Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Duchy

Duchy

4:242026-03-27

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Język to ruch, choć na tak wiele zjawisk nie mamy słów języka.

To dlatego jest poezja, dlatego jest muzyka. Wysokość dźwięku, tempo i dynamika.

Zapisane kartki wyrazistym charakterem pisma, bo jesteśmy niecierpliwi.

Dzień jak co dzień, a ja słucham muzyki. Ty rozwiązujesz krzyżówki, bo słowa są jak nuty.

Pisemne ślady, a my jak znikające punkty i nasze rytuały.

Podekscytowani czytamy książki, wypijając hektolitry kawy. Zakreślamy ulubione frazy.

Książki, co z człowieka robią człowieka. Otwierają światy, zaświaty dla żywych i zmarłych.

Mamy uszy otwarte na każdy dźwięk. Póki są dźwięki, śmierć nie istnieje. Muzyka na weselach i pogrzebach.

A teraz plączemy się bez map, bez instrukcji.

Jesteśmy bezszelestni jak duchy. Wywlekamy uczucia jak lekarz nerwy spod skóry. Duchy.

Mamo, witaj w domu.

Bo cisza jest bezmierna.

Ruch, ruch. Język to ruch.

Tęsknota jest bezmierna.

Ruch, ruch. Język to ruch.

Cisza jest bezmierna.

Wrażliwi na światło, światłoczuły. Wykonujemy chaotyczne ruchy jak molekuły.

Parujemy jak duchy. Wibrujemy jak dźwięki drumli. Kopiemy w powietrze.

Chciałbym o tyle rzeczy zapytać.

Pytać subtelnie, ale ciągle czuję się niezręcznie, bo nie wiem, jak radzić sobie ze stratą. Grzać serce.

Życzę Ci zdrowia przyjacielu, być zdrowym, bo życie jednak kiedyś się kończy, urywa.

A kiedy życie odkleja się od życia, zostają szafy pełne ubrań, przedmioty, płyty i książki. A życie toczy się dalej.

Słychać głosy z ulicy, gwar, a my próbujemy wziąć się w garść i parujemy jak warszawski rozgrzany beton, żeby zdążyć, zanim w mgnieniu oka nam uciekną nasze dni, nasze chwile. Tylko w dzieciństwie jesteśmy jakby nieśmiertelni.

A teraz życie się kurczy. Idzie drogą na skróty, choć robimy zręczny unik.

Duchy zagubione w miejskiej dżungli.

Mamo, witaj w domu.

Bo cisza jest bezmierna.

Ruch, ruch. Język to ruch.

Tęsknota jest bezmierna.

Ruch, ruch. Język to ruch.

Cisza jest bezmierna.

Plątanina myśli. Wokół nas światła Warszawy migają jak wspomnienia.

Duchy zgasną, ale na razie świecą. To musi nam wystarczyć. Kolega ze starych lat dzwoni.

Halo, halo! Czy coś się zmieniło? Nic się nie zmieniło odpowiadam.

Ale tak naprawdę zmieniło się wszystko, bo cisza jest bezmierna.

Mamo, witaj w domu.

Jak zwykle trochę tu nieposprzątane, porozrzucane ubranie pachnie mokrym psem. Uchylam szeroko okno. Wzbiera wiatr.

Witaj w domu, w naszym ogrodzie. Nie usłyszę cię już w moim telefonie. Szum w słuchawce.

Mówię coraz cichszym głosem. Ukrywamy łzy, zadzierając głowę. Duchy.

A tęsknota jest bezmierna jak przenikające ostrze. Nie będę tracił ani chwili.

Duchy. Duchy. Duchy. Duchy. Duchy. Duchy. Duchy. Duchy. Duchy.

Bo cisza jest bezmierna.

Ruch, ruch. Język to ruch.

Tęsknota jest bezmierna.

Ruch, ruch. Język to ruch.

Cisza jest bezmierna.

Obejrzyj teledysk Fisz Emade Tworzywo, Mateusz Krautwurst - Duchy

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam