Inne utwory od Carín León
Inne utwory od El Larry y la Clase
Opis
Vihuela: Antonio Zepeda Rivera
Akordeon, wokal w tle: Braulio Ibarra Soneranes
Trąbka: Mario Muñoz Cruz
Klarnet: Edgar Eron Valenzuela Castro
Wokal w tle, akordeon: Juan Guadalupe Ontiveros Moroyoqui
Vihuela: Arnulfo Romero sombra
Bajo: Neftali Ozuna tucari
Klarnet: Juan de Dios Ontiveros Molinares
Trąbka: Francisco Javier Duarte Velarde
Inżynier dźwięku, producent: Antonio Zepeda
Inżynier nagrań, inżynier miksowania, inżynier masteringu: Alberto Medina
Inżynier nagrań: Abraham Eduardo Tapia García
Kompozytor, autor tekstów: Margarito Estrada
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Uy, uy, uy, compadre.
Compa Karim.
Qué perrón ser perrón, compadre.
Cruzando cerros y arroyos, he venido para verte, palabra de honor que sí.
Traigo mi ropa mojada porque hoy estuvo lloviendo, qué más puedo hacer por ti.
Si las estrellas del cielo pudieran hablar, dirían lo mucho que te amo yo.
Si tú me dieras un beso, sería bien correspondido por tus caricias, mi amor.
Eres flor, eres hermosa, eres perfumada rosa que ha nacido para mí.
Y acerca tu pecho al mío y abrázame, que hace frío, y así seré más feliz. Uy, uy, uy, compadre.
-Y arriba la H, compadre. -Compadre Larry.
Compay Karim.
Arriba Guaymas, viejo.
Compadre.
Morena de ojazos negros, mañana a la misma hora nos volveremos a ver.
Eres flor, eres hermosa, eres perfumada rosa, la dueña de mi querer.
Y eres flor, eres hermosa, eres perfumada rosa que ha nacido para mí.
Y acerca tu pecho al mío y abrázame, que hace frío, y así seré más feliz.
H.
-Muchas gracias, compadre. -Compadre Larry, ya se lo sabe. Algo viene.
De los grandes masters.
Salud.
Tłumaczenie na język polski
Ups, ups, ups, towarzyszu.
Compa Karima.
Co za pies, być psem, towarzyszu.
Przemierzając wzgórza i strumienie, przyszedłem cię zobaczyć, słowo honoru tak.
Przyniosłem mokre ubrania, bo dzisiaj padał deszcz, co jeszcze mogę dla ciebie zrobić.
Gdyby gwiazdy na niebie umiały mówić, powiedziałyby, jak bardzo cię kocham.
Gdybyś mnie pocałował, byłoby to dobrze odwzajemnione twoimi pieszczotami, kochanie.
Jesteś kwiatem, jesteś piękna, jesteś pachnącą różą, która narodziła się dla mnie.
I zbliż swoją klatkę piersiową do mojej i przytul mnie, jest zimno i dzięki temu będę szczęśliwsza. Ups, ups, ups, towarzyszu.
-I H powyżej, kolego. -Przyjaciel Larry.
Firma Karim.
W górę Guaymas, stary.
Kumpel.
Brunetka o dużych czarnych oczach, jutro o tej samej porze znów się spotkamy.
Jesteś kwiatem, jesteś piękna, jesteś perfumowaną różą, właścicielką mojej miłości.
A ty jesteś kwiatem, jesteś piękna, jesteś pachnącą różą, która narodziła się dla mnie.
I zbliż swoją klatkę piersiową do mojej i przytul mnie, jest zimno i dzięki temu będę szczęśliwsza.
H.
-Dziękuję bardzo, przyjacielu. - Towarzyszu Larry, już wiesz. Coś nadchodzi.
O wielkich mistrzach.
Zdrowie.