Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu TXT

TXT

3:21włoska pułapka 2026-04-29

Inne utwory od Vegas Jones

  1. Collage
  2. Hyundai
  3. TOUR DE FORCE
Wszystkie utwory

Opis

Wokalista: Vegas Jones

Producent: Mike Zombie

Inżynier miksowania, inżynier masteringu: Stefano Moro

Autor tekstów: Matteo Privitera

Kompozytor: William Michael Coleman

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Zombie on the track.

Non so neanche come cazzo ho scritto questa roba, questa roba non la so neanche io scrivere.

Non so neanche come cazzo ho scritto questa roba, questi figli di puttana.

Yeah, yeah, yeah.

Let's go.

Yeah, yeah, yeah, yeah.

Yeah, yeah, yeah, yeah. Yeah, yeah, yeah, yeah.

-Blademy.

-Mio fra volevo uscirne ma poi sei rinchiuso dentro. Lo studio è tutto full, ok, vado in quello di Mambo.

Mi servono le palle per tirare su un impero. Ci credono davvero le persone che ho di fianco.

Mi chiami per le auto, porto solo pezzi rari.

Mia madre aveva il blau e io c'avevo 16 anni. Puoi pure dare qua la mano, non sprechiamo alberi.

Sono stato io a fare sta shit, mai avuto alibi. Abituato a 'sti pagliacci, Vegeta di sta rap shit.

Sì, sono cresciuto in un circo, per questo sono uguale con il povero e il ricco.

Iconico l'occhiale che trillo, Bellaria e Ferragamo.

Ganci su ganci, fattene a fanculo, poi parliamo dei dettagli.

Vivo per il viaggio, ho ritrovato il mio bagaglio. Vivo per miracolo, ora posso raccontarlo.

Quindi baby dimmi dove sono i soldi, dammi la location. Siamo nati difettosi, non l'abbiamo scelto.

Sono vicino a una bad girl, un solo intento.

Metto al sicuro la bag, quello che c'è dentro. Guidiamo solo vetture con il doppio turbo.

Mi hanno dato due coglioni, fanno il doppio turno. Stiamo uscendo in auto per andare in un parcheggio.

Con i fra che pompano vezzose poi da Lex. Sono veramente il capo di me stesso.

Bitch vuole i soldi, li trasformo per la yeyo. Oggi quale scelgo? Nel box vale option.

Non mi alzo, sto sorgendo, riposo quando ho sonno.

Vesto tutto black, bilancio la luce dentro. Ali sul mio back, sono un angelo all'inferno.

Zombie on the track, siamo partiti dal basso. Mano sulla Bibbia, testimone mio fratello.

Tutto per tutto, niente per niente. Non guardo in faccia nessuno, non serve.

Uno per uno cadono rapper. Rimango sveglio otto giorni su sette.

Ora è il mio turno, trono blessed. Salgo sul rooftop, stacco stelle. Le attacco al muso della mia Mercedes.

Tutto per tutto, niente per niente. Let's go, andiamo, vamos, luce verde.

Scendo calmo come un fiocco di neve. Un arcobaleno nella controparete.

C'è ancora il vero Zar oltre a 'ste monete. Sta shit mi si addice, giro in quarter zip.

Prima che fosse hype, sono un vero italiano.

St'industria fa vittime, vuole le hit, i concerti sold out, ma son tutti bottati. Io sono salvo, il mio manager sembra Hugh

Hefner. Sta nel club circondato da angels. Entrano tre senza muovere un passo.

Punto dieci per intorno ai trentasette. Sono in stu, latitudine Rambo.

Qui è pieno di fakers, più vecchio e paziente. L'alba, spazio per nuove leggende.

Troppo, troppo forte, troppo divertente. Sotto cassa la banca sotto casa.

Entro col pigiama, ci ho abbinato la ciabatta. Sa come trattarla, lo vedi che è rilassata.

Fa i bang di cazzate, fa i rumori di sott'acqua. Ogni, ogni barra che scrivo ti arriva in faccia.

Due chili di ragù per ogni 100 g di pasta.

Mia nonna fra mi ha vista alla TV, lei ce l'ha fatta. Questo è quello di cui la leggenda parla.

Tutto per tutto, niente per niente. Non guardo in faccia nessuno, non serve. Uno per uno cadono rapper.

Rimango sveglio otto giorni su sette. Ora è il mio turno, trono blessed.

Salgo sul rooftop, stacco stelle. Le attacco al muso della mia Mercedes.

Tutto per tutto, niente per niente. Tutto per tutto, tutto.

Niente per niente, niente.

Tutto per tutto, tutto.

Niente per niente, niente, non serve.

Tutto per tutto, tutto.

Niente per niente, tutto, non serve. Niente per niente, per niente. Tutto per tutto, fra, tutto, non serve.

Tłumaczenie na język polski

Zombie na torze.

Nawet nie wiem, jak do cholery napisałem te rzeczy, nawet nie wiem, jak to napisać.

