Inne utwory od Elena D'Elia
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Una di queste sere, ti va se ci vediamo?
Ho un po' da raccontarti e un po' che non parliamo.
Io con le mani vuote, tu pieno di parole perse chissà dove, la faccia qui e sapone.
Mi fiderò di te, della tua pelle, del tuo calore, le domeniche abbracciati sopra il divano se fuori piove, del modo in cui mi guardi se piango di nascosto.
La tavola è vuota e no, non lo nascondo.
E vorrei dirti che sto male da morire anche se la mia anima tace.
Scusa se non so dirti che mi dispiace, ma non sono capace. Vuoi capirlo o no?
Vuoi capirlo che sono settimane che non riesco a dire il tuo nome, che se ci provo mi si spezza la voce.
Non passano le ore, non c'è più ossigeno, ossigeno, ossigeno.
Una di queste sere, ti va se ci perdiamo per le strade più nascoste, quelle che non conosciamo, anche quelle più sbagliate, quelle che non c'è ritorno, quelle che è la prima volta, che ti lasciano un ricordo indelebile, indelebile che è un segno. Non sai spegnere un incendio.
Siamo cenere, solo cenere e questo fuoco non si è spento.
Non lo vedi?
Siamo noi che abbiamo addosso solo il cuore e non so dirti che sto male da morire anche se la mia anima tace.
Scusa se non so dirti che mi dispiace, ma non sono capace. Vuoi capirlo o no?
Vuoi capirlo che sono settimane che non riesco a dire il tuo nome.
Non ti trovo dentro altre persone.
In questa confusione non c'è più ossigeno, ossigeno, ossigeno.
Oh-oh-oh-ah, non c'è più ossigeno, oh-oh-oh e sto male da morire anche se la mia anima tace.
Scusa se non so dirti che mi dispiace, ma non sono capace. Vuoi capirlo o no?
Vuoi capirlo che sono settimane che non riesco a dire il tuo nome.
Non ti trovo dentro altre persone.
In questa confusione non c'è più ossigeno, ossigeno, ossigeno
Tłumaczenie na język polski
Czy chciałbyś się spotkać w któryś z tych wieczorów?
Mam ci trochę do powiedzenia i trochę, o czym nie rozmawiamy.
Ja z pustymi rękami, ty pełen słów zagubionych nie wiadomo gdzie, twoja twarz tutaj i mydło.
Zaufam Tobie, Twojej skórze, Twojemu ciepłu, przytulaniu Cię na kanapie w niedzielę, gdy na zewnątrz pada deszcz, temu, jak na mnie patrzysz, gdy w tajemnicy płaczę.
Stół jest pusty i nie, nie ukrywam tego.
I chcę Ci powiedzieć, że jest mi cholernie źle, nawet jeśli moja dusza milczy.
Przepraszam, jeśli nie mogę ci powiedzieć, że mi przykro, ale nie mogę. Chcesz to zrozumieć czy nie?
Rozumiesz, że od tygodni nie mogę wymówić Twojego imienia, że jeśli spróbuję, głos mi się załamie.
Godziny nie mijają, nie ma już tlenu, tlenu, tlenu.
Czy chciałbyś, abyśmy któregoś wieczoru zagubili się w najbardziej ukrytych uliczkach, tych, których nie znamy, nawet tych najbardziej błędnych, tych, z których nie ma powrotu, tych, które są po raz pierwszy, które pozostawiają w Tobie niezatarte wspomnienie, niezatarte, które jest znakiem. Nie wiesz, jak ugasić pożar.
Jesteśmy popiołem, tylko popiołem, a ten ogień nie zgasł.
Nie widzisz tego?
Jesteśmy tymi, którzy mają tylko swoje serca na sobie i nie mogę powiedzieć, że jest mi cholernie niedobrze, nawet jeśli moja dusza milczy.
Przepraszam, jeśli nie mogę ci powiedzieć, że mi przykro, ale nie mogę. Chcesz to zrozumieć czy nie?
Rozumiesz, że od tygodni nie jestem w stanie wymówić twojego imienia.
Nie odnajduję Cię w innych ludziach.
W tym zamieszaniu nie ma już tlenu, tlenu, tlenu.
Och-och-och-ach, nie ma już tlenu, och-och-och i jestem cholernie chory, nawet jeśli moja dusza milczy.
Przepraszam, jeśli nie mogę ci powiedzieć, że mi przykro, ale nie mogę. Chcesz to zrozumieć czy nie?
Rozumiesz, że od tygodni nie jestem w stanie wymówić twojego imienia.
Nie odnajduję Cię w innych ludziach.
W tym zamieszaniu nie ma już tlenu, tlenu, tlenu