Inne utwory od Sertan Tatlıgöl
Opis
Producent: Emrah Alsan
Kompozytor: Remzi Kıraç
Autor tekstów: Sertan Tatlıgöl
Organizator: Remzi Kıraç
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
E-E-Eldiremzi.
Hah!
Yedirme kendini böyle.
Saygınlık boynuma künye. Yedirme kendini lale. Kedi götünde geziyon fare.
Holiganlar, karakollar, avukatlar, tutanaklar. Koridorlar, bak olanlar.
Piyasada esnafım yürü len hurda.
Yürü len burdan. Gittikçe oluyonuz helva. Yaparım kervan iz yok.
Alırım kale olsa bir vizyon. İstikrar üstüne işer. Başarım benim üstüme düşen.
Gezerim tek bitti kıyak. Acizler düşman aslana. Gece hep Kerbela dolu. Etraf kurt kuşlar çukuru.
Bir var bir yok bak sonumuz. Sigaram gibi almışın yolunu. Gece hep Kerbela dolu.
Etraf kurt kuşlar çukuru. Bir var bir yok bak sonumuz. Sigaram gibi almışın yolunu. Ah be!
Giydin etek. Bizde icabet davete. Ah be! Baksana hallere. Ben düşmem düşürürüm gıybete.
Suyundan içmem gafletin. Verin şu golduna gofreti. Yolundan geçmem cehaletin.
Kuyusuna inmem cahilin. Ateşle oynarım halliceyim. Manipüle yok iradeyim.
Gül versem biliyorum dikeni. Ateşten üflerim küllerini.
Gece hep Kerbela dolu.
Etraf kurt kuşlar çukuru. Bir var bir yok bak sonumuz.
Sigaram gibi almışın yolunu.
Gece hep Kerbela dolu. Etraf kurt kuşlar çukuru. Bir var bir yok bak sonumuz.
Sigaram gibi almışın yolunu.
Tłumaczenie na język polski
E-E-Eldiremzi.
Ha!
Nie karm się tak.
Szacunek jest na mojej szyi. Nie karm się, tulipanie. Mysz pełzająca po tyłku kota.
Chuligani, komisariaty, prawnicy, protokoły. Korytarze, spójrz.
Moi handlarze chodzą po targu złomu.
Odejdź stąd. Stajecie się coraz bardziej chałwowi. Zrobię to, karawana, żadnego znaku.
Miałbym wizję, gdyby to był zamek. Wkurza na stabilność. Mój sukces spada na mnie.
Po prostu się przejdę, to koniec. Bezradni są wrogami lwa. Noc jest zawsze pełna Karbali. W okolicy znajduje się siedlisko wilków i ptaków.
Słuchaj, to nasz koniec. Podążałeś swoją drogą jak mój papieros. Noc jest zawsze pełna Karbali.
W okolicy znajduje się siedlisko wilków i ptaków. Słuchaj, to nasz koniec. Podążałeś swoją drogą jak mój papieros. O mój!
Miałaś spódnicę. Przyjęliśmy zaproszenie. O mój! Spójrz na sytuację. Nie przepadam za obmową.
Nie piję twojej wody, jesteś nieuważny. Daj opłatek za to złoto. Nie wejdę na ścieżkę ignorancji.
Nie zejdę do studni ignorantów. Pobawię się ogniem i wymyślę. Moja wola nie podlega manipulacji.
Nawet jeśli daję róże, znam ciernie. Zdmuchuję popiół z ognia.
Noc jest zawsze pełna Karbali.
W okolicy znajduje się siedlisko wilków i ptaków. Słuchaj, to nasz koniec.
Podążałeś swoją drogą jak mój papieros.
Noc jest zawsze pełna Karbali. W okolicy znajduje się siedlisko wilków i ptaków. Słuchaj, to nasz koniec.
Podążałeś swoją drogą jak mój papieros.