Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ты такая ж простая, как все, как сто тысяч других в России.
Знаешь ты одинокий рассвет, знаешь холод осени синей.
По-смешному я сердцем влип, я по-глупому мысли занял.
Твой иконный и строгий лик по часовням висел в Рязанях.
Я на эти иконы плевал.
Чтил я грубость и крик в повесе.
А теперь вдруг растут слова самых нежных и кротких песен.
Не хочу я лететь в зенит.
Слишком многое телу надо.
Что ж так имя твое звенит, словно августовская прохлада?
Я не нищ и не жалок, не мал и умею расслышать за пылом.
С детства нравится, я понимал, кабелям да степным кобылам.
Потому и себя не сберег для тебя, для нее и для этой.
Невеселого счастья золот сумасшедшее сердце поэта.
Потому и грущу о всем, словно в листьях глаза косые.
Ты такая ж простая, как все, как сто тысяч других в России.
По-смешному я сердцем влип, я по-глупому мысли занял.
Твой иконный и строгий лик по часовням висел в Рязанях.
Я на эти иконы плевал.
Чтил я грубость и крик в повесе.
А теперь вдруг растут слова самых нежных и кротких песен.
Tłumaczenie na język polski
Jesteś tak samo prosty jak wszyscy inni, jak sto tysięcy innych w Rosji.
Znasz samotny świt, znasz chłód błękitnej jesieni.
W zabawny sposób popadłem w kłopoty z sercem, głupio zająłem się myślami.
Twoja ikona i surowa twarz wisiały w kaplicach w Riazaniu.
Nie interesują mnie te ikony.
Honorowałem chamstwo i krzyki w grabiach.
A teraz nagle rosną słowa najczulszych i najłagodniejszych pieśni.
Nie chcę lecieć do zenitu.
Organizm potrzebuje zbyt wiele.
Dlaczego twoje imię brzmi jak sierpniowy chłód?
Nie jestem biedny i nie żałosny, nie mały i słyszę za żarem.
Od dzieciństwa lubiłem, zrozumiałem, kable i klacze stepowe.
Dlatego nie oszczędzałem się dla ciebie, dla niej i dla tego.
Smutne serce poety napełnia się ponurym szczęściem.
Dlatego jest mi smutno z powodu wszystkiego, jakby w liściach były skośne oczy.
Jesteś tak samo prosty jak wszyscy inni, jak sto tysięcy innych w Rosji.
W zabawny sposób popadłem w kłopoty z sercem, głupio zająłem się myślami.
Twoja ikona i surowa twarz wisiały w kaplicach w Riazaniu.
Nie interesują mnie te ikony.
Honorowałem chamstwo i krzyki w grabiach.
A teraz nagle rosną słowa najczulszych i najłagodniejszych pieśni.