Nawet nie wiem, jak do cholery napisałem te bzdury, ci skurwiele.

Tak, tak, tak.

chodźmy.

Tak, tak, tak, tak.

Tak, tak, tak, tak. Tak, tak, tak, tak.

-Blademy.

-Mój bracie, chciałem się wydostać, ale jesteś zamknięty w środku. Całe studio jest pełne, ok, pójdę do Mambo.

Potrzebuję jaj, żeby zbudować imperium. Ludzie wokół mnie naprawdę w to wierzą.

Dzwonisz do mnie w sprawie samochodów, noszę tylko rzadkie części.

Moja mama miała kolor niebieski, a ja miałam 16 lat. Tutaj też możesz pomóc, nie marnujmy drzew.

To ja zrobiłem to gówno, nigdy nie miałem alibi. Przyzwyczajony do tych klaunów, Vegeta rapuje gówno.

Tak, dorastałem w cyrku, dlatego jestem taki sam wobec biednych i bogatych.

Kultowe okulary, które trylują, Bellaria i Ferragamo.

Hak za haczykiem, przykręć, a potem porozmawiajmy o szczegółach.

Żyję dla podróży, znalazłem swój bagaż. Żyję cudem, teraz mogę Ci o tym opowiedzieć.

Więc kochanie, powiedz mi, gdzie są pieniądze, podaj lokalizację. Urodziliśmy się wadliwi, nie wybraliśmy tego.

Jestem blisko złej dziewczyny, mam tylko jeden cel.

Odkładam torbę i jej zawartość w bezpieczne miejsce. Jeździmy tylko samochodami z podwójną turbosprężarką.

Dali mi dwie jaja, pracują na dwie zmiany. Wyjeżdżamy samochodem na parking.

Z kumplami, którzy robią uroczego loda Lexowi. Naprawdę jestem swoim własnym szefem.

Suka chce pieniędzy, zamieniam je na yeyo. Którą dzisiaj wybiorę? Opcja ma zastosowanie w polu.

Nie wstaję, wstaję, odpoczywam, kiedy jestem śpiący.

Ubieram się na czarno, równoważę światło w środku. Skrzydła na plecach, jestem aniołem w piekle.

Zombie na torze, zaczynaliśmy od dołu. Podaj Biblię, bądź świadkiem mojego brata.

Wszystko za wszystko, nic za nic. Nie patrzę nikomu w twarz, to nie ma sensu.

Raperzy jeden po drugim upadają. Nie śpię osiem dni w tygodniu.

Teraz moja kolej, błogosławiony tronie. Wchodzę na dach, usuwam gwiazdki. Mocuję je na przodzie mojego mercedesa.

Wszystko za wszystko, nic za nic. Chodźmy, chodźmy, chodźmy, zielone światło.

Schodzę spokojnie jak płatek śniegu. Tęcza w fałszywej ścianie.

Oprócz tych monet nadal istnieje prawdziwy car. To gówno mi odpowiada, jeżdżę na ćwiartkowym zipie.

Zanim zrobiło się o tym głośno, jestem prawdziwym Włochem.

Ten przemysł robi ofiary, chce hitów, wyprzedanych koncertów, ale to wszystko jest schrzanione. Jestem bezpieczny, mój menadżer wygląda jak Hugh

Hefnera. Jest w klubie otoczony aniołami. Trzej wchodzą, nie ruszając się ani o krok.

Punkt dziesięć za około trzydzieści siedem. Jestem w stu, szerokość geograficzna Rambo.

Tutaj jest pełno oszustów, starszych i cierpliwych. Świt, przestrzeń nowych legend.

Za dużo, za mocno, za zabawnie. W sąsiednim banku brakuje gotówki.

Przychodzę w piżamie, zestawiłam ją z pantoflem. Wie jak ją traktować, widać, że jest zrelaksowana.

Wydaje bzdurne huki, wydaje podwodne dźwięki. Każdy, każdy takt, który napiszę, uderza cię w twarz.

Dwa kilogramy szmaty na każde 100 g makaronu.

Babcia zobaczyła mnie w telewizji, udało jej się. O tym właśnie mówi legenda.

Wszystko za wszystko, nic za nic. Nie patrzę nikomu w twarz, to nie ma sensu. Raperzy jeden po drugim upadają.

Nie śpię osiem dni w tygodniu. Teraz moja kolej, błogosławiony tronie.

Wchodzę na dach, usuwam gwiazdki. Mocuję je na przodzie mojego mercedesa.

Wszystko za wszystko, nic za nic. Wszystko za wszystko, wszystko.

Zupełnie nic, nic.

Wszystko za wszystko, wszystko.

Zupełnie nic, nic, to jest bezużyteczne.

Wszystko za wszystko, wszystko.

Zupełnie nic, wszystko, to jest bezużyteczne. Zupełnie nic, zupełnie nic. Wszystko za wszystko, pomiędzy, wszystko, nie jest konieczne.

Obejrzyj teledysk Vegas Jones - TXT

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam