Opis
Ten utwór jest jak spacer po zacienionej plaży, gdzie ślady stóp na piasku giną w wirze fal. Lekka nostalgia przeplata się z marzeniami o tym, co kiedyś było i o tym, co jeszcze przed nami. Słowa tańczą między lekkim żalem a szczerą nadzieją na spotkanie, które na pewno nastąpi. Wiatr zdaje się porywać uczucia, zmieniając ich kierunek, i oto gdzieś na horyzoncie pojawia się miasto, które być może już istnieje w głowie. Wszystko wydaje się możliwe i na chwilę zapominasz o czymś ważnym, ponieważ czujesz – oto ona, lekkość. Utwór, w którym marzenia i rzeczywistość jakby się łączą, tworząc coś niesamowitego i mglistego.