Inne utwory od STASYA
Opis
Wokalista: STASYA
Inżynier masteringu, inżynier miksowania, kompozytor: Антон Дітяшов
Kompozytor, autor tekstów: Анастасія Кондратюк
Autor tekstu: Олександр Кондратюк
Kompozytor: Давид Голубенко
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Тай-ра-ра-та-та, тай-ра-ра-та-ра-ра-ра, ра-ра-ра-ра, та-тай.
Тай-ра-ра-та-та, тай-ра-ра-та-ра-ра-ра, ра-ра-ра-ра, та-тай.
Рюкзак, ваші задумки про завтра, хто продав той погоду без варіантів. Верещи закритий нікому ніколи з балкону, мама кричить у телефон.
Світ як планета, межі умовні, ми вірили світу, він був зятлом ззовні.
Там усе було дуже просто, часто міряли успіх по зросту.
Хоч би на хвилину туди, де просто, де не міряють життя поросту, де не треба бути кимось більшим, де я була собою, де світ був простішим.
Хоч би на хвилину туди, де просто, де не міряють життя поросту, де не треба бути кимось більшим, де я була собою, де світ був простішим.
Розбиті коліна, як перші медалі, тоді чомусь швидше гоїлись рани.
Я заплющу очі і знов поруч мама, як пам'ять зі хмари, тара-та, нова гітара.
Ми були малі, але більше за всіх, бджолята на мед, це бо вік добро в хліб.
В нас не було грошей, та були поруч люди. Хоча б на хвилинку діть ми нам поводи.
Хоч би на хвилину туди, де просто, де не міряють життя поросту, де не треба бути кимось більшим, де я була собою, де світ був простішим.
Хоч би на хвилину туди, де просто, де не міряють життя поросту, де не треба бути кимось більшим, де я була собою, де світ був простішим.
Tłumaczenie na język polski
Tai-ra-ra-ta-ta, ta-ra-ra-ta-ra-ra-ra, ra-ra-ra-ra, ta-tay.
Tai-ra-ra-ta-ta, ta-ra-ra-ta-ra-ra-ra, ra-ra-ra-ra, ta-tay.
Plecak, Twoje myśli o jutrze, który sprzedał tę pogodę bez opcji. Krzycząc z zamkniętego dla nikogo balkonu, mama krzyczy do telefonu.
Świat jest jak planeta, granice są warunkowe, wierzyliśmy światu, był to zięć z zewnątrz.
Wszystko było tam bardzo proste, sukces często mierzono wzrostem.
Choćby na chwilę, do miejsca, gdzie wszystko jest proste, gdzie nie mierzy się życia w rozwoju, gdzie nie trzeba być kimś większym, gdzie byłem sobą, gdzie świat był prostszy.
Choćby na chwilę, do miejsca, gdzie wszystko jest proste, gdzie nie mierzy się życia w rozwoju, gdzie nie trzeba być kimś większym, gdzie byłem sobą, gdzie świat był prostszy.
Połamane kolana, jak przy pierwszych medalach, potem z jakiegoś powodu rany zagoiły się szybciej.
Zamykam oczy i mama znowu jest obok mnie, jak wspomnienie z chmury, Tara-ta, nowa gitara.
Byliśmy małymi, ale przede wszystkim pszczołami po miód, bo wiek jest dobry na chleb.
Nie mieliśmy pieniędzy, ale w pobliżu byli ludzie. Choć na chwilę zaopiekujmy się naszymi dziećmi.
Choćby na chwilę, do miejsca, gdzie wszystko jest proste, gdzie nie mierzy się życia w rozwoju, gdzie nie trzeba być kimś większym, gdzie byłem sobą, gdzie świat był prostszy.
Choćby na chwilę, do miejsca, gdzie wszystko jest proste, gdzie nie mierzy się życia w rozwoju, gdzie nie trzeba być kimś większym, gdzie byłem sobą, gdzie świat był prostszy.