Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Nie ma dużo czasu. Zróbmy dym.
Ja zamienię twoje jebane miasto w pył.
Chciałaś próbuj, a straciłam minie.
Im mniej wiesz z tym lepiej śpisz, lepiej śpisz, lepiej śpisz. Im mniej wiesz z tym lepiej śpisz. Lepiej żyjesz.
Wiesz idealne to syf. To syf. Dzwonię do mojego brata.
Popełniamy błędy pijąc drink. Dodawać.
Nie biorą czystej karty. Pograła przeze mnie tyle pierdolony klasy.
Jest zła i to płacze. Nie wybaczaj mi i wtedy się błaźnij. Już chyba za dużo chcesz.
Pierdolone nauki. Co robimy jest złe i chyba za mało.
I znowu pada jebany deszcz i znowu pada na mnie. Nie usiednę przed nim. Za dużo razy udawało się.
W końcu nie będę tą.
Znowu się na mnie ściera. Kocham jak to robi w domu. Spisuje mnie w moich lirach.
Kochają go paru zmęczonych.
Od ośmiu do dłużsi i posłuchajmy eksplozji i zróbmy pauzę. Pytajmy czasem jak by się miało.
Nigdy nie skończysz, choćbyś chciała. Nie ma mowy. Daj mi ciała, dziś jest za głowy.
Nie ma dużo czasu. Zróbmy dym. Zróbmy dym. Zamienię twoje jebane miasto w pył.
Chciałaś próbuj, a straciłam minie.
Im mniej wiesz z tym lepiej śpisz. Lepiej śpisz, lepiej śpisz.
Im mniej wiesz z tym lepiej śpisz. Lepiej żyjesz. Wiesz idealne to syf.
To syf.
Dzwonię do mojego brata.
Popełniamy błędy pijąc drink.