Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
RS6 kickdown dirección Marbella. Amo mi pistola, no puedo salir sin ella.
Si no hay trabajo, siempre cojo la botella.
Rodeado de bandidos, puta, vamos a la guerra. Tú no conoces a nadie, mejor que no me falles.
Hago cosas malas, no te -cuento los detalles. Gente de la calle. -Gente de la calle.
-Gente de la calle. -Gente de la calle.
Me desperté con la resaca muy fuerte. Tengo un dolor de cabeza como del diente.
Tres botellas de Don Julio jodieron mi mente.
Me paró la poli y dije que soy inocente. Esta navaja la uso para el pescado.
A veces pido a Dios que me perdone mis pecados. Me siento mal porque son años que no he rezado.
Me pongo la pasamontañas como en Bilbao.
Las tenis Hermes, la chaqueta de Dior, me gasté como tres. Medio litro para soportar el estrés. Lo rompe a na zipi, company flex.
No soy un imbécil como tu ex.
Personajes serios en mi círculo, mucho efectivo en el vehículo. Lo que cantan ellos es ridículo. ¿Quieres ser de calle?
Dime sí o no. RS6 kickdown dirección Marbella. Amo mi pistola, no puedo salir sin ella.
Si no hay trabajo, siempre cojo la botella.
Rodeado de bandidos, puta, vamos a la guerra. Tú no conoces a nadie, mejor que no me falles.
Hago cosas malas, no te -cuento los detalles. Gente de la calle. -Gente de la calle.
-Gente de la calle. -Gente de la calle.
El otro día fui a la ciudad con mi primo.
A él le gustan los relojes todos de platino. No somos de padre rico, siempre hay lío.
Por eso le quebró la mandíbula a un tío. Ten-tengo que cuidarme, que ya me secuestraron.
Por eso hay que armarse, lo tiramos con palo. Me cuenta su historia, lo tengo muy claro.
Mejor que no me hable, que ya son millonarios. Ven, ven, ven, los tumbamos pal suelo.
No me gustan los peliculeros.
Solo le confío a mi yero de nueve milímetros. Personajes serios en mi círculo, mucho efectivo en el vehículo.
Lo que cantan ellos es ridículo. ¿Quieres ser de calle? Dime sí o no.
RS6 kickdown dirección Marbella. Amo mi pistola, no puedo salir sin ella.
Si no hay trabajo, siempre cojo la botella. Rodeado de bandidos, puta, vamos a la guerra.
Tú no conoces a nadie, mejor que no me falles.
Hago cosas malas, no te cuento los -detalles. Gente de la calle. -Gente de la calle.
-Gente de la calle. -Gente de la calle.
Tú no conoces a nadie, mejor que no me falles.
Hago cosas malas, no te cuento los detalles. Gente de la calle.
-Gente de la calle. -Gente de la calle.
Gente de la calle.
Tłumaczenie na język polski
RS6 kickdown w kierunku Marbelli. Kocham moją broń, nie mogę bez niej wyjść.
Jeśli nie ma pracy, zawsze biorę butelkę.
Otoczeni bandytami, suko, chodźmy na wojnę. Nie znasz nikogo, lepiej mnie nie zawiedź.
Robię złe rzeczy, nie zdradzę ci szczegółów. Ludzie ulicy. -Ludzie ulicy.
-Ludzie ulicy. -Ludzie ulicy.
Obudziłem się z bardzo mocnym kacem. Boli mnie głowa jak ból zęba.
Trzy butelki Don Julio wytrąciły mnie z równowagi.
Zatrzymała mnie policja i powiedziałem, że jestem niewinny. Używam tego noża do ryb.
Czasami proszę Boga, aby przebaczył mi moje grzechy. Czuję się źle, bo nie modliłem się od lat.
Założyłem kominiarkę jak w Bilbao.
Trampki Hermes, kurtka Dior, nosiłam ze trzy. Pół litra, aby wytrzymać stres. Rozbija to na zipi, firmowy flex.
Nie jestem palantem jak twój były.
Poważne postacie w moim kręgu, dużo gotówki w pojeździe. To co śpiewają jest śmieszne. Chcesz być ulicą?
Powiedz mi tak lub nie. RS6 kickdown w kierunku Marbelli. Kocham moją broń, nie mogę bez niej wyjść.
Jeśli nie ma pracy, zawsze biorę butelkę.
Otoczeni bandytami, suko, chodźmy na wojnę. Nie znasz nikogo, lepiej mnie nie zawiedź.
Robię złe rzeczy, nie zdradzę ci szczegółów. Ludzie ulicy. -Ludzie ulicy.
-Ludzie ulicy. -Ludzie ulicy.
Któregoś dnia pojechałem z kuzynem do miasta.
Lubi wszystkie platynowe zegarki. Nie jesteśmy bogatymi ojcami, zawsze są kłopoty.
Dlatego złamał facetowi szczękę. Ja-muszę o siebie zadbać, już mnie porwali.
Dlatego trzeba się uzbroić, my rzucamy kijem. Opowiada mi swoją historię, jest ona dla mnie bardzo jasna.
Lepiej ze mną nie rozmawiać, oni są już milionerami. Chodź, chodź, chodź, powalimy ich na ziemię.
Nie lubię twórców filmowych.
Ufam tylko mojemu dziewięciomilimetrowemu synowi. Poważne postacie w moim kręgu, dużo gotówki w pojeździe.
To co śpiewają jest śmieszne. Chcesz być ulicą? Powiedz mi tak lub nie.
RS6 kickdown w kierunku Marbelli. Kocham moją broń, nie mogę bez niej wyjść.
Jeśli nie ma pracy, zawsze biorę butelkę. Otoczeni bandytami, suko, chodźmy na wojnę.
Nie znasz nikogo, lepiej mnie nie zawiedź.
Robię złe rzeczy, nie zdradzę ci szczegółów. Ludzie ulicy. -Ludzie ulicy.
-Ludzie ulicy. -Ludzie ulicy.
Nie znasz nikogo, lepiej mnie nie zawiedź.
Robię złe rzeczy, nie zdradzę ci szczegółów. Ludzie ulicy.
-Ludzie ulicy. -Ludzie ulicy.
Ludzie ulicy.