Inne utwory od Otsochodzi
Opis
Autor tekstu: Miłosz Stępień
Kompozytor: Filip Gunia
Kompozytor: Jacek Palkiewicz
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Nie szukaj mnie w tłumie. Nie gadaj jak wiele umiem. Mów, mów, mów cule.
Męczę się, dławię. Nic już nie czuję jak ostatni numer. Mów, mów, mów cule.
Mów, mów, mów uje. Nie szukaj mnie w tłumie. Nie gadaj jak wiele umiem. Mów, mów, mów cule.
Męczę się, dławię. Nic już nie czuję jak ostatni numer. Mów, mów, mów cule.
Mów, mów, mów uje. Nie szukaj mnie w tłumie.
Wielu z nich chyba serio już nie rozumie.
Kiedy jestem sam, znowu czuję, że ginę. Gubię się w tym, głupie burie.
Nie pytaj, czemu rzadko tak widujesz mnie w tym klubie.
Stres mnie ciągle budzi, bo ciągle więcej chcę. Nie analizuję, co dobre, a co złe.
Ważniejsze sprawy wjechały na banie mi na szczęście, a nadal gonię, jakbym sam nie wiedział, co to szczęście.
Nie szukaj mnie w tłumie. Nie gadaj jak wiele umiem. Mów, mów, mów cule.
Męczę się, dławię. Nic już nie czuję jak ostatni numer. Mów, mów, mów cule.
Mów, mów, mów uje. Nie szukaj mnie w tłumie. Nie gadaj jak wiele umiem. Mów, mów, mów cule.
Męczę się, dławię. Nic już nie czuję jak ostatni numer. Mów, mów, mów cule.
Mów, mów, mów uje.
Wow. I żeby było tak jak w tej chwili. Nawet jak oddam milion i tak będą niemili.
Rap jak w Atlancie i rap jak w ósmej Mini. Nigdy za wcześnie.
Nie wbijam czarnej bili.
A wielu by chciało, żeby to był koniec.
Zaciera łonie, gadają ziomek, ale to tylko pozory. Spokojnie.
Tak wielu by chciało, żeby to był koniec. Nie mówię stop. Znowu płoniesz.
Nie mają podjazdu do mnie. Nie szukaj mnie w tłumie. Nie gadaj jak wiele umiem.
Mów, mów, mów cule. Męczę się, dławię. Nic już nie czuję jak ostatni numer.
Mów, mów, mów cule. Mów, mów, mów uje. Nie szukaj mnie w tłumie. Nie gadaj jak wiele umiem.
Mów, mów, mów cule. Męczę się, dławię. Nic już nie czuję jak ostatni numer.
Mów, mów, mów cule. Mów, mów, mów uje.
Sam leżę, dookoła ciuch, lód. Ciepłe spojrzenia, ale przed tobą mróz, mróz.
Najwięcej mam kurtek, najwięcej mam bluz, bluz.
Najbardziej chcę ciebie, tylko wtedy czuję luz, luz.
To wszystko pomnożone razy dwa, dwa.
Dwa razy większa kabza, dwa razy większy skandal, dwa razy większy ja sam.
Dwa razy więcej osób, które będą gadać, że tam czegoś nie ogarniam.
Nie pytaj mnie o ludzi. Daj mi buzi.
Bez siły nie będę tłumaczył muzy.
Mówię otwarcie, gdy pytają tłumy.
Tak, zarabiam duże sumy i z muzyki jestem dumny.
Miałem cienkie lata. Czego mam się wstydzić?
Teraz jak sobie śmigam, chyba każdy widzi.
I nie chodzi tu o ciuchy projektantów, ani złoto, ani buty projektantów. Ja prowadzę z nimi.