Inne utwory od Rancore
Opis
Wokalista: Rancore
Producent: Duffy
Producent: Skioffi
Inżynier masteringu, inżynier miksowania: Marco Zangirolami
Autor tekstu: Tarek Iurcich
Kompozytor: Alessio Marullo
Kompozytor: Giorgio Iacobelli
Kompozytor: Daniel Ventura
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
A-a-attenzione, altri titoli, altre zone, spazi di sintassi.
Ma è solo un'attrazione, ma quante attrazioni ti entrano nelle sinapsi?
Ecco un'altra informazione, ecco un suono fresco, un testo in cui immedesimarsi.
Oggi ne escono un milione di canzoni, dati che non dovrei darti perché rischio di deconcentrarti dal mio nome, la mia faccia, la canzone, il video, il trucco e poi il vestito.
Sei da parte un po' di spazio in mente, guarda quanto è grande il palco che ho vestito.
Sai, la gente è un po' distratta, forse è bene che abbia questa scienza esatta, una struttura standard di canzone, guai se poi ti stanca, guai se nessuno ne parla, parla, parla.
Basta, basta.
Vorrei dire cose, ma il mondo è così in overdose che griderà: "Basta, basta".
È tutto talmente veloce che non puoi capire le cose, ma basta, basta.
La Terra si infuoca, il potere che gioca, la droga, la tecnologia di un genocidio di cui neanche parlano i media, la guerra mondiale o un sospetto residuo di pandemia.
Basta, basta hit, basta vip, basta streaming, basta click, basta brutti feat, gli extra beat, poi i remix, le playlist, i videoclip.
E ora per un giorno basta sitcom, basta foodporn, basta social network, link, bot, scroll, screenshot, sponsor. Basta con pubblicità e fottuti spot, basta.
E siamo arrivati a un minuto e sedici.
Un singolo sì, con un testo così non possono, riscrivilo tu, ma credici che almeno ti vendichi e inizi a riempire la testa del prossimo.
Ti immagini questa canzone alla radio con tutte parole che sembrano a caso, chi vuoi che mi scopra?
Che poi le canzoni alla fine sono radiofoniche solo se non ti distraggono quando ci parli sopra.
Pensa se vendi la droga, ma dentro ad un bar poi passa il mio singolo mentre ti chiedo un caffè alla volante.
Pensa a parlare su questo durante il momento in cui mamma ti compra al negozio di intimo queste mutande.
Pensa nel supermercato oppure nelle stazioni, vai al locale sul lago, il medico, gli oratori.
Pensa nella palestra, gli allenatori e pensa alle musiche messe durante le attese degli operatori.
Ma basta, basta.
Vorrei dire cose, ma il mondo è così in overdose che griderà: "Basta, basta".
È tutto talmente veloce che non puoi capire le cose, ma basta, basta.
La Terra si infuoca, il potere che gioca, la droga, la tecnologia di un genocidio di cui neanche parlano i media, la guerra mondiale o un sospetto residuo di pandemia.
Basta, basta hit, basta vip, basta streaming, basta click, basta brutti feat, gli extra beat, poi i remix, le playlist, i videoclip.
E ora per un giorno basta sitcom, basta foodporn, basta social network, link, bot, scroll, screenshot, sponsor. Basta con pubblicità e fottuti spot.
Pensavi che fosse finita, ma no.
Tu viaggi con un cappuccio, siedi sull'autobus, capisci le cose che dico però?
Lo sai che tanto siamo nel guscio del Nautilus e c'è un motivo che solo io so.
È vero però che lo stesso segreto che porti tu e magari un giorno ti incontrerò.
Col sole in un altro jazz, la luna in un altro blues.
È come se avessimo perso noi, è come se avessero vinto da sempre gli altri.
Lo so che li vedi vestiti da eroi, che poi le armature difendono bene i codardi.
A volte mi dico: "È tardi", prima che tutto caschi vedo che il mare si alza come ora sale l'ansia.
Credo che lei m'ammazzi, però è una cazzata, tanto ma chi m'ammazza?
E pure se fosse io griderò: "Basta.
Basta.
Basta".
Basta, basta hit, basta vip, basta streaming, basta click, basta brutti feat, gli extra beat, poi i remix, le playlist, i videoclip.
E ora per un giorno basta sitcom, basta foodporn, basta social network, link, bot, scroll, screenshot, sponsor. Basta con pubblicità e fottuti spot, basta.
Tłumaczenie na język polski
A-a-uwaga, inne tytuły, inne obszary, spacje składniowe.
Ale to tylko atrakcja, ale ile atrakcji dociera do twoich synaps?
Oto kolejna informacja, oto świeże brzmienie, tekst, z którym można się utożsamić.
Dzisiaj wychodzi milion piosenek, danych, których nie powinnam wam podawać, bo ryzykuję odwrócenie waszej uwagi od mojego imienia, mojej twarzy, piosenki, teledysku, makijażu, a potem sukienki.
Masz zarezerwowaną trochę miejsca, spójrz, jak duża jest scena, którą ubrałam.
Wiesz, ludzie są trochę rozproszeni, może to dobrze, że ma taką ścisłą naukę, standardową strukturę utworu, biada ci, jeśli ci się to znudzi, biada ci, jeśli nikt o tym nie będzie mówił, nie mówił, nie mówił.
Wystarczy, wystarczy.
Chciałbym coś powiedzieć, ale świat jest tak przedawkowany, że krzyknie: „Dość, dość”.
Wszystko dzieje się tak szybko, że nie można zrozumieć pewnych rzeczy, ale wystarczy, wystarczy.
Ziemia płonie, gry o władzę, narkotyki, technologia ludobójstwa, o którym media nawet nie mówią, wojna światowa czy podejrzenie pozostałości pandemii.
Dość, wystarczająco dużo hitów, wystarczająco dużo VIP-ów, wystarczająco dużo streamingu, wystarczająco dużo kliknięć, wystarczająco dużo złych wyczynów, dodatkowych beatów, potem remiksy, playlisty i klipy wideo.
A teraz na jeden dzień koniec z serialami komediowymi, koniec z pornografią kulinarną, koniec z sieciami społecznościowymi, linkami, botami, scrollami, zrzutami ekranu i sponsorami. Dość reklam i pierdolonych reklam, dość.
I doszliśmy do minuty i szesnastu.
Jedno tak, z takimi tekstami nie da się, napisz to od nowa, ale uwierz nam, że chociaż się zemścisz i zaczniesz napełniać głowę kolejnej osoby.
Czy możesz sobie wyobrazić tę piosenkę w radiu ze wszystkimi słowami, które wydają się przypadkowe, kogo chcesz mnie odkryć?
I w końcu piosenki są przyjazne dla radia tylko wtedy, gdy nie odwracają uwagi, gdy o nich mówisz.
Wyobraź sobie, że sprzedajesz narkotyki, ale w barze leci mój singiel, a ja proszę Cię o kawę za kierownicą.
Pomyśl o rozmowie o tym w momencie, gdy mama kupi Ci te majtki w sklepie z bielizną.
Pomyśl o supermarkecie lub na stacjach, idź do miejsca nad jeziorem, do lekarza, do głośników.
Pomyśl o sali gimnastycznej, trenerach i muzyce odtwarzanej, gdy operatorzy czekają.
Ale dość, dość.
Chciałbym coś powiedzieć, ale świat jest tak przedawkowany, że krzyknie: „Dość, dość”.
Wszystko dzieje się tak szybko, że nie można zrozumieć pewnych rzeczy, ale wystarczy, wystarczy.
Ziemia płonie, gry o władzę, narkotyki, technologia ludobójstwa, o którym media nawet nie mówią, wojna światowa czy podejrzenie pozostałości pandemii.
Dość, wystarczająco dużo hitów, wystarczająco dużo VIP-ów, wystarczająco dużo streamingu, wystarczająco dużo kliknięć, wystarczająco dużo złych wyczynów, dodatkowych beatów, potem remiksy, playlisty i klipy wideo.
A teraz na jeden dzień koniec z serialami komediowymi, koniec z pornografią kulinarną, koniec z sieciami społecznościowymi, linkami, botami, scrollami, zrzutami ekranu i sponsorami. Dość reklam i pierdolonych reklam.
Myślałeś, że to koniec, ale nie.
Podróżujesz z kapturem, siedzisz w autobusie, ale rozumiesz, co mówię?
Wiesz, że i tak jesteśmy w skorupie Nautilusa i jest powód, który znam tylko ja.
Prawdą jest jednak, że skrywasz w sobie ten sam sekret i może kiedyś Cię poznam.
Ze słońcem w innym jazzie, księżycem w innym bluesie.
To tak, jakbyśmy przegrywali, jakby to inni zawsze wygrywali.
Wiem, że widzisz ich przebranych za bohaterów, a zbroja dobrze chroni tchórzy.
Czasami mówię sobie: „Już późno”, zanim wszystko opadnie, widzę, że morze się podnosi, tak samo jak teraz wzrasta niepokój.
Myślę, że ona mnie zabije, ale to bzdura, ale kto mnie zabije?
A nawet gdyby tak było, krzyknę: „Dość.
Wystarczy.
Wystarczy.”
Dość, wystarczająco dużo hitów, wystarczająco dużo VIP-ów, wystarczająco dużo streamingu, wystarczająco dużo kliknięć, wystarczająco dużo złych wyczynów, dodatkowych beatów, potem remiksy, playlisty i klipy wideo.
A teraz na jeden dzień koniec z serialami komediowymi, koniec z pornografią kulinarną, koniec z sieciami społecznościowymi, linkami, botami, scrollami, zrzutami ekranu i sponsorami. Dość reklam i pierdolonych reklam, dość.