Opis
Kompozytor: A2H
Kompozytor: Clyde Bessi
Autor tekstu: A2H
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Thank you for the flowers and the love
I'm nobody without my audience, I would have even remained a kid
I might have blown a ball between drugs and cops
Really not good at school, better with punks and toxic people
I had coffee and cigarettes, the kind of guy who does tons of them
Being a Marseillais just hurt me
I should have done coke, been strict in North Korea mode
The world is going to shit, yesterday I saw the one-eyed man's smoking source
A cutter in hand, the blade too close to the body
We talked business but we didn't make any noise
Damn I fucked the game, I took cash without signing
I will never stop burning, of course I dreamed of better
But we're not like all those little kids from the City of God
Our stories of shit and weed
There's no point in hurting each other
We are dirty among ourselves, why are we fighting among ourselves?
I can't move forward without mine, I feel like a bullet in my knee
I'm hip-hop, not long ago for everyone
People it was just a weird hobby
I remember everything we sacrificed for rap
And even when I pick up my guitar, well yeah I do it for rap
Holy shit, black or light skin
I arrived at the open mic with a big joint of weed
Sincere flows with the guys, the kids in my sect
Today there aren't many of us anymore, of course it's a bad thing
Yeah, lots of girls, cash
The two mixed together you lose your mind and in principle you crack
But fifteen years later
I'm a boss in the indie industry, that's indisputable
Nothing to do with gossip
What's on the contract? When do we negotiate?
Intrigued by the big numbers
This life has damaged us
Nothing to do with gossip
What's on the contract?
When do we negotiate?
Intrigued by the big numbers
This life has damaged us
Yeah
Tłumaczenie na język polski
Dziękuję za kwiaty i miłość
Bez mojej publiczności jestem nikim, pozostałbym nawet dzieckiem
Mógłbym pomylić narkotyki z gliniarzami
Naprawdę nie jest dobry w szkole, lepszy z punkami i toksycznymi ludźmi
Wypiłem kawę i papierosy, a to typ faceta, który pali ich mnóstwo
Bycie Marsylianką po prostu mnie bolało
Powinienem był pić koks, być rygorystyczny w trybie Korei Północnej
Świat zwariuje, wczoraj widziałem źródło dymu u jednookiego
Nóż w dłoni, ostrze zbyt blisko ciała
Rozmawialiśmy o interesach, ale nie hałasowaliśmy
Cholera, spieprzyłem grę, wziąłem gotówkę bez podpisania
Nigdy nie przestanę płonąć, oczywiście, że marzyłem o lepszym
Ale nie jesteśmy jak te wszystkie małe dzieci z Miasta Bożego
Nasze historie o gównie i trawce
Nie ma sensu ranić się nawzajem
Jesteśmy brudni między sobą, dlaczego walczymy między sobą?
Bez moich nie mogę ruszyć do przodu, czuję się jak kula w kolanie
Jestem hip-hopem, od niedawna dla wszystkich
Ludzie, to było po prostu dziwne hobby
Pamiętam wszystko, co poświęciliśmy dla rapu
I nawet kiedy biorę gitarę do ręki, cóż, robię to dla rapu
Cholera, czarna lub jasna skóra
Przyszedłem do otwartego mikrofonu z dużą kęsem trawki
Szczera relacja z chłopakami, dziećmi z mojej sekty
Dziś jest nas już niewielu, oczywiście, że to coś złego
Tak, mnóstwo dziewczyn, gotówka
Po zmieszaniu tych dwóch tracisz rozum i w zasadzie pękasz
Ale piętnaście lat później
Jestem szefem w branży indie, to nie podlega dyskusji
Nie ma to nic wspólnego z plotkami
Co jest w umowie? Kiedy negocjujemy?
Zaintrygowany dużymi liczbami
To życie nas skrzywdziło
Nie ma to nic wspólnego z plotkami
Co jest w umowie?
Kiedy negocjujemy?
Zaintrygowany dużymi liczbami
To życie nas skrzywdziło
Tak