Opis
Kompozytor: Jaime Francisco Martínez
Producent: Trav
Producent: Fernando Tabanera
Kompozytor: David Clérigues
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Yeah, ah.
Pa-pa-pa-pa-pa-pa-pa.
Stormy, yeah.
Ah, yeah.
No sé cómo decides quedarte aquí si me mueve el amor entre paréntesis.
Somos un casi lo que quiera decir. Lo hacemos día sí, día sí, día sí.
Hasta la polla de autoanálisis. Lo que opinen de lo nuestro, I don't give a shit.
Siento que estoy en un reality cuando entra el sol por la ventana y aún seguimos pegados, ah, ah. Estamos todo el día pegados, ah, ah.
Pegados, ah, ah.
Estamos todo el día pegados, ah, ah. Día sí, día sí, día sí.
Te hablo en mis temas en código, cosas que solo entenderíamos tú y yo. Tos' nos miran si bailamos, eso es obvio.
Cambia la energía, se siente mágico. Ya no bebo más, cuido mis hábitos.
Mi madre me dice que estoy flaquito. Si le meto es porque tengo un pálpito.
Tengo que hacer cash porque la vida es dura. Mami, tengo que pagar facturas.
Sueño con esto desde la cuna. Estoy enfermo, tú tienes la cura. Día sí, día sí.
Hoy me he levantado medio loco porque no estás aquí.
Y te he buscado a medianoche pensando en estar pegados, ah, ah.
Pegados, ah, ah. Día sí, día sí. Pegados, ah, ah.
Día sí, día sí. Estamos todo el día pegados, ah, ah.
Día sí, día sí. Pegados, ah, ah.
Estamos todo el día pegados, ah, ah. Día sí, día sí, día sí.
No sé cómo decides quedarte aquí si me mueve el amor entre paréntesis. Somos un casi lo que quiera decir.
Lo hacemos día sí, día sí, día sí. Hasta la polla de autoanálisis. Lo que opinen de lo nuestro,
I don't give a shit. Siento que estoy en un reality.
Tengo que hacer cash porque la vida es dura. Mami, tengo que pagar facturas. Sueño con esto desde la cuna.
Estoy enfermo, tú tienes la cura.
Porque la vida es dura. Mami, tengo que pagar facturas.
Sueño con esto desde la cuna. Estoy enfermo, tú tienes la cura.
Tłumaczenie na język polski
Tak, ach.
Da-da-da-da-da-da-da.
Burzowo, tak.
Ach, tak.
Nie wiem, jak decydujesz się tu zostać, skoro miłość przenosi mnie między nawiasy.
Jesteśmy prawie tym, co chcę powiedzieć. Robimy to dzień po dniu, dzień po dniu.
Aż do samoanalizy. Co o nas myślisz, mam to w dupie.
Czuję się jak w reality show, kiedy słońce wpada przez okno, a my nadal jesteśmy razem, ah, ah. Stykamy się razem cały dzień, ah, ah.
Utknąłem, ach, ach.
Stykamy się razem cały dzień, ah, ah. Dzień tak, dzień tak, dzień tak.
W moich tematach rozmawiam z Tobą kodem, czyli rzeczami, które tylko Ty i ja zrozumielibyśmy. Patrzą na nas, jeśli tańczymy, to oczywiste.
Zmienia energię, jest magiczna. Już nie piję, pilnuję swoich nawyków.
Moja mama mówi mi, że jestem chuda. Jeśli to umieściłem, to dlatego, że mam przeczucie.
Muszę zarobić, bo życie jest trudne. Mamo, muszę zapłacić rachunki.
Marzę o tym od kołyski. Jestem chory, masz lekarstwo. Dzień tak, dzień tak.
Dzisiaj obudziłem się na wpół szalony, bo ciebie tu nie ma.
I szukałem Cię o północy, myśląc o byciu razem, ach, ach.
Utknąłem, ach, ach. Dzień tak, dzień tak. Utknąłem, ach, ach.
Dzień tak, dzień tak. Stykamy się razem cały dzień, ah, ah.
Dzień tak, dzień tak. Utknąłem, ach, ach.
Stykamy się razem cały dzień, ah, ah. Dzień tak, dzień tak, dzień tak.
Nie wiem, jak decydujesz się tu zostać, skoro miłość przenosi mnie między nawiasy. Jesteśmy prawie tym, co chcę powiedzieć.
Robimy to dzień po dniu, dzień po dniu. Aż do samoanalizy. Co o nas myślą,
Nie obchodzi mnie to. Czuję się jak w reality show.
Muszę zarobić, bo życie jest trudne. Mamo, muszę zapłacić rachunki. Marzę o tym od kołyski.
Jestem chory, masz lekarstwo.
Bo życie jest trudne. Mamo, muszę zapłacić rachunki.
Marzę o tym od kołyski. Jestem chory, masz lekarstwo.