Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Ojcze nasz na szyi

Ojcze nasz na szyi

2:47Album Zwolnij? (deluxe) 2026-02-19

Inne utwory od Okekel

  1. MVP
      2:17
  2. Tenten
    hiperpop 3:39
  3. KULT
      4:10
  4. Jurij Gagarin
      2:02
  5. Nigdy
      2:18
  6. MOWALOLA
      2:28
Wszystkie utwory

Opis

Wokalista: Okekel

Producent, kompozytor: Champion

Inżynier miksowania, inżynier masteringu: xad

Autor tekstów: Eryk Atoyan

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Ojciec na szyi, no bo Bóg za mną stoi.

Hej, wiem, że patrzą na mnie. Wyjebane mam w te szorie. Robię dużo siara. Chcesz?

No to kurwa poliziej. Ciągle pod sygnałem, jak brat będzie potrzebować mnie.

Pierwszy dzień szkoły. Muzyka to mój najlepszy sen. Ostatni dzień szkoły.

Jestem sławny, bo jestem wise still. Biorę to na blefkę tylko po to, żeby skupić się.

Znowu patrzą na metkę, a nie w oczy jak i to ma sens.

Biorę to na rocznik tylko po to, żeby zabić stres. Śnią mi się wersy tylko wtedy, kiedy widzę Cię.

Pierdolę to miasto, bo na mapie daje osiedle.

Nakreślony zdarzeń, no bo nigdy nie nawinę się.

Pokaż mi, kto wierzył, albo kurwa lepiej nie, bo nie ma nikogo przy mnie oprócz moich łez. Dla siebie zagadką jeszcze kiedy patrzę wstecz.

Zawsze jestem mam siarką, no bo wiem, że bierze łeb. Daleko myślami, ale chcę być w końcu tu.

Tyle osób śpiewa ze mną, ja chcę to naprawdę czuć. Ciągle zrób to henny. Na

DM-ie tyle próśb. Ja chcę się ucieszyć, a nie tylko patrzeć w dół.

Wchodzę tam na scenę jak jebany młody Bóg. Ile dasz energii? Eryk wiadomo, że full.

Jak to wyprzedamy, no to powiększymy próg.

Zarobiony dzieciak, przecież każdy by tak mógł. Ale dalej płacę. Płacę w tych pierdolonych banknotach.

Po co kurwa płacę za wynajem, jak i tak się szlajamy po nocach?

Za rok kupię swoją własną chatę, a za dwa będę myślał o domach.

Zlewa mnie kurwa już każdy raper, dlatego do lustra mówią szkoda. Ojciec na szyi, no bo Bóg za mną stoi. Hej, wiem, że patrzą na mnie.

Wyjebane mam w te szorie. Robię dużo siara. Chcesz? No to kurwa poliziej.

Ciągle pod sygnałem, jak brat będzie potrzebować mnie. Pierwszy dzień szkoły.

Muzyka to mój najlepszy sen. Ostatni dzień szkoły.

Jestem sławny, bo jestem wise still. Biorę to na blefkę tylko po to, żeby skupić się.

Znowu patrzą na metkę, a nie w oczy jak i to ma sens. Biorę to na rocznik tylko po to, żeby zabić stres.

Śnią mi się wersy tylko wtedy, kiedy widzę Cię.

Pierdolę to miasto, bo na mapie daje osiedle. Nakreślony zdarzeń, no bo nigdy nie nawinę się.

Pokaż mi, kto wierzył, albo kurwa lepiej nie, bo nie ma nikogo przy mnie oprócz moich łez.

Dla siebie zagadką jeszcze kiedy patrzę wstecz.

Zawsze jestem mam siarką, no bo wiem, że bierze łeb. He

Obejrzyj teledysk Okekel - Ojcze nasz na szyi

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam