Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
De bangste gast is meestal luid. Kleden als poojers, we zijn tuig.
Hoe ik rij, dat vindt ze ruig. De wijkie kent me nu in Zuid. Rode kaart, dan nog gefluit.
Deze gaat in de wissel. Boete Sanjari, het maakt je een biko.
Eigenlijk niet in gewikkel. We zoeken allen een andere uitkomst.
Broer, het is maar wat eruit komt. Of het rendabel is. Ben een analist. Ik heb beslist na te denken.
Rendementen, mijn procenten. Fuck belasting.
Ze weten bij het wassen koppen.
Ga alleen nog omhoog. Motivatie voor elke piloot.
Hou gesprekken met mannen met tonnen en millies creëren een gekke dialoog.
Werd van bad, heb het geen slechte persoon. Dit is realiteit, geen realityshow. Je wil die pleit doen.
Neef, ik blijf dood.
Ik blijf spits en verdedig. Krasten mijn letters in al die portieken.
Bouw nou huizen, winkels en fabrieken. De code gevolgd. Soms moesten we cheaten.
Toch blijf ik een man van principes. CC snapt me, ze heater.
Rode letters, catchende file.
Gelukkig is driving niet loaden today, want natuurlijk zou hij van mijn back.
-Maar ik laat hem geen fight verliezen. -De bangste gast is meestal luid.
Kleden als poojers, we zijn tuig. Hoe ik rij, dat vindt ze ruig. De wijkie kent me nu in
Zuid. Rode kaart, dan nog gefluit. Deze gaat in de wissel.
Boete Sanjari, het maakt je een biko. Eigenlijk niet in gewikkel.
Ben niet gierig voor brood en broer is doozaak. Noodzaak werd ik een klootzak.
Mijn beweegreden niet voor de socials. These days ragen bullies voor die Promax.
Zeventien wou ik mijn Pro Max minus. Even later op drops ammonia.
Voor de kleintjes let ik op mijn boodschap. Let op je hoofdvak.
Trappers ruiken naar wiet of ammoniak, maar zij is op Aqua di Parma.
Misschien stop ik met rappen, vertrek ik naar Roemah en wacht op mijn karma. Broer, broer, kom van de afgrond.
Kick drie barkie, waggie gaat Sparta.
Kom je van waar ze niet delen met je, is stagnatie -garant als je hard gaat. -Ik was klein, ik voelt een kop veel.
Dit jaar bijna een tevel brast. Schoenen, waggies en ballonnen.
Misschien kon ik toch beter een klok kopen. Deze zomer twee klots gezakt.
Misschien moet ik wat meer van me opstoven.
Ik ga dood of we gaan dood en ik ga tijd zitten. Zit ik vast, doe ik geen tijd.
Pitta, maat, trainen. Ze vragen me wat we eten.
Shirtjes zitten strak, we lijken wel -atleten. -Ik heb last van de ambiance.
Stretch een folder. Hij vertrekt in een ambulance.
De bangste gast is meestal luid. Kleden als poojers, we zijn tuig.
Hoe ik rij, dat vindt ze ruig. De wijkie kent me nu in Zuid. Rode kaart, dan nog gefluit.
Deze gaat in de wissel. Boete Sanjari, het maakt je een biko.
Eigenlijk niet in gewikkel.
Tłumaczenie na język polski
Najbardziej przestraszony gość jest zwykle głośny. Ubierajcie się jak głupcy, jesteśmy szumowinami.
Uważa, że jeżdżę niebezpiecznie. Sąsiedzi znają mnie teraz na południu. Czerwona kartka i gwizdek.
To trafia do rachunku. Dobra Sanjari, to czyni cię biko.
Właściwie nie jest to skomplikowane. Wszyscy szukamy innego wyniku.
Bracie, to zależy tylko od tego, co wyjdzie. Czy jest to opłacalne. Jestem analitykiem. Postanowiłem pomyśleć.
Zwroty, moje procenty. Jebać podatki.
Wiedzą, kiedy myć głowy.
Po prostu idź w górę. Motywacja dla każdego pilota.
Prowadź rozmowy z wieloma facetami, tworząc szalone dialogi.
Dostałem od złego, nie miej tego złego człowieka. To jest rzeczywistość, a nie reality show. Chcesz złożyć taki wniosek.
Kuzynie, pozostaję martwy.
Pozostaję napastnikiem i bronię. Porysowałem moje listy na wszystkich tych werandach.
Teraz buduj domy, sklepy i fabryki. Postępowałem zgodnie z kodem. Czasami musieliśmy oszukiwać.
Pozostaję jednak człowiekiem zasad. CC mnie łapie, ona podgrzewa.
Czerwone litery, chwytliwy korek.
Na szczęście jazda dzisiaj się nie ładuje, bo oczywiście byłby od moich pleców.
-Ale nie pozwolę mu przegrać walki. -Najbardziej przestraszony facet jest zwykle głośny.
Ubierajcie się jak głupcy, jesteśmy szumowinami. Uważa, że jeżdżę niebezpiecznie. Sąsiedzi już mnie znają
Południe. Czerwona kartka i gwizdek. To trafia do rachunku.
Dobra Sanjari, to czyni cię biko. Właściwie nie jest to skomplikowane.
Nie skąp chleba, a brat to sprawa śmierci. Z konieczności zostałem dupkiem.
Moja motywacja nie jest przeznaczona dla mediów społecznościowych. W dzisiejszych czasach są prześladowcy tego Promaxu.
Mając siedemnaście lat chciałem mieć Pro Maxa minus. Nieco później krople amoniaku.
Zwracam uwagę na moje przesłanie dla najmłodszych. Zwróć uwagę na swój kierunek.
Traperzy śmierdzą trawą lub amoniakiem, ale ona jest na Aqua di Parma.
Może przestanę rapować, wyjadę do Rumah i poczekam na swoją karmę. Bracie, bracie, zejdź z otchłani.
Kopnij trzech barkie, waggie idzie na Spartę.
Jeśli pochodzisz z miejsca, gdzie nie dzielą się z tobą, stagnacja jest gwarantowana, jeśli będziesz jechał szybko. -Byłem mały, bardzo czuję głowę.
Prawie za dużo brachu w tym roku. Buty, wózki i balony.
Może jednak powinienem kupić zegar. Tego lata nie udało się dwa razy.
Może powinienem się trochę bardziej popisywać.
Umrę albo my umrzemy i posiedzę na jakiś czas. Jeśli utknę, nie mam czasu.
Pitta, kolego, trenuj. Pytają mnie, co jemy.
Koszule są obcisłe, wyglądamy jak sportowcy. - Niepokoi mnie atmosfera.
Rozciągnij ulotkę. Odjeżdża karetką.
Najbardziej przestraszony gość jest zwykle głośny. Ubierajcie się jak głupcy, jesteśmy szumowinami.
Uważa, że jeżdżę niebezpiecznie. Sąsiedzi znają mnie teraz na południu. Czerwona kartka i gwizdek.
To trafia do rachunku. Dobra Sanjari, to czyni cię biko.
Właściwie nie jest to skomplikowane.