Inne utwory od Akmal'
Opis
Pod chmurami wszystko wydaje się inne: ziemia jest zbyt odległa, czas jakby ciągnie się w kierunku wieczności, a wspomnienia stają się jaśniejsze niż jakikolwiek zachód słońca. W tych wersach słychać zarówno dumne„spójrz, mamo”, jak i szept o tej samej miłości, która trzyma za rękę nawet w kosmosie. Trochę naiwności, trochę tęsknoty, ale przede wszystkim jasna wiara, że nawet najbardziej senne świty kiedyś będą zazdrościć takiej wysokości uczuć.
Autor muzyki i tekstu: Akmal Abdulhalitowicz Chodżanijazow
W roli głównej:
Akmala, Wlada Nowożilowa, Rastargueva Inny
Reżyser/operator-reżyser/producent: Bojanow Denis
Producent wykonawczy: Lukojanowa Kristina
Scenarzysta: Głowkin Ilja, Zoteeva Polina
Reżyser montażu: Moskalenko Dasha
Drugi reżyser: Aleksiej Sacharow
Klinap: Nikita Marchenko
Stylistka: Dženet Temurkaeva
Charakteryzatorka: Vladislava Sokolova
Scenografka: Marina Rzhanova
Dyrektor artystyczny: Aleksandra Patokina
Kierownik planu: Selin Danil
Oświetleniowiec: Sakowiec Władimir
Oświetleniowiec: Fomin Artem
Mechanik/kierownik planu: Koroczkin Wiktor
Casting: Kotowa Olga, Kotik Lesza
Projekt napisów: Prusakowa Anna
Praktykant: David Simonyan
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Под облаками летать, вниз с высоты не смотреть. Посмотри, мама, кем же я стал.
Пусть эти ночи не сменят нам день.
Мне небеса даровали те сны, где летали меж орбитами, за руки держались мы.
И весь этот мир нам завидовал.
Сонный рассвет на перекрестке нашей истории.
Ты дарила мне свет, озаряя мой путь теплом своим.
И все ветра, что когда-то окружали меня до тебя, ты смогла обуздать, свою веру храня.
Под облаками летать, вниз с высоты не смотреть. Посмотри, мама, кем же я стал.
Пусть эти ночи не сменят нам день.
Мне небеса даровали те сны, где летали меж орбитами, за руки держались мы.
И весь этот мир нам завидовал.
Под облаками летать, вниз с высоты не смотреть. Посмотри, мама, кем же я стал.
Пусть эти ночи не сменят нам день.
Мне небеса даровали те сны, где летали меж орбитами, за руки держались мы.
И весь этот мир нам завидовал.
Еще один рассвет тут без тебя переживу. Мои взгляды давно выучила наизусть.
Мне одиноко, но ты знаешь, что я промолчу. Еще один рассвет тут без тебя. Кому я вру?
Ты одинока, как Луна, от меня так далеко.
Закрывая дверь, дала понять, что все равно. Но я-то знаю, что любовь живет внутри тебя.
Я буду с тобой, пока не научусь летать.
Под облаками летать, вниз с высоты не смотреть. Посмотри, мама, кем же я стал.
Пусть эти ночи не сменят нам день.
Мне небеса даровали те сны, где летали меж орбитами, за руки держались мы.
И весь этот мир нам завидовал.
Под облаками летать, вниз с высоты не смотреть. Посмотри, мама, кем же я стал.
Пусть эти ночи не сменят нам день.
Мне небеса даровали те сны, где летали меж орбитами, за руки держались мы.
И весь этот мир нам завидовал.
Tłumaczenie na język polski
Leć pod chmurami, nie patrz z góry. Spójrz, mamo, kim się stałem.
Niech te noce nie zastąpią nam dnia.
Niebo dało mi te sny, w których lataliśmy pomiędzy orbitami, trzymając się za ręce.
I cały ten świat nam zazdrościł.
Senny świt na rozdrożu naszej historii.
Dałeś mi światło, oświetlając moją ścieżkę swoim ciepłem.
I wszystkie wiatry, które niegdyś otaczały mnie przed tobą, potrafiłeś stłumić, zachowując wiarę.
Leć pod chmurami, nie patrz z góry. Spójrz, mamo, kim się stałem.
Niech te noce nie zastąpią nam dnia.
Niebo dało mi te sny, w których lataliśmy pomiędzy orbitami, trzymając się za ręce.
I cały ten świat nam zazdrościł.
Leć pod chmurami, nie patrz z góry. Spójrz, mamo, kim się stałem.
Niech te noce nie zastąpią nam dnia.
Niebo dało mi te sny, w których lataliśmy pomiędzy orbitami, trzymając się za ręce.
I cały ten świat nam zazdrościł.
Przeżyję tu kolejny świt bez ciebie. Już dawno nauczyła się moich poglądów na pamięć.
Jestem samotny, ale wiesz, że nic nie powiem. Kolejny świt tutaj bez ciebie. Kogo okłamuję?
Jesteś samotny, jak Księżyc, tak daleko ode mnie.
Zamknęła drzwi i dała jasno do zrozumienia, że to nie ma znaczenia. Ale wiem, że miłość żyje w Tobie.
Będę z tobą, dopóki nie nauczę się latać.
Leć pod chmurami, nie patrz z góry. Spójrz, mamo, kim się stałem.
Niech te noce nie zastąpią nam dnia.
Niebo dało mi te sny, w których lataliśmy pomiędzy orbitami, trzymając się za ręce.
I cały ten świat nam zazdrościł.
Leć pod chmurami, nie patrz z góry. Spójrz, mamo, kim się stałem.
Niech te noce nie zastąpią nam dnia.
Niebo dało mi te sny, w których lataliśmy pomiędzy orbitami, trzymając się za ręce.
I cały ten świat nam zazdrościł.