Inne utwory od вышел покурить
Opis
Producent: KODA
Kompozytor: Юра Авангард
Autor tekstu: Юра Авангард
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Сердце так бьётся, так бьётся, стучится
От мыслей о тебе не могу отучиться
Переключаюсь, выстрел за окном
Вечерние районы, дурдом
Осень бьётся в окно дождём
Мечты расплываются в какой-то сон
Как будто это было не со мной
И я в первый раз вижу солнце
Это снова я, но теперь всё по-другому
Время отняло друзей, прибавило знакомых
Теперь так много зависти, так мало близости
Слабости людей, что до сих пор не могут вырасти
Минуты тикают, в окне двадцать седьмой сентябрь
Так сложно всё успеть, но я хочу помнить хотя бы
О тех моментах, что нельзя вернуть и пережить
О юности, где были честными даже ножи
Я не был дома так давно, Одесса, прости
Надписи в комнате, сердце всё так же грустит
Привкус ошибок на губах — незаменимый опыт
Где бы я был, если бы мечту не двигал голод?
Я больше не боюсь и не прячу глаза
Только жалею, что не смог раньше это сказать
Белые тюльпаны, могила отца
Папа, я превратил наше болото в сад
Это снова я
Это снова я, но без таблеток и носилок
Моя больная психика, за всё тебе спасибо
За десять лет печали, что искрится пламенем
За все глаза, в которых до сих пор есть понимание
Пусть эти капельницы капают мимо меня
И остаются позади в давно забытых днях
Я не ищу путей назад и не жду новый повод
Там только выжженный закат и пугающий холод
Я достал себя со дна коммунальных квартир
Так что меня вряд ли зацепит их купленный стрим
Мои картины в копоти сигаретного дыма
Я сделал это сам, не продав душу объективам
Я предпочту остаться неразгаданным письмом
Фантомной болью, выдуманным кем-то сном
Это всё тот же я, но без таблеток и носилок
Моя больная психика, за всё тебе спасибо
Это снова я
Yo, KODA is coming right here
Это снова я
Tłumaczenie na język polski
Serce bije więc, bije, bije
Nie mogę przestać o Tobie myśleć
Przełączam się, strzał za oknem
Strefy wieczorne, dom wariatów
Jesienny deszcz za oknem
Sny zamieniają się w jakiś sen
Jakby to nie było ze mną
I po raz pierwszy widzę słońce
To znowu ja, ale teraz wszystko jest inne
Czas zabrał przyjaciół, dodał znajomych
Teraz jest tak dużo zazdrości, a tak mało intymności
Słabości ludzi, którzy wciąż nie mogą się rozwijać
Minuty mijają, dwudziesty siódmy września jest w oknie
Bardzo trudno jest ogarnąć wszystko, ale chcę chociaż pamiętać
O tych chwilach, których nie da się wrócić i przeżyć
O młodości, gdzie nawet noże były uczciwe
Tak długo mnie nie było w domu, Odesso, przepraszam
Napisy w pokoju, serce wciąż smutne
Smak błędów na Twoich ustach to przeżycie niezastąpione
Gdzie byłbym, gdyby moim marzeniem nie był głód?
Już się nie boję i nie skrywam oczu
Żałuję tylko, że nie mogłem powiedzieć tego wcześniej
Białe tulipany, grób ojca
Tato, zamieniłem nasze bagno w ogród
To znowu ja
To znowu ja, ale bez tabletek i noszy
Moja chora psychika, dziękuję za wszystko
Przez dziesięć lat smutku, który iskrzy się płomieniem
Dla wszystkich oczu, które wciąż mają zrozumienie
Niech te krople kapią obok mnie
I pozostań w tyle w dniach dawno zapomnianych
Nie szukam drogi powrotnej i nie czekam na nowy powód
Jest tylko palący zachód słońca i przeraźliwy chłód
Wyciągnąłem się z dna mieszkań komunalnych
Jest więc mało prawdopodobne, że uzależnię się od zakupionego przez nich strumienia.
Moje obrazy są pokryte dymem papierosowym
Zrobiłem to sam, nie zaprzedając duszy soczewkom
Wolę pozostać nierozwiązanym listem
Ból fantomowy, sen wymyślony przez kogoś
To wciąż ten sam ja, tyle że bez tabletek i noszy
Moja chora psychika, dziękuję za wszystko
To znowu ja
Yo, KODA zaraz tu nadchodzi
To znowu ja