Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Mart Karı

Mart Karı

3:34turecki pop 2026-04-03

Opis

Producent: Emre Yunus Güngörmüş

Kompozytor: Emre Yunus Güngörmüş

Autor tekstów: Emre Yunus Güngörmüş

Organizator: Emre Yunus Güngörmüş

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

O dudaklar dokunmaz artık yanağıma, yanağıma.

O mis kokusu içime dolmaz bir daha.

Bu aşk artık bana umutsuz bakka, bakka.

O gelir belki geceleri rüyalarıma, rüyalarıma.

Kodudum, öldüm, bittim. Ne hain çıktın, yine dönmedin.

Düşünemez oldum aklı senin. Gönlüme yüzünü bile çevirmedin.

Bir kere de sen yeter yansın. Senin de benim gibi uykuların kaçsın.

Hafife aldığın aşkı unutma. Mazgalı bu sefer de sana yansın.

Bir kere de sen yeter yansın.

Senin de benim gibi uykuların kaçsın. Hafife aldığın aşkı unutma.

Mazgalı bu sefer de sana yansın.

O dudaklar dokunmaz artık yanağıma, yanağıma.

O mis kokusu içime dolmaz bir daha.

Bu aşk artık bana umutsuz bakka, bakka.

O gelir belki geceleri rüyalarıma.

Kodudum, öldüm, bittim. Ne hain çıktın, yine dönmedin.

Düşünemez oldum aklı senin. Gönlüme yüzünü bile çevirmedin.

Bir kere de sen yeter yansın. Senin de benim gibi uykuların kaçsın.

Hafife aldığın aşkı unutma.

Mazgalı bu sefer de sana yansın. Bir kere de sen yeter yansın.

Senin de benim gibi uykuların kaçsın. Hafife aldığın aşkı unutma.

Mazgalı bu sefer de sana yansın. Bir kere de sen yeter yansın.

Senin de benim gibi uykuların kaçsın. Hafife aldığın aşkı unutma.

Mazgalı bu sefer de sana yansın. Bir kere de sen yeter yansın.

Senin de benim gibi uykuların kaçsın. Hafife aldığın aşkı unutma.

Mazgalı bu sefer de sana yansın.

Tłumaczenie na język polski

Te usta nie dotkną już mojego policzka.

Ten słodki zapach już nigdy mnie nie wypełni.

Ta miłość jest już dla mnie beznadziejna, bakka, bakka.

Może w nocy przyjdzie do moich snów i snów.

Jestem załamany, umarłem, mam dość. Jakim byłeś zdrajcą, już nie wróciłeś.

Nie mogę myśleć o twoich myślach. Nawet nie zwróciłeś swojej twarzy w stronę mojego serca.

Raz wystarczy, żeby się sparzyć. Ty też możesz stracić sen, tak jak ja.

Nie zapomnij o miłości, którą brałeś za oczywistość. Niech i tym razem blanki płoną dla Ciebie.

Raz wystarczy, żeby się sparzyć.

Ty też możesz stracić sen, tak jak ja. Nie zapomnij o miłości, którą brałeś za oczywistość.

Niech i tym razem blanki płoną dla Ciebie.

Te usta nie dotkną już mojego policzka.

Ten słodki zapach już nigdy mnie nie wypełni.

Ta miłość jest już dla mnie beznadziejna, bakka, bakka.

Może w nocy przyjdzie do moich snów.

Jestem załamany, umarłem, mam dość. Jakim byłeś zdrajcą, już nie wróciłeś.

Nie mogę myśleć o twoich myślach. Nawet nie zwróciłeś swojej twarzy w stronę mojego serca.

Raz wystarczy, żeby się sparzyć. Ty też możesz stracić sen, tak jak ja.

Nie zapomnij o miłości, którą brałeś za oczywistość.

Niech i tym razem blanki płoną dla Ciebie. Raz wystarczy, żeby się sparzyć.

Ty też możesz stracić sen, tak jak ja. Nie zapomnij o miłości, którą brałeś za oczywistość.

Niech i tym razem blanki płoną dla Ciebie. Raz wystarczy, żeby się sparzyć.

Ty też możesz stracić sen, tak jak ja. Nie zapomnij o miłości, którą brałeś za oczywistość.

Niech i tym razem blanki płoną dla Ciebie. Raz wystarczy, żeby się sparzyć.

Ty też możesz stracić sen, tak jak ja. Nie zapomnij o miłości, którą brałeś za oczywistość.

Niech i tym razem blanki płoną dla Ciebie.

Obejrzyj teledysk Altar Kafesçi - Mart Karı

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam