy gonisz przeznaczenie
Zawsze chodzi o rękę, a nie sztylet
Nigdy nie jest tak, jak mogłoby być
Nie dlatego, że mówisz prawdę
To dlatego, że nigdy mnie nie okłamałeś
Nie będę się źle czuć
Jeśli coś mi nie wyjdzie
Nauczyłem się driftować
I uderzył w ścianę
Że życie nas opuszcza
Jak dym z tego pociągu
Jak pocałunek w portalu
Zanim policzę dziesięć
I nie będę już czuł się dziwnie
Chociaż mnie nie poznasz
I nigdy więcej nie będę cię tak bardzo kochać
I nigdy więcej nie przestanę cię kochać
Przestałem latać, zatonąłem w błocie
I wśród całego błota znalazłem siebie
Trochę ciepła bez twoich uścisków
Teraz wiem, że nigdy tam nie wrócę