Inne utwory od Wojciech Baranowski
Opis
Producent, kompozytor, wykonawca towarzyszący, autor tekstów: Wojciech Baranowski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Muszę wyłączyć telefony.
Znów do mnie dzwonią nieznajomi.
Myślą, że nie wychodzę z roli.
Ciągle jestem zadowolony i ze wszystkiego chce się śmiać, śmiać, śmiać, śmiać.
-Ostatnio byłeś na wakacjach, ale akcja -To nie urlop, tylko kuracja.
Coraz rzadziej grają cię w poważnych stacjach, więc myśleliśmy, że pijesz albo -w ogóle nie żyjesz.
-Nie, nie piję, a to życie jest na chwilę, więc zostawiam je rodzinie i tym, którym przy numerze świeci gwiazdka.
Jeśli nadal nie rozumiesz, powiem tyle. Idź poczuć co to grawitacja.
Mam przyklejony uśmiech sztuczny, bo boję się, że umrę smutny i tylko z tobą mogę być sobą.
Ten, którego spotykam w lustrze zazwyczaj ma spojrzenie puste.
Zmienia się w kogoś, gdy jesteś obok.
Dziwi, jak bardzo chcesz mnie poznać. Przecież unikam cię jak ognia.
W środku wystraszonego chłopca mam tu szalonego naukowca.
Dla ciebie stworzę nową postać. Nie żaden motherfucking monster. Możesz go chować i wyciągać.
Możesz pooglądać.
O Boże, on chce się wydostać.
Mam przyklejony uśmiech sztuczny, bo boję się, że umrę smutny i tylko z tobą mogę być sobą.
Ten, którego spotykam w lustrze zazwyczaj ma spojrzenie puste.
Zmienia się w kogoś, gdy jesteś obok.
Proszę o uśmiech.
To tylko uśmiech.
-Chciałabym z dziubkiem. -Przepraszam. Dzisiaj to za trudne.
Mam przyklejony uśmiech sztuczny, bo boję się, że umrę smutny i tylko z tobą mogę być sobą.
Ten, którego spotykam w lustrze zazwyczaj ma spojrzenie puste.
Zmienia się w kogoś, gdy jesteś obok. Proszę o uśmiech.
Mam przyklejony uśmiech sztuczny, bo boję się, że umrę smutny.
Proszę o uśmiech