Inne utwory od Dawid Podsiadło
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jest druga zero pięć.
Gdzieś mijasz moją twarz, więc czytam, że Ci źle, że nie chcesz jeszcze spać. Akurat mam czas.
Całe szczęście żadnych spraw.
Maryla to ja.
Nigdy nam nie dałem szans.
Pędzę, zanim nam obojgu to przejdzie.
Co z tego, że jest ciut za późno na miłość? Luźno teraz tylko się baw.
Naucz się owinąć, a gdy ktoś zapyta kłam, że to coś więcej. Zwróć to lawino.
Wróćmy do sceny sprzed lat. Puść mi bambino.
Chcę chociaż raz przy Tobie poczuć szczęście. Jesteś.
Jesteś jak tysiąc wier w jednej.
Jak luty w roku przestępnym.
Lecę do Ciebie za siódmy raz.
Pędzę, zanim zacznie chodzić o więcej.
A na pewno będzie.
Pędzę zanim zrobi się niebezpiecznie.
Co z tego, że jest ciut za późno na miłość? Luźno teraz tylko się baw.
Naucz się owinąć, a gdy ktoś zapyta kłam, że to coś więcej. Zwróć to lawino.
Wróćmy do sceny sprzed lat. Puść mi bambino.
Chcę chociaż raz przy Tobie poczuć szczęście.